31.05.2014

Overdose

  Ze względu na to, że wyglądam jak hobo, to zamiast filmikowego repackage znowu czas na standardowy, zdjęciowy.
  Wczoraj przybył do mnie kolejny nabytek z kpoptown - "Overdose" EXO. Plakat do płyty przyszedł mi dwa dni wcześniej, chociaż zazwyczaj bywało na odwrót, a paczkę dostałam w niecałe dwa tygodnie (!!!). Zamówiłam ją 19 maja, a płyty przyszły 30-ego. Nie wiem, czy powinnam być pod wrażeniem poczty polskiej, bo jeszcze się rozleniwi...

jak zwykle wszystko ładnie zapakowane~

A więc, czas rozpakować płyty!


Pudełka są prześliczne - proste, ale takie lśniące, możnaby powiedzieć, że holograficzne haha. Jedyne co mnie zdenerwowało to fakt, że aby je otworzyć trzeba naprawdę się natrudzić...

29.05.2014

Słowniczek początkującego k-popowca

Ktoś z was podsunął mi pomysł na posta o takiej tematyce i uznałam, że nie jest to zły pomysł, więc oto jest!

Myślę, że wiele osób odwiedzających mojego bloga siedzi w temacie, ale z pewnością istnieje wiele osób, które z koreańską muzyką dopiero się poznają i nie wiele jeszcze wiedzą czy rozumieją. Poza tym halo - każdy z nas kiedyś zaczynał. Cokolwiek, jazdę na rowerze, grę na skrzypcach czy liczenie do pięciu. Dlatego doskonale wiem, jak denerwujące może być niewiedzenie czegoś. Co prawda - jak to się mówi, Google też nie bolą, ale pomoc nigdy nie boli c:

przepraszam ale kocham tego gifa haha


Oppa (오빠) - w koreańskim jest to określenie na starszego brata lub chłopaka (używane przez dziewczyny), jednak fanki często nazywają tak swoich ulubionych muzyków nawet, kiedy nie są wcale od nich starsi.

Unni [czyt. onni] (언니) - tego zwrotu również używają dziewczyny, ale do starszej koleżanki/siostry

Bias - to ulubiony przez nas członek zespołu. Nie musimy ograniczać się do jednego - biasów można mieć nawet kilku w jednym zespole, chociaż taka opcja działa raczej tylko w przypadku dużych zespołów.

Ultimate bias - według mnie (i wielu innych osób) ultimate bias powinien być tylko jeden. Jest to nasz najnajnajulubieńszy idol, który znacznie przewyższa w naszym serduszku pozostałych biasów.

ABS - pojęcie z angielskiego wiec może i wam akurat znane, ale i tak wyjaśnię - ABS to nic innego, jak męska klata. If you know what I mean.

Ship - Często można spotkać się ze stwierdzeniem "Shipuję tego i tamtego". Ship to wspieranie tak naprawdę fanserwisu robionego przez zespoły, czyli takie popieranie wymyślonych, zazwyczaj homoseksualnych związków.

OTP - z angielskiego One True Pairing. Oznacza to naszą ulubioną, wymyśloną parę.

OTL - koreańska emotikonka wyrażająca załamanie. Jeśli się przyjrzymy, wygląda to jak chipcio klękający na kolanach i walący głową w podłogę 8D

Aegyo - określenie na słodkie zachowanie, jednak nie tylko to 'naturalne', ale i to wymuszone, na przykład gdy w jakimś talk show dadzą idolowi za zadanie przekupienie kogoś swoją słodkością.

SM, YG, JYP - nazwy trzech, największych w Korei wytwórni. Jest ich o wiele więcej, ale te trzy są najpotężniejsze. Każdy zespół lub solista przechodzi specjalny trening w takiej wytwórni - ćwiczy taniec, śpiew, zachowanie na scenie, aktorstwo, etc.

Shawol, Blackjack, Elf - to tylko kilka nazw fandomów, czyli fanów danego zespołu. Listę nazw fandomów możecie znaleźć tu: KLIK.

Fighting / hwaiting (화이팅) - okrzyk, który ma na celu zmotywowanie zespołu, jego członka czy tak właściwie kogokolwiek. Możnaby przetłumaczyć to jako "powodzenia", "do dzieła".


jeśli jeszcze cokolwiek sobie przypomnę - dopiszę c:

25.05.2014

Różnice i podobieństwa między koreańskim a europejskim kanonem piękna

O kanonie koreańskim już pisałam, teraz czas na porównanie go z kanonem europejskim! Jednak na początek chcę podkreślić parę aspektów.
Po pierwsze: dlaczego tylko koreańskim? Ano dlatego, że m.in. w tym czuję się najbardziej obeznana, jak i w takiej Japonii konkretnego kanonu raczej nie ma - operacje plastyczne są nielubiane, krzywe zęby uważane za słodkie... dlatego dziś skupimy się na koreańskim kanonie piekna.
Po drugie: dlaczego europejskim? Cóż, dziś mam zamiar uogólniać i nie miejcie mi tego za złe - będę kierować się w większości kanonem piękna promowanym przez media. To oczywiste, że każdy człowiek ma inne preferencje, więc przy takim temacie uogólnianie jest konieczne. Porównanie całej Europy to jednego azjatyckiego kraju może nie jest totalnie trafne, ale wydaje mi się, że w Europie panują bardzo podobne trendy.
A więc - zaczynamy.

                   Oczy                    

Oczy w obydwóch kanonach mają ze sobą wspólną cechę - za najładniejsze uważane są te duże i o ładnym kształcie. To dlatego Koreanki poddają się operacji podwójnej powieki - nie, aby wyglądać "biało", ale po prostu aby ich oczy wyglądały efektywniej i po prostu ładniej.
Różnica którą zauważyłam, jest jedna. W Europie zazwyczaj mówiąc "masz ładne oczy", mamy na myśli również ich tęczówkę. Bo ładny kolor, bo fajne "wzorki". W Korei każdy ma brązowe oczy, czy to jaśniejsze czy ciemniejsze, więc takich komplementów chyba z zasady się nie słyszy ;)



                   Nos                    

U nas - im zgrabniejszy, krótszy i delikatniejszy - tym lepszy. W Korei jednak płaskie nosy nie są pożądane i kobiety często poddają się operacji ich lekkiego wydłużenia czy uniesienia jego końca, podczas gdy my sobie te nosy skracamy.

                  Cera                   

Teoretycznie w Europie opalona, brązowawa karnacja jest bardzo pożądana - dziewczyny latem opalają się, chodzą na solarium jak i potem próbują utrzymać tą opaleniznę. Jednocześnie też temat piegów czy pieprzyków nie jest jakiś dziwny i mało osób wstydzi się takich 'defektów', niektórzy nawet bardzo je lubią.
W Korei zaś latem chodzi się z nałożonym najmocniejszym filtrem, z parasolkami przeciwsłonecznymi, cera natomiast ma być jasna, czysta i bezskazitelna. Wywodzi się to między innymi z tego, że w koreańskiej kulturze słońce jedynie przyśpiesza starzenie się skóry, a wszelkie przebarwienia to jego wina. Wydaje mi się, że w Europie po prostu jeszcze mało osób zdaje sobie sprawę ze szkodliwego działania słońca, efektem czego takie rzeczy zwala się na genetykę i mówi się, że "dodają uroku".


               Figura                 

Tutaj nie ma wielkiej różnicy - media chyba w każdym zakątku świata promują szczupłe, nie raz wręcz wychudzone figury. To co jest pożądane to też tzw. S line - szczupła figura, duży biust i pośladki.

                 Brwi                  

Tutaj jest ogromna różnica. Europejki zazwyczaj regulują swoje brwi na dosyć cienkie i łukowate, podkreślone henną czy kredką, co dodaje ich wzroku lekkiej drapieżności. W Korei preferowane są proste brwi, dosyć grube i delikatne, które nadają twarzy raczej niewinności niżeli seksowności.


                 Włosy                 

W obu regionach zadbane i lśniące włosy to podstawa, jednak co jest tutaj inne to sposób dbania o nie. W Europie staramy się nawilżać włosa od zewnątrz - maskami, odżywkami i serum. W Korei większą uwagę zwraca się na to od wewnątrz - co jemy, oraz na stan skóry głowy. Oczywiście stosują również wyżej wspomniane kosmetyki, ale nie oszukujmy się - częściej możemy zobaczyć Koreankę z pięknymi włosami, aniżeli Europejkę - wiele ma przesuszone, zniszczone (chociażby prostowaniem) włosy, lub włosy bez życia.


To właściwie tyle na dziś! Wydaje mi się, że nic nie ominęłam haha♥

A dla was który kanon piękna jest lepszy? A może lubicie jeden aspekt z kanonu europejskiego, a inny już z koreańskiego?

21.05.2014

Czemu tak naprawdę unikam słońca?

No właśnie. Przecież słońce jest super. Dostarcza nam witaminy D, dużo energii, ogrzewa, na podwórku jest smażalnia przyjemnie.
Nie ukrywam - lubię słońce pod wieloma względami. Kiedy świeci, zdecydowanie przyjemniej mi się wstaje - nawet z myślą o tym, że muszę iść do szkoły - mam większą ochotę do egzystencji i motywację.
Poza tym kiedy jest ciepło, można robić wiele więcej rzeczy, niż gdy pogoda nie dopisuje - kto by chciał jeździć konno kiedy pada deszcz i na ziemi jest ciapa, lub jeść lody gdy śnieg odmraża nam dłonie?

Jednak to czego nie lubię w słońcu w pewnym sensie przeważa to, co w nim lubię. Nie oznacza to, że nie lubię, gdy świeci - ze względu na powyższe korzyści.
To, czego nienawidzę w słonecznej pogodzie to działanie słońca. Nigdy nie dam sobie wcisnąć kitu, że "witamina D jest ci bardzo potrzebna", bo owszem, jest, ale co za dużo to niezdrowo, damn it.


16.05.2014

Makijażowe letnie inspiracje

  Przyznaję się bez bicia, że zaistniała sytuacja z EXO wyssała ze mnie resztki życia i nie mam siły napisać żadnego długiego, konkretnego postu... Jednak jest to dobra okazja do zrealizowania zdjęciowej notki -  czyli, mimo deszczowej pogody, nadszedł czas na makijażowe letnie inspo!

Czym charakteryzuje się według mnie letni makijaż? Jest raczej lekki i dosyć delikatny, chociaż nie oznacza to, że mamy powstrzymywać się przed nakładaniem eyelinera przez całe trzy miesiące.


14.05.2014

25 faktów o mnie

  Mój blog ma już prawie rok, ale nigdy jakoś nie sądziłam, by taki post był potrzebny. Mimo wszystko moich czytelników przybywa (z czego się bardzo cieszę!), więc może już czas wypisać kilka faktów o mnie, których nie można dowiedzieć się z bloga, ewentualnie znacie co nieco pobieżnie z aska, bo czasami jakieś byle jakie fakty tam wypisywałam. ^^" Do dzieła!

1. Zanim aż tak bardzo zainteresowałam się Azją, moją wielką miłością były Stany Zjednoczone. Oczywiście nadal chcę tam pojechać, jednak zdążyłam przyzwyczaić się do cudowności tego kraju.
2. Dopóki nie poznałam k-popu nienawidziłam tańczyć.
3. Chociaż miałam okazję do bycia cheerlederką.
4. Bardzo często przekręcam słowa lub wymyślam jakieś "nowe". Nadal twierdzę, że mieszkańcy Danii powinni nazywać się Danonki.


11.05.2014

Moje top 5 koreańskich dram

  Co prawda nie mogę pochwalić się dużą ilością dram na koncie, jednak jest ich zdecydowanie wystarczająco, abym mogła niektóre uznać za te ulubione i takie, z którymi mam dobre wspomnienia (nawet, jeśli wylałam na nich hektolitry łez). Ostatnio dosyć często pytacie mnie o to jakie dramy oglądałam lub jakie polecam, więc postanowiłam trzasnąć dziś taki post!

1. Personal Taste


08.05.2014

Fakty i mity o ulzzangach

  W internecie wiele można się naczytać różnych opinii na temat ulzzangów - jakie powinny być, czego im nie wolno i jak bardzo idealne powinny być. Nie wszystkie z tych rzeczy są prawdziwe, niektóre mają w sobie ziarnko prawdy i dzisiaj chciałam się podzielić z wami kilkoma takimi stereotypami, jak i tymi prawdziwymi "mitami".


04.05.2014

#J5: FISHkowo

Dawno nie mieliśmy tutaj japońskiego, więc dzisiaj na koniec tygodnia - kolejne fiszki! Tym razem kilka słów i zwrotów przydatnych u lekarza oraz takich, które możemy tam usłyszeć.




02.05.2014

Jak ten czas leci.

  Dzisiaj trochę marudzenia na temat tego, jak w mgnieniu oka przelatuje nam życie i nawet tego nie widzimy (wiem wiem, przesadzam, co może wiedzieć szesnastka). Jest już maj, czuję się, jakby dopiero kończył się marzec - nie wiem, czy zamieniam się w niedźwiedzia i zapadłam w sen zimowy, czy (bardziej prawdopodobne) - rzadko patrzę na kalendarz.

Już niedługo miną dwa lata, odkąd znam Este i około półtora roku, odkąd znam Yuri. 4-5 lat odkąd zapoznałam się z Syxten, 9 lat z Wiksem i 16 lat z Emilką. Do tego kilka innych znajomości internetowych, z których bardzo się cieszę. Niesamowite, że ludzie mogą tak długo ze mną wytrzymywać.
Poza tym minęły 4 miesiące odkąd ścięłam włosy i progress ich porostu jest....duży.