16.01.2018

Masz prawo nie wiedzieć kim chcesz być.

Kiedy wybieramy, do jakiego liceum bądź technikum chcemy iść, zostajemy uderzeni w twarz świadomością, że musimy wybrać co chcemy robić przez resztę swojego życia. Oczywiście w rzeczywistości niekoniecznie to tak działa, jednak z reguły to ważny dla nas start.
Jednak, gdy przychodzi ta trzecia bądź czwarta klasa, nieraz zdajemy sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiemy, co chcemy robić. Czasami różnorodność zainteresowań może nam bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Czasami nie mamy w ogóle pomysłu i zadajemy sobie pytanie - co ze mną będzie? Czy będę do trzydziestego roku życia mieszkać z mamą?. No, czasami jesteśmy też tymi szczęściarzami, którzy od 8. roku życia wiedzą, że idą na medycynę albo będą rolnikiem, i nie mają takich zmartwień. Chylę głowę, zazdroszczę.
Jednak czy to wszystko to naprawdę taki koniec świata? Sama zastanawiam się nad doborem innych studiów, mam milion pomysłów i jedną obawę - "muszę zdecydować teraz, bo potem będę za stara". Ale wtedy przyjaciel powiedział mi "Sandra, ludzie studiują czasem w wieku 40. lat, nie pozwól, żeby ci się spieszyło coś osiągnąć". I mimo, że ta obawa nadal gdzieś we mnie tkwi, to jestem już spokojniejsza.

cr: lumituomi @ tumblr


Szkoła nie pokazuje nam, co nas interesuje. Szkoła nie pokazuje nam, co życie oferuje i jak żyć. Nie uczy nas jak płacić rachunki, ani nie pozwala urodzonym malarzom rozwijać się w tym kierunku, za to każe wkuwać matmę czy chemię. Nie mówię, że szkoła jest zła (chociaż na studiach uslyszałam teorię, że kształci predyspozycje kryminalne i coś w tym jest). Uważam natomiast, że nie decyduje o tym kim będziemy. Może rozwinąć w nas pasję do biologii czy języka polskiego, ale nadal ukrywa przed nami wiele innych wartości tego świata, wiele innych dziedzin, w których można się rozwijać.
Nie każdy musi być prawnikiem i nie każdy musi w ogóle studiować. Jedni będą zarabiać na fotografii, inni na byciu modelem, youtuberem, właścicielem małego przedsiębiorstwa. Tak długo jak robicie to co kochacie, tak długo to się liczy. Najgorsze co - według mnie - może być, to młody człowiek bez ambicji, zawziętości i marzeń. Dlatego, że młodzi ludzie mają możliwości i predyspozycje, które tylko czekają na wykorzystanie. Ale to wcale nie oznacza, że osoba która w wieku 20 lat nie wie co ze sobą począć, jest gorsza, zła, bezwartościowa. To po prostu osoba, która jeszcze nie znalazła swojego miejsca w życiu, ale wciąż go poszukuje.

Masz prawo nie wiedzieć, kim być. Natomiast najważniejsze, aby próbować się tego dowiedzieć, metodą prób i błędów, podejmować się wszystkiego, co wyda się nam ciekawe, a gdy już znajdziemy to, do czego się nadajemy, to poczujemy to całym sobą i będziemy mogli przestać się martwić.

Myślę, że to obawa wielu osób wybierających się teraz do szkoły średniej lub kończących takową; mam nadzieję, że obniżę chociaż trochę zmartwienia wielu z Was. Bo ja mam 20 lat i też nie wiem, kim chcę być. Wiem tylko, że nie chcę dać zamknąć się w ramach społeczeństwa i pracować, żeby pracować. Chcę robić coś co będę uwielbiać robić, a to, że będą mi za to płacić, to tylko bonus.

Ask ✩ Instagram
Snapchat: milkypinku
Youtube