29.04.2014

Z japońskich ulic, czyli tattoo tights

Tak, dzisiaj znowu o modzie prosto z Japonii. Musicie mi wybaczyć, to takie zboczenie zawodowe, if you know what I mean ( ´∀`)☆

A więc - tattoo tights. Może o tym słyszałyście, może nie. Swojego czasu był to ogromny trend w japońskiej modzie i, jak się okazuje, wyżej wspomniane rajtuzy nadal robią furorę na japońskich dzielnicach.

O jakich rajtuzach mowa?
Najprościej mówiąc - rajtuzy imitujące tatuaże.


27.04.2014

Dziwna operacja plastyczna, czyli permanent smile

  Korea Południowa znana jest ze wspaniałych klinik plastycznych i świetnych metod wykonywania operacji. Sama interesując się tym krajem, zaczęłam również interesować się operacjami - zwykła ciekawość, bardzo lubię biologię, a takie coś jest w pewnym sensie z tym związane.
  Naczytałam się o operacjach szczęk, nosów, powiek... rzeczach, które przed poznaniem Korei wydałyby mi się kompletnie dziwne czy niemożliwe.
Takie rzeczy przestały mnie zaskakiwać, ale z czasem natrafiłam na rodzaj operacji, który wydał mi się naprawdę bezsensowny w niektórych przypadkach....
  Nazywa się tę operację na kilka sposobów -permanent smile, joker smile czy po prostu lifting kącików ust. Jednak wydaje mi się, że ten zabieg różni się od zwykłej korekty ust.

Ale od początku! 
Przeglądając fb natrafiłam na cudowny cosplay Frozen - oczywiście koreański. W komentarzach ludzie zarzucali dziewczynie cosplay'ującej Annę, że poddała się operacji permanent smile.


cr to the owner

25.04.2014

Buty z półek japońskich fashionistów

  Tak na wstępie chciałabym podziękować za wszelkie trzymanie kciukasów za testy gimnazjalne, poszły mi całkiem nieźle (przyrodnicze chyba najgorzej, angielski najlepiej), także nie narzekam.
  No a teraz do tematu postu!

W japońskiej modzie ulicznej jest kilka par butów, które pojawiają się na nogach fashionistów bardzo często i coraz więcej osób inwestuje w nowe obuwie prosto z Japonii (no, może niekoniecznie). A więc jakie buciki są najpopularniejsze?

1. Creepersy

Ayumi Seto

22.04.2014

Przed testami

Siemaneczko!
Już jutro czekają mnie testy gimn(b)azjalne, więc od kilku dni przygotowuję się do nich (prawie) pełną parą. Co prawda jedyne co, to musiałam poprzypominać sobie rzeczy z poprzednich klas, no i oczywiście wzory z matematyki i chemii, ale to i tak dużo zwłaszcza, że wcześniej poza robieniem testów nie uczyłam się do egzaminu w ogóle.

A w przerwie między nauką.... próbujemy czytać!
No a od dwóch dni moje miejsce pracy wygląda tak:

Miliony kartek wszędzie [*]
Na szczęście czas na jakąś rozrywkę też mam, bo inaczej to bym chyba zwariowała haha. Chociaż przyznam, że jak czyta się podręcznik z historii na spokojnie, a nie "jutro sprawdzian omg", to o wiele przyjemniej się to czyta i nawet jakoś wkręca haha :D
Najbardziej obawiam się oczywiście matematyki, bo bardzo się nie lubimy, najmniej się martwię o polski i biologię (o angielskim nie wspomnę). Szczęście, że nie ma też testów z podstawowego niemieckiego, bo...


Poza tym moja nauczycielka z fizyki ostatnio oskarżyła o ściąganie każdego, kto miał full punktów...


Także w tym wypadku mogę liczyć jedynie na szczęście. Wiem, wiem, nie ona będzie sprawdzać testy, ale mówię o samym sprawdzaniu wyników :D Chociaż wątpię, żeby ktoś bez ściągania (impossiburu) miał fulla, oczywiście w przypadku, jeżeli nie jest jakimś prymusem z fizyki.

Także w tym tygodniu ze względu na testy najbliższy post myślę, że pojawi się dopiero w piątek i będę nieco mniej aktywna na askach (już bardziej na instagramie i twitterze), no ale egzaminy nie sługa hehe ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

Także to tyle na dzisiaj... trzymajcie kciuki za każdego gimnazjalistę, bo jak nie...
Dobra, wybaczę i w tym wypadku. W każdym razie, życzę sobie szczęścia, powodzenia i dużo jedzenia (niepotrzebne skreślić) (≧ω≦)

Bye bye~♥

20.04.2014

#K4: FISHkowo

W końcu nadszedł czas na kolejny, FISHkowy post! Ktoś się cieszy? Neeh, kto by się chciał uczyć w weekend... no, ale tak czy siak, zapraszam na dzisiejsze koreańskie zwroty! Dzisiaj kilka słów i zwrotów, które często możemy usłyszeć w dramach.


*Johayo to jeden z tych wyjątków, które czytamy inaczej (tutaj: coś w stylu "czołajo").

19.04.2014

Review: CC Cream Silky od Etude House

Tak, dzisiaj kolejny review z racji takiej, że w końcu znalazłam czas na przygotowanie właśnie tej recenzji.
Pamiętacie, jak przy zamówieniu z Tomatoxem przyszła mi także próbka kremu CC? W czwartek w końcu miałam okazję ją wypróbować!

(różnica odcieni zdjęć jest spowodowana inną datą robienia zdjęcia)

17.04.2014

Review: Ratunek dla puszących się włosów - serum Biovax

  Na wstępie...
Mój blog osiągnął już 100 followersów, za co bardzo dziękuję! Przyznam się, że często zerkam, czy doszedł jakiś nowy obserwator i za każdym razem, gdy faktycznie pojawi się jakiś nowy, cieszę się jak głupia. No, a teraz wracamy do tematu notki.

Ze względu na to, że jako dzieciak miałam przez jakiś okres kręcone włosy, moje włosy lubią teraz się puszyć - nie zawsze i nie wszędzie, wszystko zależy od tego, jakich kosmetyków akurat używam i od pogody, poza tym rozjaśnianie, mimo, że już ścięłam cały blond jaki miałam na głowie, też wpłynęło na nie nieco negatywnie.
Moja fryzjerka zdaje sobie sprawę z mojego problemu i ostatnio poleciła mi serum od L'biotica. Powiedziała, że specjalnie złożyła na to zamówienie w aptece, efektem czego produkt ten dostępny był tylko w tej jednej, więc niestety nie wiem, jak jest z dostępnością produktu, ale zamówienie go to z pewnością nie jest problem ^^ A więc, z czym to się "je"?


14.04.2014

Wishlista #3

Wybaczcie brak językowych notek, ale ze względu na zbliżające się testy gimnazjalne nie mogłam znaleźć na to czasu i nawet teraz piszę z telefonu.
Z racji, że dawno nie było wishlisty postanowiłam zrobić kolejną, ale nie wiem kiedy uda mi się zdobyć którąś z tych rzeczy ;w;

1. Rocking horse shoes



Te buty marzą mi się od dłuższego czasu, ale jakoś nigdy nie potrafiłam się przekonać do ich kupna. Ostatnio jednak zdecydowałam się, że w końcu je kupię~

2. Doll tights



Te rajtuzy także planuje kupić od długiego czasu, ale nadal twierdzę, że nie miałabym ich do czego nosić...

3. Blond wig



Niekoniecznie długi i niekoniecznie taki jak na zdjęciu, ale na pewno blond ze względu na moją tęsknotę za tym kolorem haha.

A wy planujecie coś sobie teraz kupić? Co takiego?

11.04.2014

Mało popularni artyści koreańscy, którym warto poświęcić uwagę

  Koreański pop jest bardzo różnorodnym gatunkiem muzycznym i każdy znajduje w nim coś dla siebie. Jednak czy tylko najpopularniejsze zespoły to te najlepsze?
  Jak się okazuje, istnieje wiele solistów i zespołów, którzy nie są popularni na skalę światową - tak jak EXO czy Big Bang - ale ich muzyka potrafi schwytać za serce i... nie chcieć puścić. Sama przyznaję z ręką na sercu, że piosenki takich artystów nie potrafią mi się znudzić. Nie wiem od czego to zależy, może to dlatego, że ich piosenek nie puszczają wszędzie? A może ich muzyka po prostu jest wyjątkowa?
  W każdym razie dzisiaj chciałam przedstawić wam kilka zespołów i solistów, którzy nie są tak popularni, ale których muzyka jest naprawdę warta uwagi.

1. Fromm
Fromm to solistka, o której tak naprawdę mało wiadomo. Jest to młoda dziewczyna, a może już raczej kobieta, której muzyka trzyma się podobnych rytmów, jest spokojna i rytmiczna, a głos Fromm - ciepły i miękki.  Z resztą sami oceńcie:



2. X-5
Szczerze mówiąc nie jestem pewna, czy zespół jeszcze istnieje - jednak internet powtarza mi, że tak, chociaż wiem, że chłopcy opuścili swoją starą agencję. Może ktoś z was się orientuje?
Co mogę powiedzieć ciekawego o zespole? Członkowie są bardzo wysocy (średnia wzrostu myślę, że wyjdzie około 180 cm), a jeden z członków - Haewon - wychował się w Rosji, stąd też zna rosyjski.




3. Piggy Dolls
Zespół składa się z trzech dziewczyn. Z tego co słyszałam, nazwa wywodzi się stąd, że dziewczyny nie są najchudsze, a podczas wszelkich promocji ich zadaniem było... schudnąć.
Jedną z ich piosenek, które bardzo lubię, to ta:


4. Lyn
Lyn myślę, że jest dosyć popularna, chociaż nadal nie tak znana w polskich szeregach. Często występuje w wielu kolaboracjach, przy czym moja ulubiona to ta:


5. Dickpunks
Dickpunks, poza dosyć dziwną nazwą, posiadają czterech członków. Ich piosenki to głównie ballady z pięknym tekstem i ciekawym wokalem. Te dwie piosenki są zdecydowanie moje ulubione:


Z tych mniej znanych, a wartych uwagi:  Electorboyz, Air Plane, BB. Boys.

A wy lubicie słuchać mniej popularnych artystów? Jacy są wasi ulubieńcy?

08.04.2014

Fakty i ciekawostki o Korei, których byście się nie spodziewali

  Co prawda szkoła woła, ale udało mi się znaleźć czas na dzisiejszy post, także oto i on!

  Korea nadal dla wielu z nas jest krajem tajemnic, niespodzianek i dziwnych zwyczajów. Jest wiele rzeczy i stereotypów, o których tak naprawdę ciężko dowiedzieć się z internetu.
  Dzięki moim znajomym z Korei, narzeczonej brata oraz moim przeprawom przez internet, udało mi się zebrać kilka faktów, ciekawostek i nieprawdziwych stereotypów, z którymi chciałabym się z wami podzielić. Może niektóre z tych rzeczy wydadzą się wam oczywiste lub wcale nie takie zaskakujące - ale w każdym razie mam nadzieję, że post się wam spodoba. ♥



♥ Przeliczając na polskie złotówki, Korea potrafi być zaskakująco tania. Papierosy tam kosztują około 7-8 zł, a nawet towary potrzebne w budownictwie (i podobnych przemysłach) potrafią kosztować tam 300 zł, podczas gdy w Polsce kosztują 3000 zł, natomiast butelkowana woda jest w Korei... darmowa. Droższe są natomiast owoce czy rzeczy ogólnie ciężko tam dostępne.
♥ Dzień tygodnia zaczyna się w Korei od niedzieli (mówię min. o kalendarzach)
♥ Wynajem mieszkania w Korei wygląda dosyć specyficznie. Najpopularniejszy typ wynajmu to jeonse, którego okres obejmuje 2 lata i polega na zapłaceniu zwrotnego depozytu dla właściciela mieszkania. Wówczas płacimy tylko za media i czynsz administracyjny. Istnieje też weolse, dosyć podobne do jeonse, ale nie będę się już tutaj na ten temat rozpisywać - polecam przeczytać bloga pani Anny Sawińskiej, która od 12 lat mieszka w Korei (co by nie było - nie jest to żadna reklama, polecam wam jedynie to, co sama czytam). KLIK
♥ Koreańscy chłopcy bardzo lubią grać w gry, takie jak LoL i WoW.
♥ Koreańskie papierosy oraz alkohol są bardzo słabe.
♥ Wiele Koreanek prosi na swoje 18-te urodziny o... operację plastyczną.
♥ Wśród Koreańczyków nie używa się zbyt często zwrotu 'ulzzang'.
♥ K-pop nie jest uwielbiany przez całą Koreę - słucha go zazwyczaj młodsze pokolenie, wielu też woli gatunki jak amerykański pop, hip hop czy mocniejsze rytmy.
♥ Prawdą jest, że w Korei je się psy, jednak jest to nielegalne.
♥ Wiele Koreanek nie są wcale naturalnie blade - używają wybielaczy, różnych kosmetyków oraz jasnych kremów BB lub podkładów.

Właściwie to tyle, co przyszło mi do głowy, nie chciałam się też dzielić rzeczami zbyt oczywistymi... Mam nadzieję, że się spodobał. Do przeczytania~♥




06.04.2014

Boy in Luv

Hello~
Podczas podróży do Berlina razem z Yuri i Este zgadałam się, że wspólnie zamówimy sobie nową płytę - wyjdzie nam taniej, a wszystkie nacieszymy się nową płytą ulubionego zespołu. Faktem jest, że zależy mi na pełnej dyskografii EXO, jednak w trakcie czekania na ich najnowszą płytę postanowiłam skusić się na... nową płytę BTS. Mimo wcześniejszych marzeń o kolejnej płycie SHINee czy w końcu płycie SNSD, BTS wygrali i na mojej półce zagościł krążek "Boy in Luv".
Z czasem, kiedy płyty były już w drodze, wpadłyśmy na pomysł nagrania unboxingu. Miałyśmy przy tym wiele zabawy - przy nagrywaniu jak i edytowaniu - i mimo, że z pewnością nie przypomina to normalnego unboxingu, sypią się derpy, przekleństwa (za które szczerze przepraszamy, ale po edycji całości już nie miałyśmy siły cackać się z jakąś cenzurą) i spazzy, ale mamy nadzieję, że całokształt się wam spodoba!
Pod filmikiem znajdziecie kilka podsumowujących informacji, które nie zostały uwzględnione w filmiku lub było po prostu zbyt chaotycznie, by zrozumieć o co chodzi...
Ah, no i jakość jest jaka jest, mimo, że nagrywałam dobrą kamerą w aparacie, ale filmik jest świeżo dodany, więc może z czasem trochę się polepszy 。◕ ‿ ◕。




Podsumowując:
- Album zawiera płytę z 10-cioma utworami
- Gruby, piękny photobook, w którym znajdują się również zdjęcia do wycięcia (pocztówki), ale uwierzcie - aż szkoda byłoby je wycinać.
- Kartę i naklejki, mi trafił się Namjoon, ale wymieniłam się z Este na Jina, Yuri trafiła na swojego biasa, którym jest Jimin
- Nie posiada plakatu (żadna strata, i tak nie powieszę.....)

Płyty zamawiałyśmy z eBay'a - za jedną wychodziło około 80 zł, co, tbh,  nie jest dużo, zwłaszcza jak na mini album. Swoją drogą to aż zadziwiające - SM wydaje mini album - 5 piosenek, cena ~100 zł. Big Hit wydaje mini album - 10 piosenek, cena ~80 zł. Eh i ah, jak to mówią - metka swoje robi.

A wy planujecie kupić jakiś nowy album? 

02.04.2014

Moje nowe sposoby na naukę języków

Annyeong!
Kiedyś był podobny post, jednak wszystko się zmienia i chciałabym polecić wam kolejnych kilka sposobów na to, jak można uczyć się efektywnie i przyjemnie. Dostałam ostatnio sporo motywacji, więc chciałam podzielić się nią razem z wami. Jestem typem osoby, której szybko przemija inspiracja i co jakiś czas muszę ją "odnawiać", co nie zawsze jest łatwe. W ten weekend jednak udało mi się i to bardzo - wystarczyło przejrzeć pewnego instagrama, obejrzeć kilka teledysków, filmików i... motywacja znów przybyła, a razem z nią kilka nowych pomysł na to, jak uczyć się stosunkowo systematycznie i przyjemnie.


1. Załóż sobie kalendarzyk, w którym będziesz zapisywać sobie swoje zajęcia.
Jakby nie patrzeć - tyczyć się to może nie tylko języka, ale nawet korepetycji z matmy czy ćwiczeń fizycznych. Ja jednak mam zamiar wykorzystać taki kalendarzyk głównie na zajęcia językowe, aby nie zapominać o nich.


2. Kiedy myślisz o czymś po polsku, pomyśl czy wiesz, jak powiedzieć to po koreańsku/japońsku/jakimkolwiek języku, którego się uczysz.
Jeśli nie znasz tego słowa - wówczas zapisz je w specjalnym zeszycie i później sprawdź, jak można je powiedzieć w danym języku. Nudzi Ci się na lekcji? Wykorzystaj ten zeszyt - czy nawet kartkę papieru - i ćwicz alfabet lub różne sentencje.

3. Memrise
Memrise.com odkryłam kilka dni temu i jestem naprawdę zaskoczona, jak bardzo ta strona pomaga uczyć się różnych języków! Można znaleźć tam różne słówka podzielone kategoriami - mogą być podzielone poziomem trudności, a mogą być podzielone przydatnością. Pojawiają się nam słówka i, jeśli mamy problem z zapamiętaniem jakiegoś, możemy wybrać obrazek, dzięki któremu skojarzymy to słowo. Później następuje sprawdzanie, czy zapamiętałaś/eś już dane słowo - musisz je wpisać lub wybrać prawidłową odpowiedź spośród podanych. Podoba mi się motyw "podlewania kwiatków" - czyli zdobywania wiedzy i "nawadniania" - czyli utrwalania dalszych wiadomości.


4. Gadanie do... samej siebie.
Brzmi trochę psychicznie, wiem, ale bardzo pomaga! W czym? Między innymi w przełamaniu się i mówieniu w danym języku. W końcu nauczyć się to pół biedy, ale trzeba jeszcze być w stanie przełamać nieśmiałość. Można też poćwiczyć nowo nauczone rzeczy - wyobraź sobie, że grasz właśnie w jakiejś dramie, udzielasz wywiadu lub coś opowiadasz - lepiej poćwiczyć takie rzeczy najpierw sam na sam, niż potem walnąć gafę, a ile zabawy przy tym, haha.

Mam nadzieję, że tych kilka nowych wskazówek dotyczących nauki jakoś wam pomoże!

A Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na naukę języka?