30.01.2017

Decluttering, czyli wejście w minimalizm

Są ludzie, którzy lubią minimalizm i ludzie, którym najlepiej myśli się w "artystycznym nieładzie". Większość osób jednak woli, gdy jest porządek - często artystyczny nieład to jedynie wynik tego, że ktoś bardzo nie lubi sprzątać. Jednak czy ktokolwiek lubi mieć bezużyteczne rzeczy, często takie o których istnieniu nie pamiętał od dawna? Sama jestem typem osoby sentymentalnej, która najchętniej wszystko zostawiłaby "na pamiątkę". Jednak spróbowałam kiedyś declutteringu, wtedy nawet nie wiedząc, że jest określenie na coś takiego (właściwie to tylko angielskie słowo...) - podczas sprzątania postanowiłam wyrzucić lub odłożyć (do oddania komuś) rzeczy, których nie używałam bardzo długo i które nie były mi potrzebne. Z racji tego, że często mam sentyment, niektóre rzeczy odkładam do pudełka żeby sprawdzić, czy w najbliższym czasie ich użyje. Gdy przeprowadziłam się do nowego pokoju tak naprawdę wręcz musiałam pozbyć się niepotrzebnych rzeczy - chciałam, żeby mój pokój był schludny i nie tak zagracony jak poprzedni. Chociażby porównując pokoje moich znajomych, zdecydowanie lepiej czułam się w tych, w których - przynajmniej na wierzchu ;) - było bardzo mało rzeczy.

Katrin ma kilka filmików na temat jej przygody z minimalizmem

Osobiście sprzątając w ten sposób, czuję pewną satysfakcję - mam porządek, mniejszy wybór, mniej zbędnych drobiazgów, mniej koszulek, w których od 2 lat nie chodzę. Mimo bycia sentymentalną osobą, lubię pozbywać się szpargałów. Oczywiście listy, kartki i inne rzeczy, które są nieużywane ale otrzymane od kogoś, trzymam w pudełku pod łóżkiem. To nie tak, że wywalam wszystko, co się kurzy, ale czasami warto przejrzeć swoje rzeczy i ze szczerym sercem zrezygnować z niektórych.

cr: tumblr

Poza tym decluttering to świetna praktyka przed nadchodzącymi studiami i wyprowadzkami - wtedy przecież nie możemy zabrać ze sobą wszystkiego, a im mniej mamy dy wyboru, tym mniej dylematów co wybrać. Dlatego każdemu polecam, żeby usiąść sobie którejś soboty i porządnie posprzątać tam, gdzie czujecie największy bałagan - w ubraniach, kosmetykach, biżuterii, papierach. Jeżeli czujecie, że wszystko Wam potrzebne -  zawsze możecie wszystko ładnie posegregować lub poukładać, aby wszystko było w ładzie. Z doświadczenia wiem, że przyjemniej korzysta się z czystej przestrzeni i chociaż sama często robię bałagan - zwłaszcza podczas dni szkolnych - to staram się zawsze sprzątać wszystko od razu, aby po prostu czuć się lepiej w swoim otoczeniu.
Może okazać się to też świetna taktyka dla urodzonych bałaganiar, bo przecież im mniej rzeczy tym mniejszy bajzel ;)

Lubicie sprzątać, czy wręcz nienawidzicie tego zajęcia? Może już dawno praktykujecie minimalizm? Piszcie! ♥

Ask ✩ Instagram


07.01.2017

Podsumowanie roku 2016, czyli najgłupsze teksty polskiego k-popowego fandomu

W każdym fandomie są lepsi i gorsi fani - nie powinno się ich szufladkować, bo później, gdy dobry fan przyzna się do swojego ulubionego zespołu, może zostać zmieszany z błotem za nic. Są jednak ludzie, którzy zamiast po fandomie lubią cisnąć po ich ulubionych zespołach - i głównie tego będą tyczyć się najgłupsze teksty polskiego k-popowego fandomu. Z racji tego, że jednym z najpopularniejszych, a zarazem najbardziej znienawidzonych zespołów w Polsce jest BTS - to ich głownie będą tyczyć się przykłady.
Przypominam, że opinia jest subiektywna, a post jest raczej do pośmiania się ;)

✦ "Nie wiem po co wszędzie pchają tego Jungkooka, przecież on nie potrafi śpiewać."

Średnio pod każdym postem o BTS znajdzie się taka opinia. Nie chodzi o to, że jak lwica bronię swojego lwiątka. Chodzi o to, że trzeba być głuchym albo przepełnionym ogromnym hejtem, żeby zarzucać głównemu wokalowi zespołu, który jest naprawdę utalentowany, że wszystkie te linijki dostaje za nic. Pojawiają się też słowa, że zabiera linijki pobocznym wokalom... BigHit wie co robi, poboczny wokal to POBOCZNY wokal, a wystarczy posłuchać licznych coverów czy występów na żywo Jungkooka by wiedzieć, że śpiewać potrafi jak mało kto. Nie każdy musi lubić jego głos, ale chyba warto doceniać żywe talenty w k-popie.


01.01.2017

2017

Długo zastanawiałam się, co napisać w takim poście. 2016 nie był dla mnie łatwy i nie będę wdrażać się w szczegóły, a życzenia noworoczne uważam za oklepane - chociaż nadal składam je innym, z grzeczności i aby pokazać, że o nich pamiętam. Pomyślałam jednak, że mogę napisać, czego bym chciała w 2017 - i napisałam to w formie krótkiego listu.

Drogi 2017.
Nie mam postanowień noworocznych i nie wdrażam w życie planu "nowy rok, nowa ja". Natomiast mam dla ciebie challenge. Bądź lepszy od 2016. Zmniejsz ilość złych życiowych lekcji i stresu, wprowadź więcej miłych wspomnień, pozytywnych wibracji. sukcesów.  Mniej fałszywych i toksycznych znajomych, mniej kłótni, mniej tragedii na świecie, więcej tolerancji i akceptacji. 
Powstrzymuj mnie od złych decyzji, popełniania błędów i stania w miejscu. Zazdroszczę ludziom, którzy mogą powiedzieć, że 2016 był świetnym dla nich rokiem, dlatego moje wyzwanie dla Ciebie - tym razem bądź najlepszy i dla mnie. 


Wam także życzę szczęśliwego nowego roku - pamiętajcie, że bardzo, ale to bardzo dużo, zależy od nas samych.

Do przeczytania ♥

Ask ✩ Instagram