05.11.2016

BTS "WINGS"


10 października BTS wydali swój drugi full album - WINGS, który ukazał się w czterech różnych wersjach. Albumy różnią się okładką i zdjęciami w środku - reszta pozostaje taka sama. Do preorderu można było zamówić również plakat, który też posiadam, ale nie robiłam zdjęcia, bo robienie zdjęć zwijanym plakatom to jest najgorsze co może być w k-popowym merchu.
Kupiłam wersję I i G (początkowo W i I, ale wymieniałam się z koleżanką, żeby mieć photobook z Jungkookiem). Generalnie okładki wszystkich płyt łączą się w całość, ale w moim przypadku niekonicznie ze względu na to, że mam co drugą wersję albumu.




Tak prezentuje się playlista płyty - znajduje się tu aż osiem solówek - siedem dla każdego członka z tym, że J-Hope ma również intro. Ostatnim utworem jest Interlude co z góry mówi nam, że ten album to nie koniec - raczej pojawi się kolejna część. Who's excited?

Pod względem muzycznym nie mam żadnego "ale" - piosenki są świetne, mają wartościowe czy ciekawe teksty, a solówki są dosyć osobiste i podporządkowane do każdego członka (przykładowo, Jungkook śpiewa o swoim bracie i członkach zespołu). Jak zwykle nad większością pracowali chłopcy!



Tym razem z kartami postarano się trochę mniej - wydają się zrobione na szybko, a karta grupowa wygląda jak zwykłe zdjęcie z photobooka - chociaż nadal jest śliczna. Z tyłu kart, poza zespołową, są autografy.

To co mnie zawiodło to photobook - zdjęcia są ładne, ale jest ich mało, dużo miejsca zostało zmarnowanego, trochę jak w albumach EXO, gdzie zdjęcie jest malutkie, kilka stron jest czystych.




Zdjęcia pochodzą z obu albumów - chciałam jedynie zobrazować wygląd photobooka, podobnych zdjęć jak to pierwsze jest niestety kilka. Czy ja mam oglądać je z lupą? Halo, BigHit?


Teksty piosenek są czytelne, a pod tytułem każdej wypisani są wszyscy producenci; każdy, kto brał udział w tworzeniu utworu. Fajnie, że poświęcono temu osobną stronę, a nie napisano drobnym maczkiem pod tekstem piosenki :)



Jak widać, albumy są małe i dosyć cienkie - ja na full album niestety nie ma szału, wielu fanów od początku narzeka na jakość wykonania (na zasadzie, że album mógł być wykonany solidniej, być większy, etc, to nie tak, że strony same odpadają).


Jeśli ktoś kupuje albumy także dla muzyki lub je kolekcjonuje - oczywiście polecam go kupić, ale jeśli planujecie kupić swój pierwszy czy drugi album BTS, proponuję najpierw sięgnąć po inny. Dziwi mnie, że mini albumy są lepiej wykonane od full, ale no cóż... na album generalnie nie narzekam, ale nie czułam większej ekscytacji przy przeglądaniu go.

A może komuś z Was album wyjątkowo się spodobał?

Do przeczytania~♥


Ask ✩ Instagram


2 komentarze:

  1. Trzeba przyznać, że playlista jest naprawdę super, jeśli jednak chodzi o zawartość albumu to niestety biedna z nędzą :/
    Jak na full album to jest tam tego baaardzo mało np porównujac to do poprzednich albumów z ery Danger lub No More Dream :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci zapewne o zdjęcia etc? Jak dla mnie to najgorzej wykonany album BTS pod tym względem :(

      Usuń