14.08.2016

[REVIEW + TUTORIAL] Paletka Chocolate Bon Bons z Too Faced



Cześć! Dziś przychodzę do Was z recenzją popularnej paletki z Too Faced - Chocolate Bon Bons. Szczerze mówiąc paletkę kupowałam już z przekonaniem, że nie jest tak świetna, jak się o niej mówi - czemu i czemu ją kupiłam? Cienie z Too Faced, mimo wysokiej ceny, sypią się, czasami brzydko ze sobą współgrają i ich pigmentacja nie zawsze jest tak zadowalająca. Dlatego nie rozumiem, dlaczego tyle beauty gurus tak zachwala te palety... W każdym razie kupiłam ją z czystej ciekawości, poza tym spodobała mi się - więc czemu nie?




Paleta składa się z 16 cieni - matowych jak i połyskujących. Pigmentacja jest bardzo dobra, Too Faced zawsze się za to chwali, ale mimo to cienie się sypią - moje cienie z Kobo za 10-20 zł się nie osypują.
Najlepszą pigmentację ma divinity, który ma fajną kremową konsystencję i połyskujące cienie.
Co miałam na myśli pisząc, że cienie nieraz brzydko się łączą? W tej palecie nie byłam jeszcze tego świadkiem, ale wiem (m.in. z filmiku Maxineczki), że używając dwóch cieni i je blendując nieraz kolor zatraca się i powstaje coś... niezidentyfikowanego.
Sporym plusem jak dla mnie jest śliczny zapach paletki i opakowanie! Dodatkowo zawsze zamieszczony jest mały poradnik z przykładowymi makijażami.


Nie miałam okazji użyć wszystkich 16 cieni, ale użyłam większości - dlatego też przygotowałam, na Wasze życzenie, mały tutorial wykonany tą paletką :) Zachowany jest w stonowanych kolorach, bo wybierałam się akurat na chrzciny.

1. Nakładam bazę pod cienie, a potem nakładam cień Divinity na całą powiekę, aż po sam łuk brwiowy.



2. W załamaniu powieki nakładam Bordeaux. Pamiętajcie, aby dobrze rozetrzeć cień, aby pozbyć się ostrych krawędzi!


Można ponownie nałożyć Divinity na powiekę (pomijając oczywiście załamanie), aby podkreślić to 'odcięcie' się.

3. Molasses chip nakładam na powiekę pod załamaniem.



4. W kąciku oka nakładam Satin Sheets.


5. Podkręcamy i malujemy rzęsy (opcjonalnie można dodać od siebie eyeliner) i gotowe!


Czy paletka jest warta swojej ceny? Powiem tak - ja nie żałuję, osypywanie da się przeżyć, kolory są bardzo ładne, jednak jeżeli komuś szkoda pieniędzy na takie rzeczy - chociażby Makeup Revolution ma odpowiedniki wielu popularnych palet (np. Naked 3).

A Wy jakie palety polecacie? ♥


Ask ✩ Instagram



4 komentarze:

  1. Moim zdaniem makijaż jest zrobiony jakbyś się spieszyła i nie chciało ci się go wykończyć. Zdecydowanie powinnaś bardziej rozblendować Bordeaux (wygląda jakby był naciapany tylko w jednym miejscu) i pociągnąć go trochę do dołu, tak żeby ładnie przechodził w Molasses chip. W ogóle w zewnętrznym kąciku oka dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Wygląda jakbyś go pędzlem nie tknęła. Weź okrągły puchaty pędzelek i ładnie wszystko rozetrzyj.

    OdpowiedzUsuń
  2. Makijaż ładny, ale zdecydowanie powinnaś bardziej rozetrzeć cień w załamaniu powieki i przeciągnąć go do zewnętrznego kącika, bo tam zdecydowane brakuje jakiekolwiek cienia i wygląda to słabo.

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie strony z azjatyckimi kosmetykami polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście zamawiałam kosmetyki tylko na kpoptown, ale na cocolita.pl też są różne koreańskie kosmetyki :)

      Usuń