16.07.2016

[REVIEW] Cindy-Lou Manizer z The Balm

Kocham, gdy twarz lśni. To między innymi dlatego do gustu tak bardzo przypadł mi koreański kanon piękna i koreańskie kosmetyki - efekt "mokrej" twarzy, której blask wydobywa się z wnętrza, według mnie dodaje twarzy młodości i świeżości.
Z tego powodu pokochałam także rozświetlacze i postanowiłam w końcu zaopatrzyć się w jakiś z wyższej półki. Na początku planowałam kupić Skin Frost od Jeffree Star w kolorze Peach Goddess, jednak aktualnie są one wyprzedane, a w dodatku łatwo natrafić na cło, a już sam produkt kosztuje 120 zł. Z tego powodu zdecydowałam się na coś skromniejszego, ale równie popularnego - rozświetlacz z The Balm w wersji Cindy-Lou. Ten jest właśnie w odcieniu różu, można stosować go również jako róż do policzków lub cień do powiek.





Cindy-Lou ma 8,5 grama pojemności, wygodne lusterko i śliczny, staromodny design. Rozświetlacz trafił w moje ręce dopiero po tygodniu, ponieważ dotarł do mojego domu, gdy byłam u Jirin w Łodzi. Nie mogłam się doczekać aż go zobaczę a co ważniejsze - użyję! Początkowo bałam się, że może dawać on wrażenie zaczerwienionych policzków, ale nic bardziej mylnego - wystarczy odpowiednio operować kosmetykiem i nie przesadzić.
Pigmentacja - jak widać - jest naprawdę cudowna! Wybaczcie mój zdarty lakier, ale to efekt pracy ):


Przyznam, że liczyłam, że rozświetlacz będzie bardziej widoczny na mojej karnacji. Jednak z tego co wiem także Mary-Lou ma tendencję do wyglądania lepiej na nieco ciemniejszej skórze, więc nie liczyłam też na cuda.

Tutaj po ostrożnej aplikacji (wychodziłam z domu, więc nie chciałam wyglądać jak klaun).


Generalnie jestem zadowolona z zakupu, sam produkt jest poręczny i wygodny (ma super lusterko!), a kolor jest śliczny. Myślę, że na trochę ciemniejszej karnacji prezentowałby się jeszcze lepiej.
Cindy-Lou zamówiłam na glowstore; tam kosztuje około 65 zł, a w Douglasie - 90.

Mam nadzieję, że post się Wam spodobał!
Zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami na temat rozświetlaczy z The Balm jak i innych ich produktów :)

Do przeczytania! ♥



Ask ✩ Instagram


2 komentarze:

  1. Cudo! Na Twojej karnacji również wygląda ślicznie ♡ Mam nadzieje że miło spędzasz wakacje :* Czekam na więcej takich postów!!
    Pozdrowiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uwielbiam "mokrą skórę", ale jakoś boję się rozświetlaczy, nie wiem, od czego zacząć... :P
    Pomyślałam, że fajnie by było, gdybyś zrobiła post z twoimi pierwszymi kosmetykami, np. pierwsza mascara i w ogóle... Wiesz, czy kupiłabyś ponownie/czy nadaje się jeszcze do czegoś. Nie chodzi mi o przeterminowane kosmetyki, ofc, ale na pewno są jeszcze gdzieś dostępne XD Przeczytałabym taki wpis, sama porównywałam sobie moje pierwsze kosmetyki i nieźle się uśmiałam przy patrzeniu, jak źle to wygląda XDD

    OdpowiedzUsuń