04.02.2016

.

  Myślę, że ostatnio dzieje się tutaj trochę za dużo, więc chciałabym zwrócić wam uwagę na kilka rzeczy. Oczywiście nawiązuję do komentarzy, które rozwinęły się pod moim ostatnim postem z OOTD. Nic nie usuwałam, więc jeśli ktoś jeszcze nie zasięgnął tej ciekawej lektury, to zapraszam.

  Wielu z was nie bierze chyba pod uwagę, że jestem człowiekiem. Istotą, która się zmienia, kształtuje, rozwija, dojrzewa. Nie jestem tą samą Fuko co 3 lata temu, gdy zakładałam tego bloga, nie jestem nawet tą samą Fuko co wczoraj. Aska zaczęłam traktować ze znacznie większym dystansem - na samym początku byłam milusia i urocza, pewnie kwitnące kwiatki same wyskakiwały wam na ekranach. Jednak zmieniłam się, dojrzałam - i już nie mam zamiaru dać się wykorzystywać czy sobą pomiatać, co wiąże się z tym, że nie będę miła spytana o coś z FAQ, nie będę miła spytana o coś oczywistego, nie będę miła spytana o coś zwyczajnie głupiego i irytującego. Ubzduraliście sobie jednak, że to co pokazuję na asku przekłada się na rzeczywistość. Niektórych z was zaskoczę, ale tak nie jest. Pamiętam, gdy bliska mi osoba powiedziała, że na asku jestem inna niż w realnym świecie, bo tam biorę was na dystans. Cenię prywatność, cenię fakt, że obce osoby nie wiedzą o mnie wszystkiego. Najwidoczniej wy przyzwyczailiście się, że wiele blogerów śpiewa o wszystkim na lewo i prawo, ja jednak nie mam zamiaru i nauczyłam się pewne rzeczy zatrzymywać dla siebie.
 
  Jeśli komuś faktycznie przeszkadza to, że się zmieniłam - chociaż to nie są żadne drastyczne zmiany - nikogo tu nie trzymam. Bardzo cenię czytelników, którzy to rozumieją i nadal wiernie mnie czytają. Dojrzewanie z blogerem to fajne uczucie.
  Nadal interesuję się Koreą Południową, nadal uważam, że Japonia jest piękna. Wielu z was jednak patrzy na to przez pryzmat mangi, anime czy muzyki - ja z wiekiem zaczęłam dostrzegać tam coś więcej, tak samo jak zaczęłam dostrzegać wady krajów, które tak idealizowałam. Przestałam się też ograniczać i zaczęłam - już dawno - słuchać amerykańskiej muzyki, interesować się na nowo Ameryką i jej trendami. Nie każdy to lubi, ale tematyki bloga nie zmieniłam, więc nikomu nie powinno to wadzić. Mam rację?

  Zadziwiacie mnie także w kwestii rzekomego photoshopa. Gdy stylizowałam się na ulzzanga, moje zdjęcia były przerabiane znacznie bardziej niż teraz, aby zachować estetykę koreańskiego ulzzanga. Przyznawałam to i nie ukrywałam, że to robię - to żaden wstyd, po to stworzono takie programy i nie zmieniałam się nie do poznania. Teraz, gdy nie czuję takiej potrzeby edytowania zdjęć i zazwyczaj jedyne co zrobię to lekko je wygładzę czy rozjaśnię - dowiaduję się nagle, że majstrowałam przy nim znacznie więcej. Najwidoczniej to faktycznie złośliwość, bo skoro wiecie, że nie ukrywam przeróbek zdjęć, to komentarz dotyczący czegoś takiego by mnie nie ruszył.
  Wypowiedzi na temat Snapchata nawet nie skomentuję. Uważam jednak, ze jeśli ktoś posiada mojego snapa tylko po to, by potem wszystko komentować w taki sposób, to nie ma życia, "stalkując" osoby, których się nie lubi. Nie mogę wam zabronić takim osobom dodawania mnie, ale życzę powrotu do zdrowych zmysłów.

  Dziękuję każdemu, kto wypowiedział się w kulturalny sposób oraz zachował trzeźwy umysł. Przyjmuję krytykę, ale bardzo nie lubię zawiści.

Dodatkowo szczera wypowiedź mojej przyjaciółki, którą mieliście okazję "poznać" na asku podczas przerwy świątecznej. Uznała, że chce skomentować całą sytuację, więc proszę. A ja dziękuję za uwagę.

"Drodzy czytelnicy Fuko.
Pisze do was, bo miarka się serio przebrała. Już dawno miałam ochotę coś swojego dodać, ale dla mojego dobra psychicznego się powstrzymywałam. teraz natomiast jest fajna okazja. Na pierwszy ogień pójdzie kwestia tego jak CHAMSKA jest Sandra. Szczerze mówiąc to sama się dziwię, że jeszcze nie wyzwała co niektórych od debili, bo ja na to ochotę mam, ale jednak sobie dziewczyna daruje. Powiedzcie mi jak długo można być miłym przy takich ludziach jacy niektórzy do niej piszą w jakże bardzo ważnych i istotnych sprawach dla ich życia (którymi są np. Z jakiej strony uczyć się układu jeżeli jeden z członków jest leworęczny, chociaż nadal mam nadzieje ze laska sobie robiła jaja)? Naprawdę każdego człowieka ma prawo wyprowadzić z równowagi fakt, że zamiast poszukać sobie czegokolwiek na Google - gdzie czas oczekiwania na odpowiedz jest skrócony - to wolą pisać do Sandry czasem po 5 razy to samo dla uwagi. Ja, mając okazję widzieć jej aska z wnętrza miałam ochotę nieraz tak odpowiedzieć, że byście mnie znienawidzili na maksa, ale właścicielka mi nie pozwalała. Prawda jest taka, że kilka lat temu, gdy poznawaliście Fuko wykreowaliscie sobie ideał jej osoby. Grzeczna, uprzejma, kochana, urocza. A gdzie ważny aspekt jakim jest dojrzewanie? ZMĄDRZENIE? no tak, osób publicznych to nie dotyczy. To że nie jest już kawaii dziewczynką oznacza, że ewidentnie dorosła. Każdy przez to przechodzi. Zresztą sama chciała się zmienić wiec to zrobiła. Jest tylko człowiekiem, nie jest idealna jak to niektórzy sobie wmówili.
Kolejna kwestia wyglądu... Każdy chociaż w małym stopniu się różni od idealnej wersji siebie na zdjęciu. Zdjęcia są pozowane, przerabiane itp na KORZYŚĆ osoby która je wrzuca do sieci. Wygląda inaczej niżeli wasza najpiękniejsza Fuko? Trudno. Twarzy jej tym nie zmienicie. Większość popularnych osób chociaż w małym stopniu się zmienia, takie życie. Gorzej by było gdyby się do tego nie przyznawała, ale jednak się przyznaje i od tego nie ucieka.
Ale podstawowe pytanie: po chuj miałaby sobie zmniejszać nos na zdjęciu na którym i tak go nie widać? Na pierwszym już by się mogła o to pokusić bo się nie zlewa z ręką czy inną częścią ciała.
No ale tak. ZMNIEJSZYŁA.
Niech każdy zacznie zauważać w Sandrze Sandrę, a nie Fuko. Bo Fuko to trochę wykreowana przez was postać, której już niestety jako tako nie ma.
Jak ktoś znowu zacznie mieć jakieś gówniane pretensje...nie będę się hamować. A uwierzcie mi na słowo...takiego chamstwa jakie na was czeka w przypływie hejtu i emocji jeszcze nie widzieliscie."

23 komentarze:

  1. Uwielbiam cie za tego posta. W końcu może ludzie przestaną się czepiać, choć wątpię :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawa i pokłony dla ciebie~ O ile ja z przyjemność i zrozumieniem czytałam twoją wypowiedź to nie wiem, czy do tych "dzieci" cokolwiek dotrze... Trzymaj się Fuko* i z niecierpliwością czekam na twoje dalsze posty c:

    * Fuko to dla mnie po prostu Fuko, zwykłe przezwisko, ksywka, "zdrobnienie"... dlatego dalej się tak do ciebie będę zwracać c":


    / meeh

    OdpowiedzUsuń
  3. Sandra z makijażem, Sandra bez makijażu, Sandra z derpem, Sandra z pięknym uśmiechem to zawsze ta sama Sandra. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy czepiają się ludzi o takie szczegóły, jak w Twoim przypadku, o ten nos... Aż załamać się można. Przecież to oczywiste, że ludzie lubią wyglądać ładnie na zdjęciach (szczególnie do ootd) i to chyba nic złego, jak minimalnie się coś poprawi... Anyway, jak dla mnie to świetnie, że dorastasz/dorosłaś i nie jesteś już tą 'Fuko z tonem tapety i filtrów na zdjęciu, bo ulzzang'. Tak trzymaj i nie przejmuj się opiniami! Buźka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 120% racja. Prawdziwi czytelnicy zostaną ~ A reszta "tam są drzwi" (ktoś kojarzy tekst? xddd)

      Usuń
  4. Posłuchaj Sandro. W żadnym z moich komentarzy nie było ani jednego słowa obrażającego Ciebie, więc prosiłabym abyś i na mój komentarz nie odpowiadała w niemiły sposób.
    Chciałabym tylko powiedzieć, jak bardzo nie robi mi i nigdy nie robiła kwestia Twoich zmian. Rozumiem je przecież, sama myślałam inaczej nawet dzień temu, co dopiero rok czy dwa lata. Ale jedno mnie po prostu zawsze dziwiło - ciągle widoczne Twoje dwa ,,oblicza". Na blogu jesteś bardzo w porządku, ale na choćby i tym głupim asku potrafisz odpowiedzieć naprawdę niemiło, także w komentarzach do swoich postów. Pomyśl - jak ma się czuć czytelnik, który widzi coś takiego? Tu nie chodzi o kreowanie żadnych ideałów Fuko, czy jak to nazwać. Tu chodzi o zwykłe bycie miłym dla drugiej osoby. Co znaczy, że bierzesz coś z dystansem? Niektórzy kierują do Ciebie najzwyklejsze pytania, a Ty odpowiadasz im z… jadem? Przepraszam, nie chcę Cię zranić, ale wyrażam opinię moją i pewnie jakiejś części czytelników. Jak mamy to odbierać? Wiadomo, na hejty masz jak najbardziej prawo odpowiadać w mniej miły sposób, ale na zwykłe pytania?... Uważasz, że internet zwalnia z obowiązku szanowania drugiej osoby?
    Nawiązując do kolejnej kwestii - przecież nikt nie ma do Ciebie pretensji o zmianę zainteresowań. Nikt chyba do Ciebie nie pisał ,,o em gie, co za szajs, nie ma już tutoriali na papi ajs". Nie mów proszę, że czytelnicy patrzą na Twoje niegdyś ukochane kraje przez tylko i wyłącznie pryzmat m&a, czy kpopu - to tak jakbyś była ponad nich. Nikt Ci przecież nie wyrzuca, że już nie oglądasz anime. Najwyżej ktoś to neutralnie skomentuje - ale do tego ma prawo. Zmiana chyba może wywołać falę lekkiego zdziwienia?
    I chciałabym poruszyć kwestię dla mnie najważniejszą - Twoich zdjęć. Naprawdę rozumiem wiele. Rozumiem, że inaczej wychodzi się na selfie, inaczej na zdjęciu robionym prze kogoś innego, inaczej na derpie od dołu. Ale nie rozumiem jednego - wchodząc na Twojego instagrama czy bloga, a na snapa czy youtube'a widzi się… prawie że różne osoby. Nie chodzi tu o używanie programów do obróbki - przecież chyba wiesz, że nie potrzeba ich by wyglądać kompletnie inaczej niż w rzeczywistości. Wystarczy umiejętnie zrobione zdjęcie. Ale, wybacz że to powiem, czuję się po prostu trochę oszukana. Może to za duże słowo, ale rozumiesz o co mi chodzi. Pamiętam jak dodałaś filmik o języku koreańskim… Jeju, przecież ledwo Cię poznałam! Proszę, nie odbieraj tego, jakbym mówiła Ci, że jesteś brzydka, tego nigdy nie powiedziałam. Ale należy być obiektywnym. Naprawdę, nie życzę Ci, żeby ktoś poczęstował Cię kiedyś sklejką Twoich zdjęć i na przykład screenów, to byłoby bardzo chamskie. Wielu blogerów prowadzi działalność także na youtubie i w ich wyglądzie nie widać żadnych zmian (nie będę podawała żadnych przykładów, chyba wiesz o co mi chodzi).
    Mówisz, że przyjmujesz krytykę… Tego też nie chcę mówić, ale obserwuję Cię już pewien czas i nie zawsze tak bywa, widziałam już wiele sytuacji. Nie będę Ci tu wyciągać żadnych przykładów, to wracanie do pierwszej kwestii. Nikt nie każe Ci być uroczą, kochaną… Ale uprzejmość to jednak wspaniała cecha.
    Na koniec chciałabym powiedzieć, żebyś nie odbierała mojego komentarza jako hejt. To moja opinia, moje zdanie, wysłuchasz go lub nie - Twoja sprawa. Wytłumaczyłam Ci chyba o co chodzi 'tej drugiej' grupie Twoich czytelników, w której jestem ja. Tej, która kulturalnie wyraża swoje zdanie na Twój temat, ale ma do tego prawo. Nie narzucam Ci zmian - tylko opisuję swój punkt widzenia. Mam nadzieję, że przemyślisz wszystko i, nie życząc Ci w żaden sposób źle - pozdrawiam!

    P.S A sprawa z tym nosem. Komentarz wcale nie był jakiś porażająco chamski, może tez nie milusi, ale na pewno nie wulgarny. Przyglądałam się zdjęciu i faktycznie wyglądało jakby przez przypadek Twój nos się uciął. Mogłaś odpowiedzieć tylko, że wcale nie jest ucięty, że się tylko wtopił i że tak to wygląda. A mam wrażenie, że Twoja odpowiedź tylko specjalnie rozogniła sytuację. Po co Ci to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty dalej drążysz temat aska i to, że ona odpisuje "z jadem". Proszę cie, śledzę Fuko na asku prawie od początku jej istnienie, to prawda, że na początku odpowiadała na wszystko, ale gdy z biegiem czasu, robisz TO CHOLERNE FAQ - GDZIE JEST WSZYSTKO NAPISANE, NAWET NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA, TO NIKOMU SIĘ NIE CHCE TEGO SPRAWDZIĆ, BO PO CO POŚWIĘCIĆ MINUTE DŁUŻEJ NA CZYTANIE ODPOWIEDZI, JAK MOŻNA ZADAĆ PYTANIE DZIESIĄTY RAZ? Ludzie to olewają i co się dziwić, że Fuko nie odpisuje na 123456789 na które już odpowiedziała... A jej "jad", nie wiem, czy w szkole was uczyli czegoś takiego jak sarkazm, ironia, żart, pamiętam, że jak byłam w liceum to ostro przerabiałam te tematy na rozszerzeniu nawet (ale to chyba była taka ciekawostka? no nieważne...) I DO LUDZI TO NIE DOCIERA. Fuko nie jest wredna, ani razu mnie nie obraziła, ani razu nie wyczytałam w żadnym jej poście/odpowiedzi choć odrobiny jadu. Wy nawet nie wiecie jaka ona jest cierpliwa, w ogóle szanuje ją, że odpowiada nawet na takie debile odpowiedzi, ja bym je od razu olała, bo płakać się chce, co za głupoty do niej wypisujecie.
      Musicie kochani (podkreślę wam, że KOCHANI TO SARKAZM!) zrozumieć, że Fuko to nie jest jakieś dziecko i nie będzie za wami latać i wchodzić w pupsko z każdą odpowiedzią, którą można nawet wyguglować, ale wam się oczywiście nie chce, bo po co :"") Naprawdę ja już nie mam do was siły, JA, rozumiecie to? JA, KTÓRA JEST W TYM WYPADKU NIKIM, BO ZWYKŁYM CZYTELNIKIEM (ok zasłużyłam na medal chyba, bo jestem od początku z Fuko :"o ) i mam was dzieci tak cholernie dość, że sobie nie wyobrażacie. Powinien być jakiś osobny ask/blog dla osób, które chcą się cieszyć ze zwykłego blogowania/gadania z Fuko, a przeżywania jakiś dram, bo Fuko stała się wredna, Fuko zlał się nos z ręką.... (btw Fuko, twój nos chyba będzie miał osobny fandom, zazdro :v). Wydaje mi się, że po prostu macie za dużo czasu wolnego (FERIE, O ZGROZO!!) i wolicie siać jakieś gówno burze tutaj :")

      To tyle ode mnie, miłość pokój i stokrotki~ Czy coś prawda?

      P.s Wyobrażam sobie teraz Fuko siedzącą like a boss na/w fotelu i sączącą kubusia 100% (SAM SOK!) i śmiejącą się.. Bo co się dzieje w tych internetach x"D

      Mocno pozdrawiam!

      / meeh

      Usuń
    2. Hahah, fandom nosa Fuko? Wchodzę w to (y)

      No i Fuko kochana, ja tam jestem z Tobą :)

      Usuń
    3. *ta sama osoba od mega długiego komentarza powyżej*
      Naprawdę nie możemy utrzymać konwersacji na uprzejmym poziomie? ;) Po co te bulwersy.
      Nie masz do mnie siły? Czemu? Co ja takiego powiedziałam? Czy zażądałam, żeby Sandra odpowiadała na wszystkie pytania jakie dostaje na asku? Czy kazałam jej za każdym razem odpowiadać ile ma lat, czy na jakim jest profilu w liceum? Albo kto jest jej biasem w BTS? Nie. O co prosiłam, albo raczej na co tylko zwróciłam uwagę? Tylko, że uprzejmość jest ważna i że czasem bywa nie za miła. To wszystko. A Ty sprowadziłaś mnie do nie wiadomo kogo, jakieś osoby która nie wie co to ulzzang i nie chce jej się wpisywać tego w Google. Proszę, rozróżniaj te dwie rzeczy.

      Usuń
    4. Stalkuje Sandre i jakoś wielkiej nieuprzejmości nie dostrzegam. Swoją drogą jestem zaiście ciekawa czy Ty potrafilabys rzygać tęcza na sile dostając masę pytań o to samo.
      A skoro nie jest taka jaka oczekujesz to nie widzę problemu, czytać jej odpowiedzi nie musisz. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi. Nikt jadu doszukiwać się nie będzie a Sandra będzie w końcu wolnym człowiekiem.
      /Natalia

      Usuń
    5. /glupio się tak odpisuje anonimem pod anonima/ wiec tyczy się to osoby anonimowej jak coś :)

      Moja konwersacja jest jak najbardziej na poziomie, nie wiem gdzie sie doczytalas czegokolwiek, w czym bym cie obrazila...?
      I juz nie chce mi sie linijka po linijce do ciebie zwracac, nie wiem, cytowac czy cos, bo chyba powiedzialam wszystko, co chcialam, ALE gdybys mogla zwrocic uwage, ze pierwsze linjiki tycza sie mniej wiecej do ciebie, a w reszcie komentarza, pisze WAS, dzieci, kochani (liczba mnoga tadah) itp, wiec to sie nie tyczy ciebie, a ogolnie reszty masy spoleczenstwa... Chyba moj blad ze nie dalam pana entera, zeby odzielic tekst, ale w sumie mozna tez bylo sie domyslic, prawda?

      Hmm to chyba wszystko, tak w skrocie~

      / meeh

      Usuń
    6. boze przestancie sie tak o nia srac i zajmijcie sie swoim zyciem XD

      Usuń
    7. Skoro takie "sranie" cie wkurza, to po kij sie udzielasz? Masz racje, zajmij sie swoim zyciem :")

      / meeh

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Trochę za bardzo się sobą przejmujesz. Jak już jesteś osobą publiczną, to bądź przygotowana na zdanie innych, które jest nie po Twojej myśli. Raczej też nikt nie cierpi, bo ktoś się zmienia. Bywa. Miarka się przebrała? Przecież nic takiego się nie stało, może trochę mniej cukru pod wpisem niż zawsze. Ale prowadząc bloga i pokazując swoją twarz powinnaś być na to przygotowana, a i Twoje odpowiedzi też nie zostają obojętne. Jak powiedziała osoba wyżej - rozogniłaś to. Teraz każdy wypowiadając swoją negatywną opinię będzie się z Tobą obchodził jak z jajkiem, żeby przypadkiem nie uznać wypowiedzi za hejt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja całkowicie się zgadzam z twoją przyjaciółką :) ludzie, każdy dorasta, opanujcie się bo to już nudne jest -,-

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak zacząć, eh...
    Obserwuję bloga Sandry (ogólnie bardzo mi się podoba to, że w końcu pojawiło się jej prawdziwe imię, Fuko to już przeżytek) już prawie dwa lata, aska trochę dłużej. Naprawdę dziwi mnie podejście innych WIERNYCH czytelników do tego co dzieje się teraz. Wszyscy piszą, że ZMIANY IM NIE PRZESZKADZAJĄ. Ja myślę jednak, że to właśnie tu tkwi problem. Wszystko było w porządku póki na blogu pojawiały się prawie tylko posty związane z Azją, a i sama FUKO wstawiała wyłącznie urocze OOTD. Zauważyłam również, że wszystkie komentarze/opinie czytelników zaczęły się zmieniać wraz ze zmianą Fuko. Odeszła wasza słodka dziewczynka i na jej miejscu pojawiła się jakaś ZWYCZAJNA dziewoja, które jest żywą definicją chamstwa (ofc...).
    Naprawdę mnie to śmieszy! Szczerze? Kiedyś też prowadziłam aska i z początku starałam się być dla wszystkich miła (normalnie się lukrem pociłam), ale po pewnym czasie stwierdziłam, że tak się nie da. Zapewne Sandra doświadczyła tego samego odczucia co ja.
    Ja serio rozumiem, że NAWET w internecie obowiązuje nas pewien rodzaj kultury osobistej, ale TO TYLKO INTERNET!!
    Przecież można na nim wykreować sobie zupełnie inny rodzaj charakteru niż w rzeczywistości! A co jeśli Sandra w rzeczywistości jest bardzo miłą osobą, ale stwierdziła, że w internetach chce robić za zimną sucz? No to teraz pojawią się słowa krytyki typu ALE JAK TAK MOŻNA?! PRZECIEŻ TO ŻAŁOSNE!
    Żałosne czy nie, to jej wybór i jej sprawa. Naprawdę dajcie sobie już spokój!!
    A jeśli chodzi o te zdjęcia - przestańmy się o to kłócić. Sandra już dawno przyznała się to przerabiania ich. Ale nie, wy musicie ciągnąć ten temat dalej, żeby tylko zgnoić człowieka.
    Rozwalają mnie teksty typu "czuje się oszukana widząc dwie różne osoby". Skoro tak cię to rani to w prawym górnym rogu ekranu masz taki fajny czerwony krzyżyk - wciśnij go, zrobisz dobry uczynek dla świata :)
    Ale tak serio - rani cię to? Masz tego dość? Czujesz się oszukana? Nikt przecież nie każe ci dalej czytać tego bloga! Ani ja ani Fuko, ani nikt inny! Skoro tak ci to wadzi to po co dalej śledzisz bloga, tylko po to by zostawić przykry lub wredny komentarz? Współczuję życia... no i mózgu ;/
    Masz problem z blogiem, askiem, całą osobą Sandry? TO PO CHOLERĘ DALEJ JĄ STALKUJESZ?!!
    Bóg jeden wie po co stworzył takie osoby...
    Pozdrawiam :)♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem tu od prawie dwóch lat i szczerze cieszę się z tego jak bardzo się zmieniłaś.
    Fajnie było popatrzeć na "uroczą i miłą Fuko",ale jeszcze fajniej patrzy się na tą Sandrę,którą mamy teraz.
    Mogę powiedzieć,że jestem...trochę dumna? Nie wiem.
    W każdym bądź razie: powodzenia z falą głupoty w internecie i miłego dnia kochana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fuko nie martw się! Ty i tak jesteś bardzo ładna i dużo osób tobie by pozazdrościło(np.cery,oczy,figury czy stylu). Nikt nie jest idealny i to wiadome, że jak ktoś jest fotogeniczny to bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach. Np.ja na zdj wychodze owiele landniej niz na zywo. To jest logiczne. Nie przejmuj sie tymi zlymi uwagami tylko wzmocnij się nimi :)
    Pozdrawiam twoja foczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę mnie śmieszy, że na 3 nawet nie negatywne, a raczej obiektywno-chłodne komentarze jest jakieś 18384772839 typu HURR DURR ZOSTAWCIE MOJĄ FUCZKO. Nie można normalnie własnej opinii wyrazić, bo zaraz będzie NIE ROZUMIESZ ŻE SIĘ ZMIENIŁAM I CO Z TEGO ŻE WYGLĄDAM INACZEJ W RZECZYWISTOŚCI NIE MUSZĘ BYC DLA WSZYSTKICH MIŁA BO TO INTERNET. Geez, prowadzisz bloga, przyzwyczaj się do różnych opinii

    OdpowiedzUsuń