25.01.2016

I'm 18

  Cześć. Dzisiaj kończę 18 lat. To chyba nic wielkiego ale bardzo nie chciałam nadejścia tego dnia, bo dorosłość kojarzy mi się tylko z obowiązkami, samodzielnością i dziwnymi spojrzeniami ludzi, gdy zamawiasz sobie dziecięcy deser z Hello Kitty w kawiarni. Postanowiłam sobie powspominać swoje nie tak odległe dzieciństwo i zobaczyć, jak zmieniłam się na przestrzeni czasu. Cofnijmy się więc najpierw do zdjęć, które pokazują, że od zawsze byłam wesolutkim i dosyć dziwnym dzieckiem.


Zawsze chyba lubiłam oversize ubrania...


Może jednak zdam to prawo jazdy.


 Jedzenie od zawsze było najważniejsze.


Wow, technologia. Na drugim zdjęciu pamiętam, że chciałam być Pocahontas....Zdjęcie wykonane było w Niemczech, więc do Pocahontas ma się to bardzo nijak. Może tyle, że był to jakiś park z egzotycznymi ptakami.


Ja i Jungkook (hehe). Jak widać byłam też podejrzliwym dzieckiem. Jeśli wówczas można cokolwiek podejrzewać.



A moje zdjęcia za dziecka były zdecydowanie bardziej twórcze niż aktualne focie z rąsi. (I od zawsze miałam elfie duże uszka......)
  Przejdźmy może najpierw do gimnazjum. Był to okres gdy wchodziłam w k-pop (moją ulubioną grupą było wówczas SHINee), a powoli malało moje zainteresowanie Japonią i j-rockiem. Ubierałam się nieraz dosyć dziwacznie, a co gorsza - niekoniecznie stosownie do wieku. Szczerze mówiąc dziwi mnie, że w liceum zwracają na takie rzeczy (dekolty czy krótkie spódniczki) większą uwagę niż w gimnazjum. Zaczęłam również nosić aparat na zębach i przechodzić różne włosowe metamorfozy.


  W 1 klasie miałam fryzurę na tzw. hime, to był jakiś super japoński trend i uznałam, że też tak chcę. Nie było to takie złe w porównaniu z moją grzywką z podstawówki, która miała pośrodku dłuższy ogonek...później, pewnego razu fryzjerka zepsuła mi grzywkę i tym oto sposobem zostałam z grzywką na bok.


Byłam też grubsza o jakieś 5-6 kilo, I regret nothing, w sumie teraz z chęcią bym do tego wróciła, ale pod inną postacią (czyli przytyć w zdrowy i ładny sposób!).




W 2 klasie gimnazjum ścięłam włosy na trochę krótsze. Z początku strasznie mi się nie podobało, wyglądały znacznie gorzej niż na powyższych zdjęciach, bo dopiero potem je zafarbowałam na ciemny brąz i wyglądały znacznie lepiej. W wakacje między drugą a trzecią klasą miałam swój pierwszy blond na głowie. A potem... ścięłam je jeszcze krócej, ale to już w 3 klasie.


  W marcu pierwszy raz udałam się do Berlina, gdzie wspaniale spędziłam czas i zakochałam się w tym mieście.



W tym samym roku kupiłam swój pierwszy album BTS!



  Trzecia klasa gimnazjum była dla mnie jednym z najgorszych okresów w moim życiu. Moja szkoła była zamykana, nauczyciele w ogóle już się nie starali, uczniowie więc tym bardziej. Wtedy, w maju czy już czerwcu, narodziła się we mnie nadzieja gdy okazało się, że BTS mają mieć koncert w Europie. Obiecałam sobie, że od tego koncertu wszystko się zmieni - i tak też było! Zaczęłam ćwiczyć, pozbywać się toksycznych znajomych, robić coś w kierunku samorozwoju.


Z liceum żywiłam dużo nadziei - że będzie inaczej, lepiej, doroślej, swobodniej, weselej. Jest lepsze niż gimnazjum, ale i tak się nieco zawiodłam. Nigdzie nie jest idealnie, nie?
W grudniu w pierwszej licealnej klasie dołączyłam do BTS Poland na Facebooku, gdzie adminuję do dzisiaj. Pomogło mi to znaleźć jakieś zajęcie, a przy okazji być bliżej chłopaków i poznać wielu fajnych ludzi.
W lutym zaczęłam zapuszczać grzywkę. Powodów było wiele - miałam ją od bardzo dawna, chciałam zmiany i uznałam, że chcę zobaczyć jak wyglądam bez niej. Poza tym jej brak potrafi być dużo wygodniejszy. Było ciężko...


Ale jakoś się udało i odzyskałam moje czoło.



 Bardzo zależało mi na nauce (nie, żeby teraz tak nie było, ale podchodzę do wszystkiego z większym dystansem!), bo chciałam pierwszy raz od 3 lat zdobyć czerwony pasek na świadectwie - na szczęście się udało i wysiłek nie poszedł na marne.

Poza tym udało mi się spotkać moich "internetowych" przyjaciół - nawet tych, którzy żyją najdalej. Bardzo cieszę się, że mam takie osoby i że są ze mną już tyle czasu.

Oczywiście - zmiany jakie dostrzegłam nie są tylko w wyglądzie. To po prostu ta część, którą jesteście w stanie dostrzec także Wy, chociaż z pewnością wielu z Was zauważyło również zmianę mojego charakteru czy podejścia do różnych spraw. Jestem dojrzalsza, a problemy dostrzegam w innych rzeczach niż kiedyś. Uczę się na błędach, staram się samodoskonalić, zmieniać to co mi przeszkadza, akceptować to czego zmienić nie mogę. Na tym blogu jestem z Wami już od prawie 3 lat i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną jeszcze dłużej!

Przepraszam, że post jest taki chaotyczny, jednak uwierzcie mi - analizowanie swojego życia, które i tak na bieżąco jest dosyć przedstawiane na tym blogu (koncert, zmiany w wyglądzie czy zainteresowaniach - tym wszystkim się z Wami dzielę!) jest dosyć trudne i wielu rzeczy też nie pamiętam. Miło było jednak zrobić mały flashback w tył i zobaczyć, jak zmieniałam się na przestrzeni lat.
A teraz cóż... jestem legalna.

Do przeczytania! ♥


Ask ✩ Instagram





8 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego! Dużo szczęścia i BTSów, i oczywiście dalszego rozwoju bloga ♡

    Mała Fuko była słodziutka :)

    a tak btw. to za pótora miesiąca też kończę 18stkę tak więc 👊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w dniu swoich 18-nastych urodzin poryczałam się, że jestem już stara :P a było to w zeszłym roku więc jeszcze dobrze to pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego, 100 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spełnienia marzeń Fuko.. ^^
    Powodzenia w dalszym blogowaniu. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku byłaś takim słodkim dzieciaczkiem :3 ale muszę przyznać, ze nie zmienilas się aż tak bardzo przez ten czas :) W każdym razie wszystkiego najlepszego, sto lat! http://cutew.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojoj, jak uroczo wyglądałaś ♥
    Spełnienia marzeń, stu lat, przyjaciół, BTS w Polsce i czegokolwiek sobie wymarzysz :3
    Do przeczytania ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszego Fukoś 💙💚💛💜💖

    OdpowiedzUsuń