18.12.2015

Trochę więcej o moich paznokciach

  Kiedyś, właściwie już dawno temu, pojawił się post odnośnie moich paznokci - o tutaj. Nadal jednak mnie o nie wypytujecie, więc tutaj rozwieję kilka wątpliwości i podzielę się dodatkowymi informacjami!


    Coś co chyba można zauważyć to to, że nie umiem żyć z krótkimi paznokciami. Takimi całkowicie krótkimi. Zdarza się że muszę je skrócić, bo jednak od ciągłego malowania się niszczą, i wtedy ciężko mi się robi cokolwiek. Nawet ciężej mi się pisze na telefonie, bo już tak jestem przyzwyczajona...
  No właśnie. Jeśli chodzi o sekret długości moich paznokci, to niestety nie ma żadnego. Szybko mi rosną i gdy zetnę je na krótko, po tygodniu znowu już są dosyć długie. Jednak to nie jest tak, że są nieśmiertelne - co prawda rzadko mi się łamią, ale dosyć często rozdwajają.

Bardzo też nie lubię mieć niepomalowanych paznokci; uważam po prostu, że nie wyglądają wtedy zbyt ładnie

  Rozleniwiłam się jednak w czasie liceum i zazwyczaj maluję paznokcie jednym kolorem; nie chce mi się już trochę bawić we wzorki... co nie zmienia faktu, że czasem z czymś pokombinuję.

  Paznokcie piłuję sama, raz mi wyjdzie tak jak chcę, raz nie... aczkolwiek nabieram wprawy! Niestety używam głównie metalowego pilnika (który podobno trochę niszczy paznokcie, ale mi wygodniej się nim posługiwać). Próbuję pogodzić się z tym tutaj i zacząć go używać...:


  To, co potrafi nieźle uratować wygląd paznokcia, to dwustronna "gąbeczka" - z jednej strony pokryta jest materiałem szlifującym płytkę paznokcia, a z drugiej -  nadającej jej połysk. Zdarza się, że paznokcie nie mają idealnie gładkiej powierzchni i trzeba ją "wyrównać".


  No i coś, co znacie już chociażby z postu o moich siedemnastych urodzinach - mgiełka przyspieszająca wysychanie lakieru. Kiedyś przez godzinę musiałam uważać, żeby lakier mi się nie rozplaskał...



  I to właściwie wszystko, co robię. Nie używam żadnych odżywek regularnie, zazwyczaj dopiero wtedy, gdy postanawiam dać moim paznokciom trochę odpocząć. Nawet nie wiem czy pewnego dnia (na przykład przed urodzinami...) nie zainwestuję w żele z hybrydami, żeby wyglądały w 100% tak jak chcę i żeby starczyły mi na dłużej.

Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się w końcu zrobić post o listopadowym haulu, a na ferie zdecydowanie popracuję nad tutorialem makijażowym dla was!

A Wy macie jakieś paznokciowe sekrety? ♥

Ask ✩ Instagram


3 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci tych paznokci ♡
    Nie potrafię funkcjonować w krótkich a niestety często mi się łamią

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez nie umiem żyć z krótkimi paznokciami haha a niestety ostatnio jakoś często mi się rozdwajają ><

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie potrafię bez moich długich paznokci, a ja także sekretów takowych nie posiadam, one po prostu same rosną, a z odrzywką u mnie to jak ze śniegiem w Polsce... Raz jest a raz nie >.<
    PS Nie mogę się doczekać tutorialu! ;3

    OdpowiedzUsuń