31.10.2015

Jak dbam o rozjaśnione włosy

  Rozjaśniając włosy liczyłam się z tym, że zniszczę wszystko to, co udało mi się podbudować. Jednak bardzo chciałam zmiany - i to dużej. Poczytałam i zaopatrzyłam się w takie kosmetyki, które pomogłyby moim skatowanym włosom. Na dobrą sprawę kupiłam chyba tylko jedną rzecz, bo jako włosomaniaczka większość i tak miałam w domu, ale nie używałam, bo moje włosy były...za zdrowe?
  Po pierwszym rozjaśnianiu moje włosy wcale nie były zniszczone. Wiadomo - na początku były trochę mniej przyjemne w dotyku podczas mycia, ale szybko udało mi się to naprawić.
  Za drugim rozjaśnianiem było już nieco gorzej. Włosy podczas mycia były o wiele bardziej nieprzyjemne, o ich kolorze nie wspominając - bo fioletowy toner zamienił się w zielony. Ale kolor nie był dla mnie tak istotny; bardziej zależy mi na kondycji włosów, dlatego postanowiłam już nic z nimi nie kombinować (dlatego też prawdopodobnie niedługo wracam do ciemnych włosów, bo mam dość zielonej tęczy ;)), a jedynie popracować nad ich stanem.

Szczerze mówiąc, odnoszę wrażenie że tutaj wyglądają nawet zdrowiej niż przed farbowaniem:



Tuż po drugim farbowaniu wyglądały tak:


Chyba widać różnicę między tym, a zdjęciem na górze ;)

Przechodząc do tematu - jakich środków się podjęłam?
Właściwie nie zmieniłam wiele w pielęgnacji moich włosów. Zdążyłam wyczytać jak i zauważyć na sobie, że rozjaśnione włosy uwielbiają olejki i potrzebują dużej dawki protein (byle nie za dużej!). Dlatego wiele masek do włosów które przedtem puszyły mi włosy, teraz je uratowały i porządnie nawilżyły.



24.10.2015

5 smutnych rzeczy w k-popie

  K-pop, jak każdy chyba przemysł, ma swoje jasne i ciemne strony. Przynosi dużo świetnej zabawy ale musimy pamiętać, ile poświęcają osoby, które są jego częścią. Dlatego dziś mam dla was 5 faktów o smutnych rzeczach, jakie skrywa koreański pop.

1) Ilość kupionych przez fanów albumów i biletów na koncert niekoniecznie przekłada się na zarobki idola.

Ostatnio często można było naczytać się o przypadkach, gdy idole bywali niesprawiedliwie traktowani przez swoje wytwórnie. Przykładem mogą być B.A.P, którzy zaskarżyli swoją wytwórnię o zbyt mały podział zarobków, czy Topp Dogg, których wytwórnia obrała bardzo niekorzystne sposoby na zarobienie na zespole. I to nie były to pieniądze dla samych chłopców. Wytwórnia między innymi zorganizowała pierwszy koncert Topp Dogg mimo, że zespół nie był wystarczająco znany na takie przedsięwzięcie. Koncert miał mieć miejsce w hali, w której normalnie odbywają się koncerty znacznie większych gwiazd; miejsce zostało w końcu zmienione na mały teatr, a biletów udało się sprzedać... aż 150. Dodatkowo, japońscy fani mogli kupić droższe bilety zdobywając przy tym różne profity, jednak wcale się ich nie doczekali.

2) Fanserwis

Tak jak wiadome jest, że oppa wcale nie kocha tego drugiego, tak wiele rzeczy niewiążących się z miłością wśród zespołów zalicza się do fanserwisu. Wytwórnie potrafią stworzyć dla swoich podopiecznych nowy charakter tylko po to, aby fanki jeszcze bardziej za nimi piszczały, a bardzo wiele scen z programów jest całkowicie wyreżyserowanych. Jako przykład weźmy Hyunę - dla osoby która nie interesuje się nią wystarczająco, jest seksowna i wyzywajaca, podczas gdy Hyuna tak naprawdę jest podobno przeuroczą osobą.
Na szczęście nie tyczy się to każdych zespołów, bo w końcu kto byłby w stanie grać całe życie?


16.10.2015

Motywujące stumblry

  Cześć wszystkim!

  Postanowiłam zebrać kilka najlepszych według mnie stumblrów i podzielić się nimi z Wami. A co to stumblr?
Stumblr
to nic innego jak skrót od study tumblr - czyli blog, który zawiera motywujące do nauki zdjecia, organizery, listy, porady. Wiele razy pytacie mnie o motywację do nauki, dlatego pomyślałam, że poszukanie ładnych i porządnych stumblrów to coś, co mogę w tym kierunku dla Was zrobić! Koniec końców nikt inny nie namówi Was do nauki, jak nie Wy sami.



honeystudies
artkidstudies
preppy-study


studynownotlater
studywithsavannah
succulentstudy


study-ings
somestudy
studylovely 

Dodatkowo tutaj jest lista z odnośnikami do różnych pomocnych w nauce linków: KLIK.

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie najbardziej motywujące są zdjecia tych wszystkich czytelnych, ładnych notatek, kolorowych zeszytów i czystych, ładnie urządzonych biurek. Chociaż otwartość umysłu na zasadzie "uczę się bo chcę, a nie dlatego że muszę" jest chyba najważniejszą rzeczą w tym wszystkim.

Mam nadzieję, że zaczerpnęliście trochę inspiracji. Do przeczytania! ♥

Ask ✩ Instagram


11.10.2015

Jak wywalczyć ładne pośladki

  Ostatnio częściej zadajecie mi pytania odnośnie moich ćwiczeń. Postanowiłam rozbić to na osobne posty (kiedyś pojawił się jeden, nie jest już zbyt aktualny jeśli chodzi o zakres ćwiczeń i ich częstotliwosć: KLIK). Pierwszy dotyczy tego, na czym szczerze mówiąc od jakiegoś czasu zależy mi najbardziej - ładne pośladki.


Zdjęcie sprzed dwóch lat (niestety nie mam innego na którym chociaż trochę widać mi booty) i zdjęcie z dzisiaj.

Nie będę owijać w bawełnę: od zawsze "cierpiałam" na płaskodupie. Nigdy jakoś nie zwracałam uwagi na pośladki, nie uważałam, żeby były mi do szczęścia potrzebne, z resztą pamiętam, że jeszcze kilka lat temu duży tyłek = niefajny tyłek. Gdy zaczynałam moją przygodę z ćwiczeniami uznałam jednak, że  nie będę się skupiać wyłącznie na brzuchu. Zaczełam ćwiczyć również i pośladki. Mówi się, że płaski tyłek da się ukształtować, ale mały już nie bardzo. Jednak nic nie jest niemożliwe i spróbować zawsze można, prawda? Małą pupę zawsze można ujędrnić, a to już jakiś profit.

  Zaczęłam od ćwiczeń Mel B. Po jakimś czasie uznałam jednak, że te ćwiczenia to dla mnie za mało. Wiem, że ćwiczenia działają, gdy czuję zakwasy (oczywiście nie zawsze, ale od czasu do czasu trzeba, nie?), dlatego przerzuciłam się na inne ćwiczenia. Wykonuję je co 2-3 dni, trudniejsze na przemian z mniej wymagającymi. To te, które stosuję najczęściej:

KLIK (łatwe) | KLIK (łatwe) | KLIK (trudniejsze)| KLIK (trudniejsze)

Generalnie ten kanał posiada wiele super ćwiczeń, dlatego gorąco polecam! Ostatni zestaw ćwiczeń jak dla mnie jest najcięższy i nieźle daje nie tylko po pośladkach, ale i po udach. Ale bez obaw - jeśli nie spożywacie dużej ilości białka, wasze uda nie przybiorą na objętości ot tak (często słyszę, że od ćwiczeń można zgrubnąć przez mięśnie... gdyby to było takie łatwe, to mężczyźni nie siedzieliby dniami na siłowniach popijając proteinowe napoje).

  Jeśli danego dnia nie macie czasu na ćwiczenia, kilka serii porządnych przysiadów w zupełności wystarczy. Poza tym podobno dobrze jest napinać pośladki gdy akurat macie okazje, przykładowo gdy stoicie w kolejce w sklepie.

  Trzeba pamiętać o tym, żeby ćwiczenia wykonywać poprawnie. W innym wypadku efekty będą widoczne po dłuższym czasie - ja sama ćwiczę pośladki już naprawdę długo, ale musiałam poprawić technikę, aby w końcu zobaczyć efekty. Ma boleć, mamy czuć chwile załamania, inaczej profitów nie będzie.

Mam nadzieję, że tym postem podsunęłam Wam kilka fajnych ćwiczeń, może trochę motywacji i uda Wam się osiągnąć zamierzony efekty! ♥

Ask ✩ Instagram


06.10.2015

Nie porównuj się do innych.

  Porównywanie się do innych to klucz do tego, aby się nie lubić. "Bo ja nie mam takich włosów, takiej figury, takiego nosa, takiego wzrostu". Czasami wyznaczamy sobie ideały, których z góry nie możemy spełnić. Użalamy się nad tym czego nie mamy i dlaczego ona i on ma, a ja nie. No bo dlaczego?
Dlatego, że nie jesteście niczyją kopią.
 
Sama wiele razy zastanawiałam się, dlaczego nie mogę wyglądać tak, jakbym chciała. Zdałam sobie jednak sprawę, że "tak jakbym chciała" to "tak, jak wygląda pani X z Instagrama i pani Y z Tumblra". Mam swoją niepowtarzalną twarz, ciało, swój gust. Może nie wszystko mi się podoba, ale czy to znaczy, że mam resztę czasu poświęcać na użalanie się nad tym i podważanie tego, jaka się urodziłam? Bo mniejszy nos byłby ładniejszy, czystsza cera lepsza? Pewnie, pani X i Y są ładne i sama chciałabym tak wyglądać, ale nie wyglądam i bardzo dobrze, bo wolałabym być niepowtarzalna niż idealna.
Dodatkowo nadal pamiętam czasy, gdy duża pupa była uważana za coś nieatrakcyjnego i mówiło się "byle nie poszło w tyłek". A teraz?
  Odrzucenie na bok swoich "ideałów" z mediów jest bardzo pomocne w zaakceptowaniu swoich wad - a raczej kompleksów, bo nie każdy kompleks to tak naprawdę nasza wada. Możemy być kim chcemy, więc najlepiej bądżmy sobą. 
Musimy poznać swoją wartość - może nie mamy idealnej figury, ale włosów każdy nam pozazdrości. Nie mamy dużych oczu, ale mamy pełne, ładne usta. Zamiast doszukiwać się tego, co nam się nie podoba znajdźmy to, co w sobie lubimy. Dodatkowo musimy pamiętać, że wiele rzeczy możemy zmienić. Zamiast traktować swoje ideały jako powód do smutku, potraktujmy to jako motywację do zmiany na lepsze.



 Przykład złego myślenia: "Ale ma świetną figurę, szkoda, że ja takiej nie mam".
Przykład dobrego myślenia: "Ale ma świetną figurę, też mogę taką mieć!".

Zacznij ćwiczyć, zmień fryzurę, wymyśl sobie nowy makijaż, odśwież swoją szafę. Możesz zmienić tak wiele - po swojemu - dlaczego więc porównywać i upodabniać się do innych? Pewnie, inspiracja jest wskazana jeśli nie mamy pomysłu na siebie. Nie każdy jest kreatywny i to nic złego. Jednak inspirowanie się, a robienie z siebie kopii innego człowieka to różnica, dlatego dbajmy o to, by być sobą - jak najlepszą, według nas, wersją siebie.

Mam nadzieję, że każdej z Was uda się znaleźć "złoty środek" i polubić, zaakceptować siebie. To naprawdę pomocne w życiu - od razu nabieramy pewności siebie, charyzmy i tej aury przyciągającej do siebie ludzi. To długa i ciężka droga, ale wystarczy trochę powalczyć; warto, bo walczymy o samych siebie.


Ask ✩ Instagram


04.10.2015

[WeeklyFuko] #3 50 Shades of Grey

  Cześć wszystkim! ♥
Mój ubiegły tydzień w większej części spędzony był w łóżku. Latałam do szkoły tylko na najważniejsze lekcje (ominięcie dwóch matematyk czy chemii pod rząd to nie moje marzenie), a środę i piątek spędziłam w domu, żeby w końcu wyzdrowieć. W sumie nadal jeszcze jestem nieco chora, ale to nie jest ten stan, którym raczyłam się od zeszłej niedzieli. Wobec tego udało mi się nieco przygotować na dzisiejszy post!


Do spania: Skylar Grey - I Know You
Na drogę: Laura Welsh - Undiscovered

Tak, od tygodnia męczę soundtrack z 50 twarzy Greya. Nie zważając na poziom książki czy filmu trzeba przyznać, że ścieżka dźwiękowa jest niesamowita.
Gdybym miała wymienić moje inne ulubione piosenki z tej płyty, to zdecydowanie 1,7, 10 i 12.


02.10.2015

404 ERROR

  Cześć! ♥

  Na polskim rynku - na szczęście! - coraz więcej sklepów, które w swojej ofercie mają ubrania inspirowane wschodnią modą uliczną i Tumblrem. Sklepem, którym chcę się dzisiaj z Wami podzielić, jest 404 ERROR! ♥ W jego ofercie znajdziecie między innymi popularne już wszędzie koszulki z mlekiem czy japońskimi napisami.



Ja dostałam coś, co podobało mi się chyba najbardziej - przeuroczy liliowy crop top z napisem "whatever forever", czyli niezłe motto gdy nie chcemy się martwić niczym zbędnym.