26.09.2015

Moje ulubione anime

  Siedzę od rana zasmarkana, otoczona fortecą z chusteczek i szukam pomysłu na wpis. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu (ani nawet ochoty) żeby myśleć na jakieś ważniejsze tematy niż jedzenie, spanie i nauka, więc miałam z tym pewien problem. Oświeciło mnie jednak - przecież nigdy nie było wpisu o tym, jakie anime są dla mniej najważniejsze, do których jestem najbardziej przywiązana. Co prawda nie bardzo już oglądam japońskich kreskówek (drugi sezon Durarary męczę już... długo), ale to nie znaczy, że już tego nie lubię w żaden sposób. Dla przypomnienia, ogromną fazę na anime miałam w wieku 12-15 lat, czyli końcówka podstawówki i właściwie całe gimnazjum. Dlatego don't judge me, jeśli chodzi o moje wybory, dobra?

♥ Clannad

To było jedno z moich pierwszych anime (zaraz po Zero no Tsukaima) i to z niego pochodzi mój pseudonim! Do tej pory bardzo kocham to anime, mam z nim miłe wspomnienia - mimo, że na obu sezonach przepłakałam rzekę - i jest dla mnie ważne.


♥ Elfen Lied

Oglądanie tego anime nosiło ze sobą dreszczyk emocji. Wow, Fuko taka rebelia, że ogląda anime +18, nie mając osiemnastu. Ale po prostu bardzo lubię horrory (w sumie nic innego nie oglądam) i po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby to obejrzeć. Bardzo podobały mi się openingi i endingi z tego anime, generalnie cała oprawa muzyczna była cudowna.

Jigoku Shoujo

Kolejny horror, który mnie nie nudził i obejrzałam wszystkie trzy sezony, a dla wielu to były odgrzewane kotlety. Piosenkę, którą śpiewała Ai śpiewałam całymi dniami i w sumie dosyć mocno przeżywałam to anime.


♥ Kaichou-wa maid sama

Kto nie oglądał nie wie, co to miłość do narysowanej postaci. Należałam do tych, które wzdychały na widok Usuia i przeżywały wszystko, co robił w stosunku do Misaki.



♥ Vampire Knight

Jeśli chodzi o tę serię, to już nawet nie pamiętam odczuć podczas oglądania tego. Na pewno któryś z głównych bohaterów mnie wkurzał, ale czy to był Zero czy Kaname... zabawne jest to, że pamiętam imiona postaci z anime oglądanych 5 lat temu, a nie pamiętam tych, które oglądałam rok czy dwa temu. W każdym razie jeśli chodzi o VK zbierałam również mangi z tej serii, ale zaprzestałam w pewnym momencie.

♥ Ouran High School Host Club

Czyli anime życia! Podchodzę do niego bardzo sentymentalnie i bardzo je kocham. Również zbierałam mangi, a moimi ulubionymi postaciami byli bliźniacy. Do dzisiaj pamiętam moją ulubioną scenę, w której jeden z nich siedział z główną bohaterką w kościele podczas burzy.


A jakie są Wasze ulubione anime? ♥


Ask ✩ Instagram


3 komentarze:

  1. Kaichou wa Maid-sama zostanie na zawsze w moim serduchu razem z Usuim. Także polecam Ouran High School Host Club! Mogę także polecić: Amnesia, Ao Haru Ride, Kimi ni Todoke i wiele innych których nazw nie pamiętam! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dalej męczę Drrr ale jakoś nie chce mi się jej kończyć. Również płakałam podczas Clannad'a, kochałam Usui'a i moment w kościele był moim ulubionym xd Nie oglądałam Elfen Lied ani Jigoku Shoujo bo nie przepadam za animowanymi horrorami.VN mi się nie podobało już nawet nie pamiętam czemu ale po 5-6 odc przestałam oglądać. A zrobiłabyś wpis o anime/dramach które Ci się nie podobały i nie polecasz ich?

    OdpowiedzUsuń
  3. Moimi ulubionymi anime są
    Fullmetal Alchemist: Brotherhood,
    Elfen Lied (nie wiem jak teraz by mi się spodobało, ale jak to oglądałam było dla mnie genialne, możliwe że jest to zasługą tego, że było to jedno z moich pierwszych animców),
    Mahou Shoujo Madoka Magica,
    Shigatsu wa Kimi no Uso
    i Hibike! Euphonium.
    Dwie ostatnie serie są stosunkowo nowe, ale te 4. anime są wg mnie cudowne. Każdą z nich bardzo cenię i po prostu uwielbiam. Podczas Clannadu też płakałam jak głupia, moją ulubienicą była Fuko, taka kochana była *-* Zupełnie jak Ty, nie dziwię się, że to od niej zaczerpnęłaś swój nick.

    OdpowiedzUsuń