28.09.2015

Jesienno-zimowa wishlista #6

  Jesień już się zaczęła a zima się zbliża, dlatego zaczęłam odczuwać ogromną potrzebę odczuwania ciepła i wyjątkowego komfortu. Nienawidzę jak jest zimno. Dlaczego? Rano wstajesz - ciemno, wracasz do domu - ciemno, w domu owijasz się w sto swetrów i par ciepłych skarpet, a w dłoniach trzymasz gorące kakao, herbatę czy kawę, żeby nie zapomnieć jak poruszać palcami. Odechciewa się wszystkiego, dlatego moja wishlista tyczy się rzeczy, które umilą trochę ten zimny czas!

♥ Gruby czarny/bordowy/różowy/szary sweter




Tutaj akurat sweter z SheIn: KLIK

Marzy mi się sweter, w którym będę mogła czuć się jak we własnym małym azylu, w którym mogłabym się schować i w którym będzie mi cieplutko. Koniecznie musi zakrywać tyłek, bo wtedy uroczo będzie wyglądał do legginsów (chociaż nie wiem, czy odważyłabym się przy -20 stopniach ubrać legginsy), no i przynajmniej siedzenie mi nie odmarznie. Te z SheIn są przeurocze ale nie wiem, czy nie pogrzebię najpierw w sieciówkach.

Jeansy z wysokim stanem


I to właśnie nie typowe jeansy z wysokim stanem. Ostatnio często widuję takie jak te wyżej na Tumblrze i nie mam pojęcia czym się różnią od tych spodni z H&M czy innych sklepów... może to po prostu ten kolor typowego jeansu? W każdym razie te bardzo mnie urzekły i mam nadzieję, że uda mi się takie upolować - jak na razie mam tylko jedną parę spodni z wysokim stanem i koniecznie potrzebuję więcej.

26.09.2015

Moje ulubione anime

  Siedzę od rana zasmarkana, otoczona fortecą z chusteczek i szukam pomysłu na wpis. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu (ani nawet ochoty) żeby myśleć na jakieś ważniejsze tematy niż jedzenie, spanie i nauka, więc miałam z tym pewien problem. Oświeciło mnie jednak - przecież nigdy nie było wpisu o tym, jakie anime są dla mniej najważniejsze, do których jestem najbardziej przywiązana. Co prawda nie bardzo już oglądam japońskich kreskówek (drugi sezon Durarary męczę już... długo), ale to nie znaczy, że już tego nie lubię w żaden sposób. Dla przypomnienia, ogromną fazę na anime miałam w wieku 12-15 lat, czyli końcówka podstawówki i właściwie całe gimnazjum. Dlatego don't judge me, jeśli chodzi o moje wybory, dobra?

♥ Clannad

To było jedno z moich pierwszych anime (zaraz po Zero no Tsukaima) i to z niego pochodzi mój pseudonim! Do tej pory bardzo kocham to anime, mam z nim miłe wspomnienia - mimo, że na obu sezonach przepłakałam rzekę - i jest dla mnie ważne.


♥ Elfen Lied

Oglądanie tego anime nosiło ze sobą dreszczyk emocji. Wow, Fuko taka rebelia, że ogląda anime +18, nie mając osiemnastu. Ale po prostu bardzo lubię horrory (w sumie nic innego nie oglądam) i po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby to obejrzeć. Bardzo podobały mi się openingi i endingi z tego anime, generalnie cała oprawa muzyczna była cudowna.

Jigoku Shoujo

Kolejny horror, który mnie nie nudził i obejrzałam wszystkie trzy sezony, a dla wielu to były odgrzewane kotlety. Piosenkę, którą śpiewała Ai śpiewałam całymi dniami i w sumie dosyć mocno przeżywałam to anime.


18.09.2015

Liczenie lat w Korei - o co w ogóle chodzi?

  Kwestia liczenia wieku w Korei nadal dla wielu pozostaje zagadką - no bo jak to jest, że ktoś rocznikowo ma dwadzieścia lat, a wszędzie mówią, że ma dwadzieścia jeden? Dlatego postanowiłam w jak najłatwiejszy sposób wyjaśnić o co chodzi!

  Przede wszystkim, koreański wiek nie obowiązuje w każdym aspekcie koreańskiego życia. Przykładowo w dokumentach i oficjalnych papierach podaje się międzynarodowy wiek, czyli ten "nasz". To samo tyczy się ograniczeń wiekowych - jeśli teledysk jest od +19 oznacza to, że mogą oglądać go osoby, które mają dziewiętnaście lat na nasz system liczenia. To dlatego koreańska pełnoletność zaczyna się od dwudziestki - ponieważ pełnoletność obowiązuje od 19-tego roku życia idąc naszym systemem. W piosence "Adult Child" BTS śpiewają:

"Mam już 20 lat, to dobry dzień
Stałem się niezależny
Ale co z tego, to nic nie zmienia, po prostu stałem się dorosły
Stałem się dorosły"


A dlaczego dodaje się rok do wieku? To naprawdę proste!
Według Koreańczyków, nasze życie rozpoczyna się już w łonie matki. Podczas gdy na nasz system nie mamy wtedy jeszcze lat (na dobrą sprawę miesięcy też nie), na koreański już w brzuchu żyjemy i mamy rok.

Czasami zdarza się, że dodajemy dwa lata, a nie rok - w jakim wypadku? Wyobraźmy sobie, że ktoś urodził się we wrześniu 1997 roku. Na nasz system taka osoba ukończyła już osiemnaście lat, na koreański - dziewiętnaście. Jednak 1 stycznia następnego roku - ponieważ teoretycznie mija rok - taka osoba ma dwadzieścia lat systemem koreańskim, ale na nasz - nadal osiemnaście. Dopiero w dniu swoich urodzin dodajemy tej osobie rok, a nie dwa.
Czasami też kierują się chińskim Nowym Rokiem - wtedy osoby urodzone na początku roku zawsze są tylko rok starsze, a nie dwa, ponieważ rok chiński zaczyna się nieco później niż ten nasz.

Mam nadzieję, że wszystko jest zrozumiałe i udało mi się to nieco Wam wytłumaczyć! ♥
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - śmiało pytajcie.
Do przeczytania! 

Ask ✩ Instagram


15.09.2015

[REVIEW] Bananowy krem do rąk Tony Moly

  Uważam, że zadbane dłonie powinny być wizytówką każdej kobiety, dlatego bardzo lubię ślicznie pachnące kremy do rąk. Nie używam ich nawet jakoś obsesyjnie, raczej kiedy mi się przypomni - co nie zmienia faktu, że bardzo je lubię i do tej pory moim ulubieńcem były te o zapachu czekolady.

  Ostatnio dostałam małą próbkę kremu do rąk z Tony Moly o zapachu bananowym, na Allegro pełno takich i te raczej na pewno podróbkami nie są, a jeśli nawet - to na szczęście koszt tylko kilku złotych.



  Krem ma dosyć zbitą konsystencję, nie 'leje' się po ręce i właściwie wygląda jak...zgnieciony banan...?


13.09.2015

[WeeklyFuko] #2 Dumb Dumb

  Cześć wszystkim!
Przez ostatni tydzień niewiele miałam czasu i weny na nowe posty, dlatego przepraszam za krótki zastój na blogu. Tymczasem przed wami już drugi post z serii Weekly Fuko, zapraszam do czytania!



Piosenki, których słuchałam najczęściej: Red Velvet - Dumb Dumb,  DAY6 - Congratulations

Obie piosenki są nowe i obie bardzo mi się podobają! Dumb Dumb ma ciekawe i wesołe brzmienie i słysząc ją od razu chce się tańczyć; piosenka świeżego niczym bułeczki zespołu DAY6 (spod skrzydeł JYP) podoba mi się głównie dlatego, że wokale są prześwietnie zharmonizowane.


Szminka Golden Rose z witaminą E, nr 127






(
normalnie nie wierzę, że nie mam zdjęcia tej szminki na ustach, ale zakualizuję to potem!)

  Tej szminki używałam w tym tygodniu najczęściej, dlatego ma dziś swoje honorowe miejsce w WF. Nie wiem tylko czy ja mam ostatnio za suche usta, czy to ona sprawia, że robią się nieco suche (mimo obecności witaminy E). Ale kolor jest cuuudowny!

10.09.2015

Jak produktywnie spędzać wolny czas?

  Co prawda zaczął się wrzesień i po wakacjach ani śladu, ale bycie produktywnym nie powinno mieć miejsca tylko wtedy, gdy "nie mamy co robić". Przy natłoku nauki, zadań domowych czy innych wyzwań, dokładanie sobie zajęć może się wydać szalone. Jednak ja powiem Wam, że nie ma nic lepszego niż uczucie, że zrobiło się coś dla siebie, dokonaliśmy postępu i ruszamy do przodu - nie ograniczając się do szkoły.

Co rozumieć przez bycie produktywnym?
Dla mnie to zrobienie czegoś co sprawi, że poczujemy się dumni z siebie. Dla każdego to może być coś innego - jeden poczuje się niesamowicie gdy przebiegnie pięć kilometrów, ktoś inny może czuć się wspaniale po ukończeniu świetnego rysunku. Po prostu trzeba znaleźć coś dla siebie!

Jak się za to zabrać?
Zrobienie sobie rozpiski jest chyba najbardziej pomocne, zwłaszcza, gdy nie mamy we krwi systematyczności. Na przykład w środę po lekcjach uczę się układu tanecznego, a w piątek się gimnastykuję. Przysięgam, że nie ma chyba nic lepszego niż możliwość oderwania się chociaż nad chwilę od książek i robienia czegoś, co wiemy, że nam się opłaci w jakikolwiek sposób. Na dodatek leniuchowanie po czymś produktywnym jest zdecydowanie przyjemniejsze.

Co, gdy brakuje nam motywacji?
Każdy ma chwile słabości. Najważniejsze to nie zmuszać się do niczego, jednak zawsze warto pomyśleć o korzyściach, jakie możemy osiągnąć podczas aktywnego spędzania czasu.

Człowiek jest stworzony po to, żeby się rozwijać; wobec tego do dzieła! Mam nadzieję, że uda się nam wszystkim spiąć w sobie i postawić sobie nowe wyzwania.

Do przeczytania~♥

Ask ✩ Instagram


06.09.2015

[WeeklyFuko] #1 Hate Sleeping Alone

  Cześć wszystkim!

Jak minął Wam pierwszy tydzień szkoły? Właściwie to były trzy dni, ale ja na przykład już na wstępie czuję się zapracowana, haha. Ciężko się przestawić z trybu wakacyjnego nic nierobienia na codzienną naukę i ćwiczenia...

W każdym razie, zaczynamy Weekly Fuko! 



Piosenka, której słuchałam najczęściej: Years & Years - Ties
Piosenka na noc: Drake - Hate Sleeping Alone

Kocham spać z muzyką, ale staram się od tego odzwyczaić, żeby nie ogłuchnąć i porządnie się wysypiać. Dlatego piosenka Drake'a ostatnio świetnie się nadaje, bo mimo wszystko nie jest aż tak wolna żebym przy niej zasnęła i spokojnie mogę potem zdjąć słuchawki bez uprzedniego prawie-zaśnięcia.

05.09.2015

[#6] Inspirujący Tumblr

  Za oknem ciągle szara pogoda, to pada, to zachmurzenie. Mam nadzieję, że zdjęcia z dzisiejszego postu rozświetlą wasz dzień chociaż w połowie tak, jak mi!


Uwielbiam takie połączenie sweterków ze spódnicami.



01.09.2015

Seria: Weekly Fuko

  Cześć!
Mamy dziś pierwszego września - nowy rok szkolny i przy okazji urodziny mojego ultimate biasa (musiałam o tym wspomnieć, przepraszam). Jest to również dzień rozpoczęcia nowej serii na blogu! Pomysł na nazwę zaczerpnęłam z programu Weekly Idol, ale posty nie będą mieć z tym nic wspólnego.
Posty z serii Weekly Fuko będą pojawiać się co tydzień w niedzielę; będę w nich dzielić się z Wami moimi ulubionymi piosenkami w danym tygodniu, kosmetykami, zdjęciami - postaram się, by było różnorodnie! Szczególną uwagę chciałam poświęcić muzyce ze względu na to, że często pytacie mnie o to, czego ostatnio słucham.
Wyczekujcie pierwszego postu z Weekly Fuko już w tą niedzielę! ♥

Xoxo, Fuko


Ask ✩ Instagram