27.08.2015

"Beautiful Now" + sierpniowy haul

  Cześć wszystkim!
Przez ostatni tydzień widziałam się z Riną, więc znów miałam okazję ciekawie spędzić wakacyjny czas. Najpierw u mnie zaliczyłyśmy m.in. zakupy, kręgle, jazdę konną i pizzę z Wiksą, a u niej - znów zakupy i bawiłyśmy się makijażem. Nareszcie miałam na kim poćwiczyć chociaż nie powiem, żeby wyszło to dobrze... Dodatkowo wystawiłyśmy na próbę mój lęk wysokości.



  To był jeden z najlepszych tygodni jakie mogłam spędzić i już bardzo tęsknię! Przy okazji obie napaliłyśmy się na wyglądajacą super spódniczkę, która potem...okazała się tragiczna... dlaczego...ㅠㅠ



  Co prawda na wyjeździe jedyne co kupiłam to kosmetyki, ale jeszcze pierwszego dnia naszego spotkania udało mi się kupić to, na co długo polowałam! Dlatego znajdziecie tu także mały sierpniowy haul. Małą zapowiedź mogliście znaleźć już na moim Instagramie.





Na początku wspomnę o lakierach, które dostałam w prezencie od Natalii. Oba są z niemieckiej firmy p2 i są prześliczne! Jeden jest w kolorze liliowym, a drugi - różowy, o piaskowej fakturze.


Jeszcze ciężko ocenić mi ich trwałość, ale na paznokciach - jak widać - wyglądają prześlicznie!

Kolejne rzeczy ze zdjęć z IG to dwie konturówki z Golden Rose (numerki 501 i 519), matowa szminka (również GR) - numer 22, który zobaczycie na zdjęciu niżej razem z kredką nr 519, oraz ślicznie różowa szminka o numerze 127 (tym razem nie matowa, ale nie jestem pewna jaka to seria).


Zaopatrzyłam się również w śliczny cień z Kobo (dzięki Rinie poznałam tą cudną firmę), kolor 142. Bardzo mi się spodobał, ponieważ to taki ni to czerwony, ni to różowy kolor - nieco ceglasty. Cienie z tej firmy mają bardzo fajną pigmentację, więc gorąco polecam!
Wczoraj dodatkowo zaszalałam i kupiłam bronzer, a nawet dwa. I to dlatego, że pierwszy który kupiłam wydał mi się jednak nieco zbyt jasny. Chciałabym nieco rozwinąć moje umiejetności w makijażu, dlatego uznałam, że zaryzykuję i poćwiczę nieco z konturowaniem twarzy.



Dobra, czas na ubrania!
Udało mi się dorwać boyfriendy (Cropp) i różowy, puchaty sweterek (House), który marzył mi się dosyć długo. O tyle o ile byłam załamana, że nie mogłam znaleźć girlfriendów (które tak mi się podobają, że prawie płakałam, bo były w promocji po 30 zł, ale oczywiście nie wtedy gdy ja tam jestem), o tyle spodnie które sobie kupiłam też mi się podobają. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.



A sweterek mówi sam za siebie. Będę miałą do czego się przytulać w szkole zimą.


Dodatkowo podzielę się z Wami piosenkami, na które razem z Riną miałyśmy "fazę" podczas wyjazdu:

♥ D.Holic - Chewy
♥ Zedd - Beautiful Now ft. Jon Bellion
♥ Soulja Boy Tell'em - Pretty Boy Swag

A moje włosy świecą kolorami tęczy i nie wiem jeszcze, co zrobię z nimi przed szkołą. Możliwe, że poczekam jeszcze trochę na wypłukanie koloru zanim znów je rozjaśnię, bo ich obecna postać nawet mi się podoba mimo, że dosyć ściemniały ㅠㅠ



Macie jakieś ciekawe plany na ostatnie dni wakacji? ♥

Ask ✩ Instagram


5 komentarzy:

  1. Ten sweterek jest prześliczny, jadę w tym tygodniu na zakupy więc jeśli będzie to chyba sama w niego zainwestuję :)
    Bardzo fajny masz kolor włosów, oryginalny i ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakiery są cudne. Szczególnie ten o piaskowej fakturze. A twoje boyfriendy są życiem ♡.♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Za ile spodnie i sweterek? :)
    Świetne zakupy. C:

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta szminka genialnie wygląda na Twoich ustach!! Do tego masz je w naprawdę ślicznym kształcie 😍

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie zawitałam na Twojego bloga i chyba będę teraz go odwiedzać raz na jakiś czas :3 sama kupiłam dzisiaj kredkę z GR w kolorze 510, Twoje tez maja świetny kolor ^^ a sweterek jest przesłodki i chyba na niego zapoluję ;)

    OdpowiedzUsuń