10.05.2015

Zmiany w moim makijażu

  Prawda jest chyba taka, że nawet ktoś, kto nie potrzebuje makijażu ale się nim interesuje, zaczyna eksperymentować i używać znacznie większej ilości kosmetyków. Myślę, że mnie też to dotknęło. Osobiście nie uważam makijażu za coś niezbędnego mojej twarzy, czuję się w porządku bez niego i jest dla mnie raczej sztuką i wyrażaniem siebie, aniżeli zwykłą maską na co dzień.

 Na szczęście nie są to jakieś drastyczne zmiany ale uznałam, że przy okazji podzielę się z wami tym, czego ostatnio lubię używać. Mam też nadzieję na zamówienie niebawem kolejnych koreańskich kosmetyków, które będę mogła dla was zrecenzować! ♥


1. Puder (Max Factor)

  Na początku planowałam kupić puder koreańskiej firmy, ale że nie mogę się jeszcze dokładnie zdecydować, mój wybór padł na Max Factor. Nie znoszę uczucia maski na twarzy, ale chyba każdy ma dni, gdy nawet krem BB nie pomoże, nie? Poza tym dają one efekt lśniącej twarzy, który nie zawsze jest korzystny. Używam tego pudru gdy chcę podwójnie ukryć się przed słońcem, ale właściwie nigdy nie nakładam go na całą twarz. Niestety dla mojej cienkiej skóry to must, bo sam filtr i krem BB latem mi nie starcza.

2. Szminki. Dużo szminek.



W tym ostatnio moja ulubiona, z Rimmela. Jeszcze jakiś czas temu nie poświęcałam szczególnej uwagi malowaniu ust - miałam wielką kolekcję szminek, pomadek i błyszczyków, których właściwie nie używałam. Dopiero od trzeciej klasy gimnazjum wzięło mnie na zakup pierwszej szminki w porządnym kolorze, a w liceum moja miłość do malowania ust wzrosła podwójnie i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez czegoś na ustach.


3. Brwi



  Odkąd próbuję zapuścić grzywkę, muszę zwracać większą uwagę na brwi, dlatego ostatnio postanowiłam zrobić... hennę. Co prawda nijak się to ma do ulzzangów, ale byłam ciekawa jaki będzie efekt. Szczerze mówiąc naprawdę mi się spodobało, a przynajmniej nie musiałam poprawiać brwi kredką codziennie rano, bo henna spełniała to zadanie idealnie.

A wy? Lubicie eksperymentować z wyglądem, czy macie raczej określone kryteria których się trzymacie? ♥

2 komentarze:

  1. Idę makijażem trochę w ulzzanga, ale tylko odrobinę. Nie wyobrażam sobie konturowania twarzy, robienia wałeczków pod oczami, to maska, nie makijaż. Dorabianie sobie czegoś, czego nie ma, jest moim zdaniem chore ^^"
    Ja za to jestem na etapie poszukiwania odpowiednich kosmetyków nad morze, takich które uchronią mnie przed słońcem, a nie sprawią, że moja twarz będzie tłusta.

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie stosuję makijażu na co dzień, tylko na jakieś specjalne okazje. Jednakże trochę kosmetyków posiadam, jako że lubię eksperymentować :).

    OdpowiedzUsuń