12.12.2014

Ulzzang z koreańskiego punktu widzenia

  Dzisiaj nareszcie znalazłam czas i natchnienie na napisanie jakiegoś porządnego, dłuższego posta - także oto i on i mam nadzieję, że się spodoba!

Wśród fanów k-popu czy ogólnie kultury koreańskiej, termin "ulzzang" (얼짱), jednak jak obecnie termin ten miewa się w Korei?
Oglądając niedawno jakiś językowy filmik - oczywiście prowadzony przez Koreańczyków - okazało się, że termin "ulzzang" wyszedł z użycia czy też "mody" już dobre kilka lat temu. Nie znaczy to, że stracił swoje znaczenie, ale jak się okazuje - często mówiąc do Koreańczyka o ulzzangach, mogą się oni mocno zdziwić. Jeśli ktoś interesuje się makijażem i modą to zapewne doskonale wie kim ulzzangi są i potrafi wymienić obecnie najpopularniejszych, jednak nie jest to już zjawisko na taką skalę jak kiedyś.


  Mówi się też, że dzisiejsze ulzzangi to nie to samo, co 4-5 lat temu. Tutaj pojawia się też kolejne pytanie - czy to, co widzimy na zdjęciach jest prawdą? Wiele Koreanek, tak samo jak tysiące dziewcząt na świecie, widząc piękne i idealne ulzzangi popada w kompleksy i zastanawia się, co w poprzednim życiu zrobiło źle. Jak jednak jest naprawdę?

  Tutaj na pomysł wpadłam bodajże czytając posta na k-paradise. Wcześniej miałam okazję oglądać program Ulzzang Transformation, w którym to prowadzące - również ulzzang - pomagają przeciętnym Koreankom przemienić się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. Sprawa nie jest jednak taka kolorowa i prosta, bo o ile dziewczyny umalują tam i ubiorą bohaterkę odcinka, o tyle pod koniec...i tak ją fotoszopują.


  Istnieją również programy, w których popularne w sieci ulzzangi ukazują swoją twarz bez wszelkiego makijażu i - oczywiście - przeróbki graficznej.












 To, co najczęściej ulzzangi przerabiają w swoich zdjęciach, to:
- Kształt twarzy (V-line)
- Wielkość oczu
- Szerokość nosa

Za pomocą makijażu:
- Powiększają sobie oczy (tasiemki do powiek, użycie eyelinera i soczewek)
- Konturują nos i twarz, aby nadać im odpowiedni kształt
- Podkreślają/tworzą aegyo sal, czyli wałeczki pod oczami

Oczywiście nadal istnieją ulzzangi, które przy swoich zdjęciach dokonują co najwyżej nieznacznych poprawek, jednak - jak widać - wiele z nich nie potrafi się bez tego obejść. To jedynie przykłady tego, jak wiele rzeczy może okazać się nieprawdą i kolejny przykład do tego, aby nie popadać w kompleksy z powodu czyjegoś wyglądu.

O ile kwestia makijażu i operacji plastycznych to coś raczej powszechnego (przynajmniej w Korei, jeśli mowa o wędrowaniu pod skalpel), tak przerabianie swojej twarzy w znacznej części w programach graficznych jest dla mnie nie do zrozumienia - w końcu ulzzang to ktoś o pięknej twarzy. Czemu takie osoby mają być dla kogoś pewnego rodzaju wzorem? Gdyby tak to działało, każdy mógłby być ulzzangiem, jeśli posiada odpowiedni program i umiejętności. Drobne poprawki są jak najbardziej zrozumiałe, bo zdjęcie ma nam się podobać, ale przedstawianie całkowicie fałszywej części siebie jest również pewnego rodzaju oszukiwaniem siebie.


A co wy myślicie na temat takiego podejścia niektórych ulzzangów? Który ze znanych wam "ideałów" waszym zdaniem nie potrzebuje fotoszopa, aby być pięknym? 



4 komentarze:

  1. Świetny post ^^ W sumie tak jak zawsze <3 Ostatnio można powiedzieć że się ,,wnerwiałam" gdy widziałam śliczne ulzzangi, ale przypomniałaś mi że w większości to fotoshop. Fuko zawsze pomocna xDD (y)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie tylko problem ulzzangów. Znam wiele dziewczyn ze środowiska blogowego, które sa piękne... na zdjęciach. Kiedy spotykamy sie na blogowych meetach nie idzie poznać, która to która. Zwykle dziewczyna z notki 'co robie, ze mam idealna cere' okazuje sie zapryszczona, trochę przy kości i ogólnie nie takie jak na zdjeciach..
    Ludzie chcą być brani za idealnych. Z tym sie nie da niestety wlaczyć. Grunt, zeby być pewnym siebie i akceptować sie takim jakim sie jest, a nie tworzyć fałszywy wizerunek, nawet przed samym sobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za post. ^^
    Nigdy nie można zapominać czy to w gazecie,telewizji i w internecie łatwo przerobić.
    Nie rozumiem gdy ktoś nakłada tonę ulepszeń w photo shopie.Przecież jak się spotkamy z ludźmi to nie będą widzieli zdjęcia z bloga tylko nas.Chociaż na blogu miło usłyszeń komplement w swoim kierunku.Ale to oszukiwanie samego siebie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie strasznie podoba się ten styl i myślę ,że jest uroczy ^-^ . Fajna notka ,krótko zwięźle i na temat ^^ .
    Zapraszam do mnie dopiero zaczełam ! :)
    http://otaku-noo-sekaii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń