18.10.2014

Zajęcia dodatkowe + 2OOTD

  Już przed rozpoczęciem roku postarałam się, żeby nie mieć wolnego czasu. Brzmi masochistycznie, co? Jednak muszę przyznać, że przez ostatnie dwa miesiące wręcz znienawidziłam bezczynność i nosi mnie, gdy w ciągu dnia nie zrobię czegoś pożytecznego. Chyba po prostu za bardzo wzięłam sobie do serca, że żyje się tylko raz i marnowanie całych dni na spanie, granie i oglądanie dram to nie jest coś co sprawi, że za kilka lat będzie mi się żyć dobrze.


Sukienka: Sheinside Sweterek: H&M

Dlatego dziś chciałam się z Wami podzielić tym, co robię poza chodzeniem do szkoły i codziennym jedzeniem tostów. Osobiście mnie takie rzeczy zdecydowanie motywują i lubię je czytać, więc czemu miałabym nie podzielić się tym, co robię ja~?

♥ Ćwiczę co najmniej 3 razy w tygodniu. Nie mam konkretnych dni ze względu na to, że zazwyczaj muszę się uczyć, ale jeśli nie poćwiczę chociaż trzy razy to... lepiej ode mnie uciekać. Nie ćwiczę długo, ale zdecydowanie lepiej się po tym czuję.
♥ We wtorki chodzę na korepetycje z matematyki. Co jak co, ale królowa nauk to jedyny przedmiot, z którym nie mogę się polubić od podstawówki i mimo dobrych ocen nadal jest dużo rzeczy, gdzie nie kumam czaczy.
♥ Ponownie uczęszczam na próby chóru. Dają mi wiele radości, pozwalają ćwiczyć wokal i występować - takie małe spełnienie marzeń.
♥ Kiedy nie mam żadnego sprawdzianu czy kartkówki i mogę włączyć komputer, uczę się słówek na Memrise. Ostatnio też zaczęłam korzystać z apki na tablet od TalkToMeInKorean, coby podszkolić moją gramatykę.
♥ Początkowo chodziłam dalej na kurs z angielskiego w czwartki, ale postanowiłam zrezygnować i na maturę uczę się teraz w domu w niedziele, bo gramatyka to moja pięta Achillesa w każdym języku, nawet polskim.
♥ Mam też w zamiarze chodzić na szkolny chór i wolontariat, ale na razie jeszcze mi się to nie udało. Zwłaszcza, że wolontariat prowadzi pani z religii, z którą się chyba nie polubiłam...


Katana: DKNY Jeans Spódnica: Sinsay

Patrząc na to z tej perspektywy, nie ma tego wcale tak dużo... chociaż nie wiem, czy przy tej ilości nauki byłabym w stanie ogarnąć więcej. W każdym razie podoba mi się taki tryb życia - człowiek od razu o wiele bardziej docenia weekendy (◡‿◡✿)

A wy jak spędzacie czas po szkole? Wolicie odpoczywać czy robić coś produktywnego?
Do przeczytania~♥

4 komentarze:

  1. Na szczęście na maturze osobno ocenia się gramatykę, a osobno resztę. W ustnej ważne byś przekazała to co masz na myśli. Nie ważne, ze pomylisz czas czy odmianę. Ważne by zrozumiano o co ci chodzi i już masz 2pkt : 3
    www.nikodemcio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne outfity. Bardzo mi się podobają. Co do zajęć, uwielbiam leniuchować, ale w tym roku zajęłam sobie każdy dzień od poniedziałku do piątku. I pomijając to, że teraz mój czas wolny to albo zajęcia, albo nauka to czuję się świetnie, że coś zrobiłam zamiast ciągłego wgapiania się w monitor. Więc chyba mogę powiedzieć, że cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też śpiewam w chórze ^-^ I nieważne jak zły bym miała dzień, to i tak po jednej próbie zawsze mi się poprawia humor :D Ogólnie też mam cały tydzień zawalony, tylko weekendy mam wolne, ale czuję się z tym dobrze, bo tak było od zawsze. Dziwnie jest kiedy, nie mam się nic do roboty .-.
    Świetna notka!
    Hwaiting! <3
    p.s. śliczne outfity <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, doskonale wiem o czym mówisz. Ja w październiku nie mam życia przez swoje wygórowane ambicje. ;)
    Życzę powodzenia z tym wszystkim. :)

    OdpowiedzUsuń