11.06.2014

Życie koreańskiego trainee

  Życie koreańskiego trainee, który walczy o zadebiutowanie na wielkiej scenie, nie jest takie łatwe i sielankowe, jak się wydaje. Zostaje się nim w bardzo młodym wieku - niektórzy mają po dwanaście, piętnaście lat - po to, aby pracować jeszcze ciężej niż dotychczas. Jak wiemy, Korea Południowa to kraj i tak wyjątkowo pracowity, więc dokładanie sobie obowiązków wydawałoby się szaleństwem.

  Sama przekonałam się o ciężkim życiu koreańskiego ucznia, gdy pewnego razu rozmawiałam z moim kolegą. Opowiadał mi, jak po powrocie ze szkoły musi iść również na akademię, czyli właściwie, mówiąc po naszemu - dodatkowe zajęcia. Potrafiły trwać nawet do godziny 22:00, a tu trzeba jeszcze odrobić lekcje, pouczyć się, pobawić - kiedy? Narzekał również właśnie na wytwórnie, ponieważ bardzo lubi tańczyć, jednak w życiu do takowej by nie poszedł - to nic innego jak maszynka do robienia z ludzi zombie i pieniędzy.


No ale przecież to oczywiste - wytwórnie muszą zarabiać, więc co w tym złego? Podkreślam przy okazji, że nie mam na celu zniechęcenia was do nich, w końcu sama bardzo lubię idee wytwórni, ale niektóre rzeczy trzeba przedstawić czarno na białym.
Wracając do tematu.
Skoro już wiemy, jak wygląda dzień przeciętnego koreańskiego ucznia - co dalej?
 Wyobraźmy sobie, że zaczynamy szkołę, koło 14 czy 15 godziny kończymy lekcje i ze szkoły biegiem do wytwórni na trening. Na treningu musimy zlewać z siebie wszystkie poty, aby zostać docenionym, nie zostać wyeliminowanym. Wystarczy odrobina słabości aby odpaść, dlatego trainee ćwiczą do ostatniego tchu, często do późnej nocy. To między innymi dlatego do tej pory nie widzieliśmy na scenie białej osoby w koreańskim przemyśle muzycznym - bo owszem, są również trainee rasy kaukaskiej, jednak Europejczycy czy Amerykanie nie są przyzwyczajeni do tak dużej ilości pracy i wysiłku, więc łatwiej jest im odpaść podczas 'eliminacji'.

EXO-K po całodniowych męczących próbach

Między innymi BTS powstało na takiej zasadzie - zostali najlepsi. Wytwórnia ma całkowite prawo wyrzucić kogoś, jeżeli nie będzie się starał i dawał z siebie wszystko, lub gdy jego umiejętności nie poprawią się.

Czego uczą się trainee?
Dosłownie - wszystkiego. Nie tylko ćwiczą śpiew i taniec, ale także nowe, przydatne dla nich w przyszłości języki, aktorstwo i zachowanie na scenie, które ćwiczą z odpowiednim nauczycielem. To dlatego nie można wierzyć w żadne pairingi - to tylko fanserwis, którego gwiazdy są uczone, aby pozachwycać swoje fanki. W przeciwnym razie każdy już dawno okazałby się gejem, lesjbijką albo dinozaurem.
Również są uczeni jak zachować się na scenie - śledzenie wzrokiem kamery, charyzma, pewność siebie - to bardzo ważne cechy i umiejętności, bez których ciężko się obyć w showbiznesie. Jeśli jesteście fanami EXO możliwe że zauważyliście, jak Sehun zmienił się na przestrzeni lat - na początku ich kariery ciężko było, żeby cokolwiek mówił, a teraz nawet odpisuje fanom na Instagramie, szalony.

Jak wytwórnie werbują nowych trainee?
To proste. Organizują castingi. Te większe często organizują je również na skalę światową, oczywiście pomijając naszą kochaną Europę. Między innymi w ten sposób zwerbowano Krisa z EXO - dzięki castingowi w Kanadzie.
Są również inne metody. Przykładowo, Ailee została zauważona przez swoją wytwórnię na Youtube, gdzie dodawała swoje covery.
Wiele wytwórni organizuje również castingi nawet co tydzień - bardzo zależy im na odkryciu niesamowitego talentu. Szczerze mówiąc nie wierzę też, że patrzą jedynie na wygląd. W końcu, czy widzieliście predebutowe zdjęcia kogokolwiek? Okej, niektórzy byli piękni od zawsze, ale wiele osób naprawdę nie grzeszyło urodą czy figurą, zanim dostało się do wytwórni.
Szukanie talentu również nie oznacza, że aby się dostać trzeba śpiewać na skalę Beyonce. Często jury wystarczy jedynie odpowiednia barwa głosu i zadatki na jego rozwinięcie. Z tańcem trochę gorzej - tutaj już naprawdę trzeba się popisać, nie tylko płynnymi ruchami, ale oryginalnością - Key z SHINee dostał się do SM, ponieważ gdy jury puściło muzykę i kazali kandydatom zatańczyć, jedynie on to zrobił.



Jakie istnieją wytwórnie i czy wszystkie są w porządku?
Świętą trójcą wytwórni do niedawna były SM Entertainment, YG Ent oraz JYP Ent. Ostatnio słyszałam, że miejsce JYP zajęła FNC Ent, jednak tak czy siak niemal każdy k-popowiec ma swoją ulubioną wytwórnię której się trzyma i nie zwraca uwagi na to, czy jest na szczycie czy nie.
Istnieje również 1theK Ent (kiedyś Loen Ent), która tak właściwie jest jednym wielkim mangamentem, pod którym znajduje się wiele różnych, mniejszych wytwórni - między innymi Starship Ent czy Pledis. Jednak nawet SM czy YG posiada wiele mniejszych wytwórni - przykładowo BTS są z Big Hit, która podlega JYP.

Co do bycia w porządku - bywa różnie. SM jest 'znane' z tego, że nie zawsze dobrze traktuje swoich podopiecznych, natomiast YG szczyci się raczej tym, że często daje im wolną rękę.
Istnieją jednak też małe wytwórnie, które nie są już takie święte. Zapraszam do przeczytania tego wpisu, w którym pewna sytuacja została przedstawiona: KLIK.

Jakie wyrzeczenie czeka każdego trainee?
Śmiem stwierdzić, że wyrzeczenie się całego poprzedniego życia. Żeby jednak być bardziej konkretnym, podam kilka przykładów, które panują w niektórych wytwórniach (myślę, że z pewnością nie tyczy się to każdej):
- Często trainee mają zakaz...ścinania włosów. Tyczy się to w większości dziewcząt.
- Wymagające diety
- Nieudzielanie się na różnych portalach i nie rozpowszechnianie tego, co dzieje się w wytwórni
- Często uczęszczanie na treningi wiąże się z przeprowadzką - to dlatego chłopcy z BTS często rapują o pewnego rodzaju samotności i życiu z dala od rodziny; wielu z nich musiało przenieść się z rodzinnego miasta do Seulu

Poza tym istnieje jedna, główna zasada - nie wolno narzekać. Coś Ci nie pasuje? No to wypad. Dlatego nawet idole, którzy są już po debiucie często ukrywają, że coś ich boli lub coś im jest. Oczywiście w wielu wypadkach kończy się to szpitalem, jednak niektórzy boją się, że...zostaną zganieni.

BTS to jeden z niewielu zespołów, który może cieszyć się nieco większą wolnością
Mimo wszystko - każdy, który zgłasza się do wytwórni liczy się z tym, jak będzie mu się tam żyło. Również w kontrakcie, który potem podpisują wszystko jest napisane - czarno na białym. Jednak wizja sławy, pieniędzy, uwielbienia jest silniejsza i młodzi ludzie są w stanie poświęcić dla tego naprawdę wszystko.

8 komentarzy:

  1. Nie tylko sława czy pieniądze, ale ileż muszą mieć w sobie samozaparcia żeby wytrwać takie treningi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Big Hit podlega JYP, chyba złe informację masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre mam informacje, ale pisząc tak długi post mam prawo się pomylić zwłaszcza, że piałam go kilka dni.

      Usuń
  3. Chwila, chwila.. Jacy europejscy trainee ? Na pewno są jacyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Rasy kaukaskiej tak. Przecież nawet są castingi w USA i Kanadzie, nie werbują tam tylko Azjatów, bo to by było bez sensu ;)

      Usuń
  4. czyli nawet jeśli jestem Polką, a mam jakiśkolwiek talent do śpiewu i pracuję na prawdę ciężko (z tańcem jeszcze lepiej, trenuję 11 lat), to mam szansę dostać się do Koreańskiej wytwórni? to szczyt moich marzeń, jednak jeżeli na starcie będę mieć powiedziane, że Europejki nie wezmą, to nie mam po co się nawet tam fatygować. będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest powiedzane, nie ma 100% pewności, że dana wytwórnia przyjmie białą osobę. Próbować jak najbardziej można i warto. Dosyć niedawno zadebiutowała dziewczyna, która w połowie jest Koreanką,w połowie pochodzi z Wielkiej Brytanii :)

      Usuń
    2. Wiem, że późno to piszę, ale ostatnio debiutowała Rosjanka która nie ma korzeni azjatyckich

      Usuń