23.06.2014

Przemyślenia związane z zakończeniem szkoły

  Jak za pewne się orientujecie - albo i nie - już w tym tygodniu kończę gimnazjum. Młoda ze mnie dziunia, nie ma co, jednak perspektywa nowej szkoły i powolnego wkraczania w dorosłe życie wydaje mi się przerażająca. Jestem infantylną i wszędzie-będącą-i-głośną osobą, która najchętniej wyjęłaby lalki Barbie i zaczęła się nimi bawić gdyby nie to, że mojemu Kenowi już dawno tułów odpadł od nóg, a jedyna lalka jaka mi została to syrenka z poplątanymi włosami.

Ostatnie - przed zakończeniem roku - wspólne kiblowe zdjęcie z Emilką


Z drugiej szkoły nowa szkoła wydaje mi się ekscytująca. W obecnej ilość uczniów nie przekracza dwustu i wszyscy mieścimy się na scenie wielkości 3 m x 6 m, a w szkole do której się wybieram jest ponad tysiąc uczniów. Zastanawiam się, czy tak kolosalna zmiana nie będzie początkowo zbyt drastyczna, zwłaszcza z moim strachem przed ludźmi, haha.

Poza tym nie ukrywajmy, że zmieniłam się kolosalnie...


2012 & 2014

Mimo mojej niechęci do gimnazjum - która pojawiła się dopiero w tym roku szkolnym - czuję, że będę tęsknić za wieloma ludźmi oraz za tą rodzinną atmosferą, gdzie każdy się znał, każdy wiedział, że jak ktoś śpiewa "Last Christmas" w czerwcu to ja oraz gdy do wychowawczyni wszyscy mówiliśmy "mamo".

Najwspanialsze i najgorsze wspomnienia mam z okresu pierwszej i drugiej klasy, trzecia była tak nudna, że ciągnęła się nieubłaganie. Jednak za cztery dni powiem tej szkole "adios" i czuję, że mimo tej całej niechęci nie jestem na to przygotowana.

A teraz pozwólcie, że zrobię podsumowanie tego, co się zmieniło (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧

W ciągu 3 lat:
- Ścięłam włosy na krótko dwa razy i porządnie o nie zadbałam (co widać nawet na powyższych zdjęciach)
- Nie urosłam ani trochę
- Dojrzałam psychicznie
- Przestałam na każdej lekcji mówić o kurczaku (Przykład? Pani z wosu: "Z czym kojarzy wam się słowo rodzina?" Fuko: "Z kurczakiem". Taaak, wtedy byłam po maratonie Hello Baby z SHINee...)
- Zakochałam się w k-popie jeszcze bardziej
- Przełamałam swój strach przed publicznym śpiewaniem i wystąpiłam na konkursie z angielskiego w duecie
- Wystąpiłam z Este z k-popowym coverem tanecznym
- Zawarłam wiele nowych, lepszych i gorszych przyjaźni
- Ani razu nie byłam na "nielegalnych" wagarach (czyt. o wszystkich wiedziała mama, o ja grzeczna)
- Dostałam przezwisko "Hermes" ze względu na moje buty od Jeremiego Scotta (ale mówiły tak tylko starsze klasy </3)
- Zaczęłam się uczyć koreańskiego
- Zaczęłam się przejmować tym, co ubieram (negatywna sprawa, bo zaczęłam się przejmować zdaniem innych, ale jednocześnie przestałam ubierać się - momentami - jak bezguście..)

Mogę tak wymieniać i wymieniać, ale powspominanie chociaż trochę przeszłych trzech lat to fajna sprawa, więc wybaczcie zanudzanie (≧ω≦)

Także życzcie mi powodzenia na nowej drodze życia (aczkolwiek ślubu jeszcze nie biorę), chyba mi się przyda.

Robienie głupich min zostało mi jednak do dzisiaj...


5 komentarzy:

  1. Fukoś jaka różnica : o też chcę być piękna ;-;

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że jak ja będę kończyć gimnazjum też będę mogła być z siebie dumna. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, widać dużą różnicę. :3

    OdpowiedzUsuń