02.05.2014

Jak ten czas leci.

  Dzisiaj trochę marudzenia na temat tego, jak w mgnieniu oka przelatuje nam życie i nawet tego nie widzimy (wiem wiem, przesadzam, co może wiedzieć szesnastka). Jest już maj, czuję się, jakby dopiero kończył się marzec - nie wiem, czy zamieniam się w niedźwiedzia i zapadłam w sen zimowy, czy (bardziej prawdopodobne) - rzadko patrzę na kalendarz.

Już niedługo miną dwa lata, odkąd znam Este i około półtora roku, odkąd znam Yuri. 4-5 lat odkąd zapoznałam się z Syxten, 9 lat z Wiksem i 16 lat z Emilką. Do tego kilka innych znajomości internetowych, z których bardzo się cieszę. Niesamowite, że ludzie mogą tak długo ze mną wytrzymywać.
Poza tym minęły 4 miesiące odkąd ścięłam włosy i progress ich porostu jest....duży.



No a na początku o takim kucyku mogłam tylko pomarzyć...


W ciągu tych czterech miesięcy zdążyłam trzy razy przelecieć kanał BangtanTV, pokochać Hebe Tien i napisać testy gimnazjalne. To, że idę niedługo do liceum też do mnie nie dociera.
Ach, udało mi się też sprawić, że widać, że mam tyłek! Może to brzmi absurdalnie, ale naprawdę mój zadek to najbardziej płaska część na świecie.


Nie udało mi się natomiast obejrzeć Kuroko No Basket (oglądam to od lutego i jestem na 10-tym odcinku.....), zamierzonych dram czy wiele innych rzeczy, które po prostu "zamierzałam".

Jednak to, z czego jestem chyba najbardziej dumna, to dołączenie do chóru - w czerwcu czeka mnie koncert, nigdy nie spodziewałabym się takiego obrotu spraw. Generalnie gdzieś na przełomie klas 1-2 w gimnazjum nie robiłam prawie nic, więc kiedy odłożyłam bezczynność na bok i zaczęłam "robić coś ze swoim życiem" poczułam się o wiele lepiej.

Ach, no i w ciągu roku udało mi się wskoczyć na przyzwoity level w koreańskim, z czego też bardzo się cieszę. Gorzej, że jak tak dalej pójdzie, to zapomnę pół japońskiego...


  Na szczęście maj będzie pracowity i może bardziej poczuję, że żyję - wycieczka do Anglii (niech spróbują ją przełożyć, to...), komers i niemal ostateczna poprawa ocen. Myślę, że jest duża szansa na nowe filmiki na Fukośnym kanale, ale na razie nic nie obiecuję.

Mimo, że zaczęła się wczoraj to miłej Majówki wszystkim! ♥ Ja wybieram się dziś na festyn i zostaję na noc u Emilki. A wy jak spędzacie resztę wolnego?

2 komentarze:

  1. Ślicznie Ci w kucyku!
    Ja zapewne będę siedzieć cały weekend w domu i czytać.
    Miłej majówki! :))

    OdpowiedzUsuń