17.04.2014

Review: Ratunek dla puszących się włosów - serum Biovax

  Na wstępie...
Mój blog osiągnął już 100 followersów, za co bardzo dziękuję! Przyznam się, że często zerkam, czy doszedł jakiś nowy obserwator i za każdym razem, gdy faktycznie pojawi się jakiś nowy, cieszę się jak głupia. No, a teraz wracamy do tematu notki.

Ze względu na to, że jako dzieciak miałam przez jakiś okres kręcone włosy, moje włosy lubią teraz się puszyć - nie zawsze i nie wszędzie, wszystko zależy od tego, jakich kosmetyków akurat używam i od pogody, poza tym rozjaśnianie, mimo, że już ścięłam cały blond jaki miałam na głowie, też wpłynęło na nie nieco negatywnie.
Moja fryzjerka zdaje sobie sprawę z mojego problemu i ostatnio poleciła mi serum od L'biotica. Powiedziała, że specjalnie złożyła na to zamówienie w aptece, efektem czego produkt ten dostępny był tylko w tej jednej, więc niestety nie wiem, jak jest z dostępnością produktu, ale zamówienie go to z pewnością nie jest problem ^^ A więc, z czym to się "je"?



Biovax to serum wzmacniające, które posiada witaminy A i E - przy czym witamina A odpowiada między innymi za nawilżenie włosa, a co za tym idzie - domknięcie łusek. Witamina E odpowiada za zabijanie wolnych rodników (i nie tylko, jednak już nie pamiętam, co dokładnie pisało na jego opakowaniu haha).

Buteleczka jak widać jest dosyć mała, ale nie potrzebujemy dużo produktu na nasze włosy, ponieważ należy go nakładać jedynie na puszące się partie i te zniszczone. Należy unikać nasady włosów, ponieważ mogą wówczas wyglądać po prostu na przetłuszczone. Poza tym produkt nakłada się na świeżo umyte włosy - ale nie muszą być mokre.

Nie mam niestety zdjęć porównawczych, ale właściwie i tak nie sposób byłoby zauważyć różnicę, bo moje włosy są sto razy mniej puchate na drugi dzień od umycia, no ale dzięki Biovaxowi nie puszą się prawie w ogóle już od razu, haha.

Podsumowując - co zapewnia nam Biovax?
- Zniwelowanie puszenia się włosów
- Nawilżenie
- Nadanie połysku

Osobiście nie oczekiwałam cudów od tego produktu, ale okazało się, że naprawdę spełnia swoją rolę. Zdecydowanie polecam osobom, które maja problemy głównie właśnie z puszeniem się włosów.

Cena: ++++
Za produkt dałam 10 zł, co nie jest tak złą ceną za serum

Działanie: +++++
Produkt wywiązuje się z obietnic

Zapach: ++++
Nie denerwujący zapach, całkiem przyjemny dla nosa , chociaż z tego co widać z tyłu buteleczki - posiada perfumy

Za dłuższym używaniem dowiem się, jak jest z jego wydajnością, ale z racji, że mam krótkie włosy to jedno naciśnięcie pompką zdecydowanie mi wystarcza.

Dla zainteresowanych łapcie jeszcze zdjęcie składu:


A wy macie jakieś sposoby na puszące się włosy? Lub może nie macie takiego problemu?

Do przeczytania~♥

4 komentarze:

  1. Może też się na to serum skuszę, bo moje włosy puszą się odkąd pamiętam. Czego bym nie zrobiła one ZAWSZE takie są -.-".
    A tak przy okazji to używasz jeszcze jakichś produktów tej firmy? Ja uwielbiam ich maski do włosów. Zawsze po użyciu moje włosy są takie lśniące i ładnie pachną ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kilku dni, przeglądam twojego bloga i powiem że bardzo przypadł mi do gustu, dlatego też nominuje cie do LBA. Więcej na moim blogu http://mottywacja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście nie mam tego problemu. :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy puszą się bardzo, to serum pomaga na chwilkę tylko,
    wystarczy, że wyjdę z domu i znowu to samo...

    OdpowiedzUsuń