11.03.2014

Review: Baby Lips "Pink Punch"

Od zawsze miałam kosmetyczkę pełną szminek, błyszczyków i pomadek, mimo, że naprawdę rzadko ich używałam. Dopiero od dosyć niedawna zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, aby pomalować czymś usta i ładnie je podkreślić.
W tym czasie usłyszałam również o tym, że pomadki od Maybelline z serii Baby Lips nareszcie zagościły na polskich półkach. Wcześniej słyszałam też, że są one bardzo dobre, na dodatek ich cena jest taka sama jak zwykła pomadka z Nivei, czyli nie jest źle. W końcu skusiłam się na kupno jednej z nich, pomijając już fakt, że miałam problem z wyborem którą z nich kupić.
Zdecydowałam się na Pink Punch, ponieważ chciałam, by dała lekki kolor (dwie szminki z tej serii są bezbarwne). Swoją drogą, pomadki z tej serii mają przeurocze opakowania:



Przyznam, że mimo wszystko nie oczekiwałam zbyt wiele. Bardzo się zdziwiłam, kiedy pomadka okazała się pięknie, ale delikatnie pachnieć, a ustom nadawała lekko różowego, porównywalnego do koreańskich szminek koloru.


Poza tym Baby Lips oferuje nam 8-godzinne nawilżenie. Przyznam, że jak dla mnie działanie jest nieco krótsze, może to też kwestia tego, że mam manię oblizywania ust, ale uczucie nawilżenia trzymało się u mnie może z 4-5 godzin. Myślę, że to i tak całkiem sporo i jestem zadowolona.

Zapach: +++++
Delikatny, ale naprawdę śliczny i słodki.

Nawilżenie: ++++

Wydajność: +++++
Mam ją co prawda od kilku dni, ale używałam jej dosyć często, a mimo to nie widzę różnicy w jej 'długości'.

Kolor: +++++
Jak na pomadkę daje ładny, dosyć wyrazisty kolor i lekko sparkli 。◕ ‿ ◕。

Cena: ++++
Pomadka kosztuje 9,99 zł, co nie jest tragedią, ale nie jest też najtaniej.

Jestem z niej bardzo zadowolona i myślę, że przez najbliższy czas będzie to moja ulubiona pomadka.

A jaka jest wasza ulubiona pomadka~?

4 komentarze:

  1. Ja mam tą niebieską, która nie daje koloru, a jedynie nabłyszcza. Chyba skuszę się na kupno tej różowej, ponieważ zależy mi na różowym kolorze na ustach. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie żałuję, że nie wybrałam tego koloru, bo z tego, co czytam to jest faktycznie dobra. W dodatku ten lekki, różowy kolorek!

    Pozdrawiam,
    http://personalna-galaktyka-absurdu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy trąbią o tych balsamach. Chyba się wreszcie skuszę tym bardziej, ze mają mega mega niską cene <3
    www.nikodemcio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam Pink Punch i dodatkowo Cherry Me. Są spoko, ale po tym całym szale na nie na stronach typu tumblr chyba spodziewałam się czegoś więcej :P Świetnie się prezentuje ten kolor na Twoich ustach!

    OdpowiedzUsuń