30.03.2014

#J4: FISHkowo

Kolejny post z FISHkowej serii! Dzisiaj trochę słówek związanych z kupowaniem i zakupami. Pamiętajcie, że możecie zamieniać niektóre słowa na swoje własne - zamiast spódnica możecie powiedzieć spodnie, i tak dalej.
Miłej nauki - mam nadzieję, że się przyda ♥


28.03.2014

Moje japońskie sentymenty muzyczne

Hej hej~♥

Dzisiaj czas na coś bardziej prywatnego, a mianowicie - chciałam dziś podzielić się z wami, do jakich japońskich zespołów czy wokalistów mam szczególny sentyment i dlaczego. Mało tutaj Japonii, a w mojej głowie jak na razie nie narodził się też żaden pomysł na nowy post.

Przyznaję, że odkąd w moje życie wszedł k-pop rzadziej słucham japońskiej muzyki, jednak to nie znaczy, że nie słucham jej wcale. J-rock i j-pop były ze mną już od 5 klasy podstawówki - mimo wszystko sentyment zostaje.


1. Miyavi
To właśnie on jako pierwszy pokazał mi, aby nie przejmować się zdaniem innym - stało się to, gdy natrafiłam na teledysk do "Neo Visualism". Mimo to potrafił pokazać również, że jest skromnym człowiekiem, a muzyka to jego ogromna pasja. Jedynym powodem dla którego nie pojechałam na jego koncert, który miał miejce tydzień temu było to, że... trochę siara, bo nie znałabym większości jego nowych piosenek. Ale zamierzam nadrobić zaległości!


26.03.2014

Naturalny makijaż w stylu Koreanek

  Nie każdy lubi się malować, nie każdy też potrafi. Dlatego można powiedzieć, że to dla takich osób został stworzony tak zwany makijaż naturalny - nie rzucający się w oczy, delikatny i jedynie podkreślający nasze naturalne piękno i atuty.
  Mimo to istnieje wiele technik, sposobów i sekretów, jak taki makijaż stworzyć. Dzisiaj chciałam napisać nieco o tym, jak malują się Koreanki - dziś odchodzimy od sztucznego, ulzzangowego looku i przenosimy się do bardziej naturalnych pań.

Zacznijmy od początku - ikoną ostatniego roku, jeśli chodzi o naturalność, była i właściwie nadal jest Sandara Park. Pamiętajcie reklamy Etude House z SHINee, gdzie Dara prezentowała się nam w delikatnych wydaniach?


23.03.2014

#K3: FISHkowo

Dobry wieczór wszystkim~
Dzisiaj kolejny fishkowy post, tym razem - o uczuciach. W koreańskim o dziwo swój nastrój wyrazić można właściwie jednym słowem, użytym oczywiście w odpowiedniej formie. Dlatego do podanych niżej słów, jeśli chcecie stworzyć je bardziej grzecznymi, dodajcie po prostu końcówkę -yo. Jeżeli chcecie uwzględnić podmiot i mówicie o sobie - dodajecie przed słowem 'na' (ja). Zaczynamy!



22.03.2014

Review: Tomatox

Dzisiaj post wręcz ekskluzywny, bo o pierwszym w mojej kolekcji (zaraz po kremie BB i maseczkach) kosmetyku prosto z Korei!
Powszechnie już wiadomo, że czynnikiem dla którego koreańscy celebryci są tak bladzi nie są tylko przesadnie jasne kremy BB, ale także kremy czy maski rozjaśniające buzię. Na koreańskim rynku takowych nie brak, a ja skusiłam się na zakup jednego z nich - Tomatox od Tony Moly. Jednak nie tyle z powodów wybielających, co odżywczych i zabijających wolne rodniki.

A więc co oferuje nam Tomatox?
-
Wyciąg z pomidora (przeciwutleniacze), które pomagają oczyścić skórę
- Wyciąg z cytryny, odpowiedzialny za rozjaśnienie cery jak również przeciwutleniacze i napięcie skóry
- Ekstrat z baichy (nie mam pojęcia co to jest) odpowiedzialny za prawidłowe rozjaśnienie cery oraz zmniejsza podrażnienie twarzy
- Wyciąg z houstoni (też nie mam pojęcia co to jest) odpowiedzialny za nadanie skórze ładnego, zdrowego odcienia

Generalnie w skrócie - Tomatox to maska, która ma wybielić nam buzię, poprawić koloryt skóry, nawilżyć ją, pomaga też ją wymasować.

Jak stosować?
Producent każe nałożyć nam maseczkę na twarz (uprzednio oczyszczoną i osuszoną ręcznikiem), wmasowywać ją przez 1-2 minuty, a następnie zostawić ją na buzi przez kolejne 5-10 minut. Następnie należy zmyć ją ciepłą wodą, ale - jak czytałam u jakiejś zagranicznej blogerki - twarz należy ochlapywać wodą, a dopiero potem można powycierać resztki maski, które zostaną nam na twarzy. Samej maski nie należy od razu ścierać. Zaleca się używania 2-3 razy w tygodniu lub, jeśli istnieje taka potrzeba - codziennie. Spotkałam się również z opinią, że Tomatoxu możemy użyć, jeśli... nie chcemy nakładać podkładu. Efekt Tomatoxu bowiem nie jest stały i jest raczej krótkotrwały, ale pomaga uzyskać efekt ładnej, promiennej cery.

No ale od początku!
Pierwszy raz od dawien dawna postanowiłam w pewnym sensie zaryzykować i zamówiłam produkt z Allegro. Sprawdziłam uprzednio, czy sprzedawca jest sprawdzony i dokładny opis produktu, więc gdy wczoraj paczuszka do mnie dotarła dostałam oryginalny, koreański produkt, a nawet gratis do tego w postaci próbki kremu CC.



19.03.2014

Schedule maker

Wbrew pozorom nie jest to randomowy post z fukośnego życia, a post o tym jak poukładać sobie wszystkie ważne sprawy tak, by znaleźć też czas na przyjemności. Czemu? Wiele z was dziwi się, że mam tyle zajęć i nadal znajduję czas na aska czy wszelkie różne przyjemności. Szczerze mówiąc gdyby nie te refleksje, nigdy nie wpadłabym na to, że mam dużo zajęć.  Nigdy nie wpadłabym też na to, że na wszystko znajduję czas. A więc jak mi się to udaje?
Przy okazji chciałabym podkreślić, że to jedynie moje sposoby i nie chcę wam nic narzucać, a jedynie podzielić się swoimi 'doświadczeniami'. Nie chcę się wymądrzać ani udawać mądrzejszej, wiele z was jest pewnie starszych ode mnie.
 Post będzie długi, może dla niektórych nudny, ale chciałabym się podzielić z wami wszystkim, co wiem.

Może na początek zobrazuję wam, jak wyglądają moje zajęcia - te stałe, bo wiadomo że nie raz pojawiają się różne wypady ze znajomymi, wycieczki, konkursy i inne pierdołki.
W poniedziałki mam treningi karate, wtorki-środy dodatkowy angielski, w środy również chór i trening, w czwartek zajęcia z fotografii i w piątek zajęcia taneczne i mażoretki, czasami kółko japońskie. W weekendy zazwyczaj robię sobie lekcje językowe, chociaż czasami zdarza mi się to robić w tygodniu, poza tym jeżdżę konno.
Generalnie nie jest to nie wiadomo jak dużo, jednak wszystkie te rzeczy są pracochłonne, a ja nadal znajduję czas na swoje hobby jakim jest rysowanie, pisanie (opowiadań, piosenek etc.), czytanie, naukę do szkoły i przyjemności jak opierdzieling przed komputerem. Faktem jest, że nieraz zaniedbam któreś z zajęć - nie pójdę na angielski czy opuszczę lekcje chóru, jednak każdy ma czasami dość czy trafi się nam przeziębienie.
Ale miałam też w życiu okres, co prawda krótki, gdy nie miałam żadnych zajęć. Poza szkołą i dodatkowym angielskim nie robiłam nic konkretnego. Myślałam czemu życie potrafi być tak nudne i nie potrafiłam znaleźć rozwiązania - poza oglądaniem animców czy czytaniem książek.
Poczułam w końcu, że skoro mam ambicje i poważne marzenia, to powinnam zacząć dążyć do ich spełnienia, a siedzeniem tego nie zdziałam. Wielu rzeczy się bałam. Bałam się przesłuchania na chór. Bałam się występów przed publicznością. Pomyślałam jednak "Raz się żyje, jak mi nie wyjdzie to trudno - i tak więcej ich już nie zobaczę". Wolałam zaryzykować niż potem żałować, że czegoś nie zrobiłam. I wiecie co? Nie żałuję. Czeka mnie dużo pracy nad głosem, nad treningami karate czy nad wieloma innymi rzeczami, ale czuję, że się rozwijam i nie siedzę bezczynnie. I to jest moja pierwsza rada - spiąć poślady i zrobić coś, czego wcześniej obawialiśmy się zrobić lub przed czym uciekaliśmy cały czas.

17.03.2014

Tutorial: Dolly Eyes [Inspired by Berry]

Dzisiaj czas na kolejny tutorial! Jak wiecie, jedną z moich inspiracji jest Berry Tsukasa, która również robi całkiem sporo makijażowych tutoriali. Dzisiaj zaprezentuję wam więc tutorial zainspirowany jej makijażem - z moimi drobnymi modyfikacjami czy małymi radami. Jest to mój drugi najczęściej robiony makijaż, zaraz po puppy eyes.
A o który makijaż się rozchodzi? Widać go dobrze na tych zdjęciach:



15.03.2014

#J3: FISHkowo

Z racji, że tydzień temu w pewnym sensie zaniedbałam fishki i nie dodałam żadnej (ze względu na to, że chciałam zrealizować inne posty ^^") dzisiaj dostajecie fishki aż dzień wcześniej, hehe. Przed tym jednak małe ogłoszenie parafialne!
Ostatnio wpadłam na pomysł nagrania pewnego filmiku, a co za tym idzie stworzyłam youtubowy kanał. Nie mam zamiaru zamieniać się w vlogera, nie mam nawet na to zbytnio czasu, ale myślę, że co jakiś czas pojawiałyby się jakieś filmiki - jeśli pojawią się chętni. Dlatego już teraz byłabym wdzięczna za subskrypcję! Kanał -> KLIK.
A teraz przechodzimy do fishek. Jestem głodna, więc na dzisiaj trochę fraz związanych z jedzeniem~


13.03.2014

Wiosenne inspo

Wiosna tuż tuż, słoneczko pojawia się coraz częściej więc i czas na małe wiosenne inspiracje. Lubię przeglądać ładne, barwne zdjęcia i mam nadzieję, że wy również, bo to czeka was w dzisiejszym poście! Znajdziecie tu sporą mieszankę wybuchową, bo jak wiecie miłuję się w modzie japońskiej jak i koreańskiej, a to spore przeciwieństwa. Możecie napisać w komentarzach co wam tej wiosny podoba się najbardziej ♥


11.03.2014

Review: Baby Lips "Pink Punch"

Od zawsze miałam kosmetyczkę pełną szminek, błyszczyków i pomadek, mimo, że naprawdę rzadko ich używałam. Dopiero od dosyć niedawna zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, aby pomalować czymś usta i ładnie je podkreślić.
W tym czasie usłyszałam również o tym, że pomadki od Maybelline z serii Baby Lips nareszcie zagościły na polskich półkach. Wcześniej słyszałam też, że są one bardzo dobre, na dodatek ich cena jest taka sama jak zwykła pomadka z Nivei, czyli nie jest źle. W końcu skusiłam się na kupno jednej z nich, pomijając już fakt, że miałam problem z wyborem którą z nich kupić.
Zdecydowałam się na Pink Punch, ponieważ chciałam, by dała lekki kolor (dwie szminki z tej serii są bezbarwne). Swoją drogą, pomadki z tej serii mają przeurocze opakowania:



Przyznam, że mimo wszystko nie oczekiwałam zbyt wiele. Bardzo się zdziwiłam, kiedy pomadka okazała się pięknie, ale delikatnie pachnieć, a ustom nadawała lekko różowego, porównywalnego do koreańskich szminek koloru.


Poza tym Baby Lips oferuje nam 8-godzinne nawilżenie. Przyznam, że jak dla mnie działanie jest nieco krótsze, może to też kwestia tego, że mam manię oblizywania ust, ale uczucie nawilżenia trzymało się u mnie może z 4-5 godzin. Myślę, że to i tak całkiem sporo i jestem zadowolona.

Zapach: +++++
Delikatny, ale naprawdę śliczny i słodki.

Nawilżenie: ++++

Wydajność: +++++
Mam ją co prawda od kilku dni, ale używałam jej dosyć często, a mimo to nie widzę różnicy w jej 'długości'.

Kolor: +++++
Jak na pomadkę daje ładny, dosyć wyrazisty kolor i lekko sparkli 。◕ ‿ ◕。

Cena: ++++
Pomadka kosztuje 9,99 zł, co nie jest tragedią, ale nie jest też najtaniej.

Jestem z niej bardzo zadowolona i myślę, że przez najbliższy czas będzie to moja ulubiona pomadka.

A jaka jest wasza ulubiona pomadka~?

09.03.2014

Berlin

Hello~
Dzisiaj dosyć spory post o wycieczce do Berlina - mojej, Este oraz Yuri. Mam nadzieję, że uda mi się was nie zanudzić (≧ω≦)
Wyjechałyśmy o prawie pierwszej w nocy (był to już piątek), aby z samego rana być w miejscu docelowym, którym była Tropical Island! Przebrałyśmy się, przez 15 minut szukałyśmy toalety a gdy już się ogarnęłyśmy, udałyśmy się na plażę. O tej porze (6 rano) był bardzo fajny klimat - dosyć ciemno, słychać ćwierk ptaków i szum wody. Wybrałyśmy sobie leżaczki pod palmami, zostawiłyśmy rzeczy i poszłyśmy popluskać się w wodzie.


06.03.2014

Koreańska moda uliczna

Hej hej~
Ostatnio zostałam poproszona o takowy post, więc postanowiłam zrealizować go teraz, przed moim wyjazdem do Berlina, ponieważ to będzie dosyć krotka notatka.
Być może niektórzy wiedzą, niektórzy nie, że nie wszyscy w Korei ubierają się tak samo (chociaż mogłoby się tak wydawać). Mimo, że istnieją pewne standardy których każdy się trzyma, a każdy chce być elegancki i szykowny, istnieje też uliczna moda, która nieco różni się od pozostałych. W takim stylu ubiera się większość koreańskich modelów, co można zauważyć po samych zdjęciach. A co wyróżnia ten styl?

Czerń. Duże nakrycia wierzchnie. Płaskie buty lub na obcasie, ale pełne i zabudowane. Mimo to proste stylizacje, bez zbytniego przepychu. U kobiet makijażu brak, lub jest ledwo widoczny.
Styl, który króluje na wybiegach mody i zyskuje właściwie coraz więcej zwolenników. Naprawdę ciężko jest go scharakteryzować za pomocą słów, ale można to poczuć patrząc na zdjęcia.


04.03.2014

Dream-hair

Hello!
Dzisiaj krótki post, który pojawił się również na moim angielskim blogu. Jak wiecie zapuszczam włosy i odkąd ponownie je ścięłam, dbam o nie aż przesadnie i gdy tylko coś mi się w nich nie podoba to panikuję... Dlatego dzisiaj mały spam wymarzonymi włosami, lub też, jeśli można to tak nazwać, hair-inspo.


02.03.2014

#K2: FISHkowo

Annyeong!

Dzisiejsze koreańskie fiszki były 'inspirowane' dramami. Oznacza to, że znajdziecie tu dziś kilka wyrażeń czy słów, często spotykanych w dramach. Miłej nauki! ♥