27.02.2014

Piąta rzecz z wishlisty - ✓

Ostatnio byłam świadkiem tego, jak Sheinside świetnie pracuje. Kiedy zamawiałam rzecz z dzisiejszej wishlisty, szwankował mi internet i podczas kupowania po prostu mnie wylogowało i obawiałam się, że może nie dotrzeć do nich mój adres i cała reszta. Napisałam do nich i, jak się okazało, wszystko jest w porządku i paczka została wysłana tego samego dnia, gdy sprawa została wyjaśniona. Byłam pod wrażeniem ich uprzejmości i szybkości.
A więc, jak pewnie już się domyślacie, przyszła moja wymarzona bluzka z poniaczem! Pierwszy raz zobaczyłam ją na modelkach japońskiej mody ulicznej, potem - u Berry, gdy ją zrecenzowała. Wówczas, mając zapewnienie że nie jest to żaden szajs, zapragnęłam tej koszulki i oto wreszcie ją mam! Jestem podwójnie szczęśliwa, ponieważ w tym roku czekają mnie dwa wyjazdy - do Berlina i Londynu, więc bałam się, że nie będę miała kiedy i za co obkupić się w wishlistowe rzeczy. No, ale do rzeczy (≧ω≦)

Na paczkę czekałam 8 dni - byłam bardzo zaskoczona tą szybkością. Wybrałam darmową przesyłkę.
Oto co prezentuje nam sklep:



26.02.2014

Charakterystyka popularnych stylów z ulic Harajuku

Hej hej~
Za moich czasów, jak to się mówi, na Harajuku były popularne zupełnie inne style niż dziś. Wtedy nikt nie pomyślałby o pastelowych kreacjach, fairy kei czy cult party kei. A jednak, teraz to między innymi te style okupują sklepy, te lokalne jak i internetowe, a dziewczęta z całego świata chciałyby móc ubierać się podobnie. Dlatego dzisiaj postanowiłam nieco przybliżyć wam, jakie style obecnie panują na Harajuku.
Chciałabym też podkreślić, że nie oznacza to, że nikt nie ubiera się już w innych stylach niż te. Chcę jedynie przybliżyć wam, jakie style stały się teraz bardzo popularne (lub nadal popularne są) i co je charakteryzuje.

1. Pastelowo
Cóż, ten styl nie ma żadnej konkretnej nazwy, więc pozwoliłam sobie nazwać go "pastelowo", haha. Nie podchodzi to jednak pod pastel goth, ze względu na brak mrocznych dodatków - generalnie pastel goth nie jest jakoś szalenie popularny w Japonii.

Co charakteryzuje ten styl? 
- Ubrania w jasnych, pastelowych barwach - przeważa róż i niebieski
- Urocze dodatki, jak serduszka, kwiatuszki, kolorowe spinki czy przypinki
- Również pastelowe włosy/peruka
- Jasny, niemal niewidoczny makijaż
- Słodkość i niewinność
- Wzorzyste rajtuzy/legginsy

Jedną z miłośniczek pastelowych ubrań jest Yu Kimura.


Przykłady rajtuz i bucików:


Kilka innych przykładów:



24.02.2014

#J2: FISHkowo

Hello hello~ Wybaczcie spóźniony post, ponieważ miał pojawić się wczoraj, ale musiałam go rano jeszcze dopracować, także dzisiaj kolejna porcja siedmiu sentencji - w tym tygodniu znowu po japońsku! Dosyć niedawno były walentynki, więc dzisiaj tematyka bardziej miłosna.






22.02.2014

Moja obsesja: Książki!

Hello kitties (✿◠‿◠)
Nie wiem, czy wiecie (uhuhu ale gra słów), że jestem ogromnym molem ksiażkowym. Harrego Pottera (wówczas istniejące części bynajmniej) przeczytałam w wieku 5 lat po kilka razy i generalnie mogłam chwalić się takową umiejętnością od małego. W klasie, razem z Wiksem, tylko my tak bardzo kochałyśmy książki i zostało nam to do dziś.
Z tego powodu, chciałam podzielić się z wami moimi ulubionymi książkami/autorami! Nie wiem, czy ktoś z was lubi czytać, ale jeśli tak - napiszcie w komentarzach swoje ulubione książki~

1. Harry Potter


Chyba nikogo tym nie zaskoczę, nie? Czytałam go po kilka razy, po polsku jak i angielsku. Dla mnie to zawsze będzie majsterszyk i wspaniały powrót do dzieciństwa za każdym razem, gdy otwieram książkę z tej serii.

2. Felix, Net i Nika.
Tą serią zaraziła mnie Wiksa. To książki polskiego autora, więc byłam zaskoczona jak polska książka może być tak dobra. Masa świetnego poczucia humoru, wspaniałe opisy różnych sytuacji i zabawne momenty - czyli to, co wielu nastolatków lubi najbardziej.

3. Książki Murkamiego


Przeczytałam już kilka książek tego autora i z każą kolejną jestem pod ogromnym wrażeniem. Nieco psychologiczne, nieraz fantazyjne czy nawet erotyczne książki, w których opisuje się tak naprawdę zwykłe, przeciętne życie jakiegoś Japończyka czy Japonki - i jak się okazuje, tacy ludzie myślą o wielu dziwnych rzeczach, na które ja nie wpadłabym chyba nigdy.

4. Cherub
Czyli kolejna seria, którą zaraziła mnie Wiksa. Są to książki opowiadające o agencji dla agentów-dzieci. Bo w końcu kto by przypuszczał, że mogą śledzić go dzieci? Książka ma w sobie wiele zabawnych wypowiedzi młodych bohaterów, które wpasowują się w słowa, których młodzież używa na co dzień, dlatego tłumacz tych książek ma ode mnie ogromnego plusa. Seria ma bardzo dużo tomów, bo coś koło... 14? Z tego co się orientuje wychodzą nadal dalsze części.

5. Młody Samuraj
Tę serię czytam od dosyć niedawna, ale zauroczyła mnie swoją dokładnością jeżeli chodzi o kulturę Japonii, słownictwo czy zwyczaje. Można dzięki niej poznać wiele japońskich pojęć, zasad kulturowych czy religijnych, a przy okazji dobrze się bawić czytając. Aktualnie jestem przy trzeciej części i mam nadzieję, że i te dalsze mnie nie zawiodą.


Oczywiście jest wiele innych książek które lubię, jak "40 wskazówek" czy "Zwiadowca", jednak te które podałam należą do tych, które nigdy mi się nie znudziły i do których bardzo lubię wracać.

A wy, polecacie jakąś książkę? W jakich gatunkach gustujecie?



19.02.2014

Review: Olejek brzoskwiniowy z Bielendy

Hejoszka~
Dawno nie było żadnego review, ale nie lubię recenzować byle czego i staram polecać się wam same sprawdzone i dobre kosmetyki (chociaż nie do końca na tym polegają recenzje, ale mój blog to mogę, o!). Dlatego dzisiaj nieco o olejku do twarzy, ciała i włosów w jednym - brzoskwiniowy olejek z Bielendy.


Jest to też mój pierwszy produkt z Bielendy, więc mogłam przy okazji wypróbować tę markę.
Skusiłam się na jego zakup ze względu na krem BB - chciałam zobaczyć, czy zwykłym olejkiem uda mi się go zmyć dokładnie, bez potrzeby kupowania tych specjalnych z Misshy czy innych zagranicznych marek. Myślę, że zdecydowanie spełnia tą rolę i ładnie zmywa z twarzy wszelki makijaż.
Jeśli chodzi o masaż twarzy, nadaje się średnio - aby był wystarczający poślizg trzeba nałożyć go dosyć sporo. Jednak ja swój mam już ponad 2 miesiące, i w ciągu tego czasu zużyło mi się tylko tyle, a używam go codziennie:


Inne zalety to to, że ładnie odżywia i nawilża buzię, wydaje się być promienniejsza. Ma też ładny, delikatny zapach.
Osobiście używam go tylko do twarzy, ponieważ do włosów mam olej arganowy, a do ciała nie widzę potrzeby go używać ^^

Podsumowując:

Cena: +++++
Nie jest drogi, zwłaszcza patrząc na to, że jest wydajny
Wydajność: +++++
Starcza na bardzo długo, aczkolwiek zależy to też od tego, czy używamy go tylko do twarzy czy także do włosów i ciała.
Zapach: ++++
Delikatny zapach, nie jest chemiczny ani drażniący.

Kupiłam go w Rossmanie, więc jest także ogólnodostępny. Z tej samej serii występuje również arganowy i wiele innych, jednak ja, jak narazie, nie mam zamiaru zmieniać go na inny.

Używałyście kiedyś tego olejku? A może czegokolwiek innego z Bielendy? Jakie jest wasze zdanie?

18.02.2014

Jak utrzymać zdrowy tryb życia?

Już kilka razy w życiu przerabiałam ten temat - zdrowe odżywianie, ruch fizyczny, zero słodyczy. Trwało to dłużej lub krócej (najdłużej ponad pół roku!). Teraz, od około 1,5 miesiąca znowu powróciłam do takowego trybu życia i jak narazie nic nie wskazuje na to, aby się to zmieniło. Jednak co zrobić, abyśmy wytrzymali, przyzwyczaili się do zdrowej żywności i pokonali swoje słabości?

1. Wypisz sobie listę zalet zdrowego odżywiania czy trybu życia.
Musisz postawić złe nawyki żywieniowe w bardzo złym świetle, nie tylko po to, aby sobie były, ale żebyś sama zdała sobie sprawę, jak bardzo jest to złe. Przykładowo - cola niszczy zęby, słone rzeczy są niezdrowe dla nerek i tak dalej, i tak dalej.

2. Spróbuj pozbyć się niektórych nawyków.
Wybierz kilka produktów, których nie wolno Ci tykać w ogóle - w końcu zdrowe odżywianie nie oznacza, że nie wolno od czasu do czasu zjeść Ci pizzy czy chipsów, ale musisz znaleźć kilka rzeczy, których nigdy nie tkniesz - np. cola, makaron czy jasny chleb. Spróbuj wybrać coś, czego nie lubisz jeść aż tak bardzo.

3. Zrób sobie jeden dzień oszukiwania tygodniowo.
Nie jest to obowiązkowe, oczywiście, ale wiadomo że czasami trafi się jakaś impreza, a odmawianie każdemu zjedzenia czegoś nie jest na miejscu. Dlatego raz w tygodniu pozwól sobie na nieco więcej, chociaż nadal się pilnuj.

4. Wyznaczaj sobie nowe dania na dany tydzień.
Przykładowo - w tym tygodniu spróbuję białego sera i jakiejś sałatki, a gdy mi nie zasmakuje, to na drugi tydzień spróbuję czegoś innego. Różnorodny jadłospis jest bardzo ważny, a w zdrowej żywności na pewno znajdziemy coś, co nam zasmakuje.

5. Nie unikaj słodyczy.
Nie mówię tutaj o jedzeniu kupy ciastek, czekolady i cukierków, ale na chrupnięcie czegoś od czasu do czasu - jedzenie jest po to, żeby jeść, a cukry z np. bananów raczej nie zadowolą nas tak, jak te z czekolady. Gorzka czekolada dodatkowo na pozytywny wpływ na cerę.

Na początku może być ciężko i nic dziwnego zwłaszcza, gdy jesteśmy przyzwyczajeni do jedzenia "byle czego". Myślę, że wystarczy podejść do tego na spokojnie i z cierpliwością, a z czasem na samą myśl o zjedzeniu chipsów będziemy się wzdrygać. Mogę powiedzieć to na swoim przykładzie, jako była chipsomaniaczka :D

Jeśli chodzi o ćwiczenia, najlepszą motywacją jest zdanie sobie sprawy, że poprawiają samopoczucie, kondycje i zdrowie. Aczkolwiek nie na każdego to działa (ćwiczenia), ale to już wasza osobista kwestia, wy wiecie najlepiej co jest dla was dobre!


16.02.2014

#K1: Fishkowo

Dzisiaj czas na kolejną, FISHkową lekcję - tym razem z języka koreańskiego. Dzisiaj kilka całkiem przydatnych zwrotów, może nieco kojarzące się z dramami. No, to zaczynamy!


Mała uwaga - przy zdaniach takich jak "Jestem śpiąca/głodna" etc., możemy używać samego słowa np."Jollyeo" jeśli podmiot jest domyślny, jeśli jednak trzeba podkreślić, że chodzi o nas, trzeba przed tym słowem dodać "na", czyli "ja" - tak jak pokazano przy przykładzie.

15.02.2014

Isn't she lovely?

Od dzisiejszego dnia do końca następnego dnia zdecydowanie czekają mnie ciężkie dni. Już dzisiaj musiałam wstać bardzo wcześnie rano i drałować do szkoły muzycznej, żeby dogadać się w sprawie studia nagraniowego i zrobić emisję głosu do piosenki. Przy okazji pograłam sobie na elektrycznym pianinie, "That man" brzmi na nim co najmniej przepięknie. Potem, razem z Este i Yuri spotkałyśmy się ze znajomą, która przyjechała rano pociągiem. Jak tylko wróciłam do domu czekało mnie sprzątanie, a następne dni będą się kręciły wokół studia nagraniowego. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć jakikolwiek wolny czas ;_;
  Jednak jestem pełna szczęścia, bo zjadłam dziś sajgonki i oczekuję na paczkę, a takie czekanie zawsze mnie ekscytuje :D
Łapcie kilka zdjęć z dzisiaj:

Naprawdę myślałam, że te napoje tyle kosztują...


Taki napis na bluzce miał Sehun, ale... moje damskie atuty są w tej bluzce zbyt...XD
Najpiękniejszy strój ever
Chociaż jutro będę mogła nieco odpocząć od zajęć. Czas w końcu skończyć dramę, bo męczę ją już dosyć długo. Już niedługo postaram się przygotować jakieś fajne posty, możecie mi też napisać tu bądź na asku, jeśli macie pomysł o czym chcielibyście czytać.
Bai bai~♥

12.02.2014

Tutorial: Puppy Eyes

Wiele razy byłam pytana o tutorial do makijażu puppy eyes, więc oto i on! Przepraszam, jeśli zdjęcia nie są zbyt dobre jakościowo, ale nie dość, że zdjęcia robiłam telefonem (który, o ironio, robi lepsze zdjęcia niż mój aparat), to jest właściwie mój pierwszy tutorial, więc nie mam jeszcze skilla. Mimo to zapraszam! Pamiętajcie, że makijaż to też kwestia wprawy oraz, że nie zawsze wyjdzie nam wszystko tak, jak chcemy, więc nie zniechęcajcie się 。◕ ‿ ◕。

Czego będziemy potrzebować?


1. Eyeliner w płynie (jeśli komuś wygodniej może być w pisaku czy żelu)
2. Cień do oczu
3. Biała kredka (Manhatan)
4. Circle lenses


A więc pierwsze co robimy, to nakładamy soczewki. Jeśli komuś to potrzebne, można również podkleić powieki ale myślę, że większość z was ma widoczne załamanie ^^


Wybieramy cień do powiek; ważne jest, aby nie był ciemny. Dobrym kolorem będzie jasny brąz, żółty lub pomarańcz. Można również tylko nałożyć krem BB/podkład na powieki, to w zupełności wystarczy.



Ja jednak użyłam pomarańczowego cienia, który akurat tu wygląda na żółty XD Nałóżcie go tyle ile potrzebujecie, ja zazwyczaj nakładam go dosyć mało, ponieważ i tak nie byłoby go u mnie widać, gdybym nałożyła go wyżej.


Nakładamy eyeliner na górnej powiece, jednak nie wyciągamy go narazie za oko - linia powinna być w miarę gruba, równa i kończyć się razem z końcem powieki.


Znajdujemy 'najniższe' miejsce naszej powieki (oczywiście bez przesady, nie możemy narysować kreski od połowy powieki XD) i rysujemy poziomą kreskę. Starajcie się nie wywijać jej do góry, żeby nie uzyskać efektu kociego oka. U mnie wygląda to trochę pod kątem, ale to raczej kwestia tego, pod jakim kątem robiłam zdjęcie.


Teraz górną linię łączymy z tą, którą narysowaliśmy na dole. Możemy ją też nieco wydłużyć, jeśli istnieje taka potrzeba.


Tak mniej więcej wygląda to z nieco innej perspektywy.


Teraz wypełniamy przerwę między naszymi dwoma liniami.


Malujemy cienką kreskę białą kredką, tuż pod dolnymi rzęsami. Lekko ją rozcieramy. Pomaga to nieco uwydatnić aegyo sal, jednak bez przesady. Wykonujemy też ostateczne poprawki, jak wyrównanie kreski czy jej wydłużenie.


Tak to wygląda z innej perspektywy.
I gotowe!


09.02.2014

#J1: FISHkowo

No i oto nadszedł czas na serię postów z koreańskimi i japońskimi słówkami! Ostatnio zwolniłam nieco z koreańskim z k-popem, więc w zamian tego powstała taka seria postów. Co tydzień będą pojawiać się posty z siedmioma słówkami lub frazami po japońsku/koreańsku. To dobry sposób na naukę kilku zdań w danym języku! Słówka postaram dobierać tematycznie, ale nie obiecuję, że będzie tak zawsze.
#J będzie oznaczać post z japońskimi frazami, #K - z koreańskimi. Liczba koło literki to numer posta, tzn. np. drugi post z serii japońskich słówek to będzie #J2.

Bez dalszego owijania - zaczynamy!




07.02.2014

Czwarta rzecz z wishlisty - ✓

Nie lubię wyczekiwania na paczki, cokolwiek by to nie było, ale z drugiej strony to jeszcze bardziej sprawia, że chce się coś dostać w swoje łapki.
Tak samo i było z moim prezentem urodzinowym, który przyszedł do mnie z Chin. Na paczkę czekałam około 3 tygodni, więc nie tak dużo jak na Pocztę Polską...
W każdym razie, gdy byłam na mieście zadzwoniła do mnie mama z zapytaniem "Czy ten plecak miał być z eko-skóry?", moja reakcja oczywiście zabójcza, wróciłam do domu błyskawicą i rzuciłam się na prezent. Przez całą drogę nieco się martwiłam, że plecak może być źle wykonany lub coś podobnego, ale wszystko jest okej - materiał przyjemny (tak jak pisałam wyżej - eko-skóra), wykonany porządnie, posiada jedną wielką kieszeń z kolejną w środku, jedną przednią i dwie boczne. Niestety chyba daruję sobie noszenie go do szkoły, bo moja klasa to takie prywatne zoo ╮(─▽─)╭ No, łapcie kilka zdjęć! 






awkward focia od tyłu #pale
Chyba nie dowiedziałabym się o istnieniu tego plecaka, gdyby nie Luhan z EXO, ale jak tylko go zobaczyłam, to strasznie go zachciałam (✿◠‿◠) Na zdjęciach tego nie widać, ale jest beżowy, nie biały. Plecak niewiele różni się od oryginału (który kosztuje 550$ [*]), co bardzo mnie cieszy. Jest nieco sztywny, ale to kwestia tego, że jest też nowy. Jedynym minusem jest zapach - wali sztuczną nowością. Jest też bardzo pojemny, jak na coś made in China i handmade jest prześwietnie wykonany. Kupiłam go na ebayu, ale nie mam już linka do aukcji ;;

A co aktualnie góruje na waszej wishliście? ♥

06.02.2014

Dwie techniki na poprawę kolorytu cery

Problemem mojej cery zawsze były wszelkie przebarwienia, podkrążone oczy czy dosyć zmęczony wygląd. Kosmetykami jak i makijażem udało mi się to wyregulować, jednak ostatnio zaczęłam stosować dwie 'techniki', które sprawiły, że moja buzia bez żadnej pomocy wygląda naprawdę dobrze! Nie mam co prawda zdjęć porównawczych, jednak myślę, że i tak niewiele było by na nich widać. Zamiast tego po prostu napiszę wam, co wystarczy zrobić - mam nadzieję, że to wam pomoże!

Maseczka z kurkumy
Brzmi źle bądź ohydnie? Może, sama też nie wierzyłam, że owa maseczka może zdziałać takie cuda. W przeciągu tego tygodnia zrobiłam ją dwa razy i jestem z efektów bardzo zadowolona! Moja skóra jest gładsza, lśniąca i również - czystsza, pod względem różnych drobnych piegów jak i cieni pod oczami. Zdecydowanie skuszę się na miesięczną 'kurację' tą maseczką.
Czego potrzeba? 
Jedynie kurkumy (dwie łyżeczki), miodu i maślanki. Azjatycki Cukier polecała również dodać coś od siebie, jak płatki owsiane zrobione na papkę czy lotion z kwasem hialuronowym, ale myślę, że dla młodej cery nie trzeba jeszcze takich szaleństw, haha. Składniki mieszany w misce, następnie nakładamy na buźkę. Osobiście zdziwiło mnie, że maseczka wyszła dosyć rzadka, ale możliwe, że to zasługa braku płatków owsianych. W każdym razie nakładałam ją wacikiem i też było dobrze! Maseczkę trzymamy od 20 do 40 minut, to już zależy od was. Pamiętajcie tylko, że po tej maseczce twarz może być żółta, więc lepiej robić ją wieczorem/w wolny dzień.

Ochlapywanie twarzy zimną wodą
Przypomniałam sobie ostatnio o tej technice i nie mogłam się powstrzymać, żeby ją wykonać. Kiedy oczyściłam buzię z kremu BB/makijażu, nalałam do miski wody (butelkowanej, ponieważ według japońskich guru piękna woda z kranu jest syfiasta i ja całkowicie się z tym zgadzam) i chłustałam nią sobie w twarz dopóty, dopóki woda się nie skończyła; zalecane jest 40 czy czasami i 100 powtórzeń, ale szczerze nie wiem, komu chciałoby się dokładnie to liczyć.
W każdym razie po takim "zabiegu" czułam się jak nowo narodzona, twarz wyglądała świeżo i jak po rehabilitacji haha, widać że krew dopłynęła tam gdzie trzeba, poza tym zamknęły się pory, dzięki czemu buzia nabrała jednolitej barwy.

Pamiętajcie, że każdy ma inną cerę i może reagować różnie (mówię głównie o maseczce), tak samo w różnym czasie może być widać efekty. Mimo to polecam powyższe techniki wszystkim, nie tylko osobom borykającym się z rozszerzonymi porami czy przebarwieniami buzi.
Do przeczytania~♥