05.01.2014

Kobiety showbiznesu, które podziwiam

Dzisiejsza notka jest dosyć specyficzna, ale wpadłam na ten pomysł, gdy wczoraj oglądałam teledyski, których nie widziałam od dawna, a które bardzo lubię. Napiszę nie tylko o azjatyckich gwiazdach, ale także poświęcę uwagę kilku innym kobietom. Przy okazji dowiecie się, kto najbardziej mnie inspiruje i motywuje :D

1. SNSD
Fakt, że nie jest to jedna kobieta, a aż dziewięć, ale nie jestem w stanie wyróżnić żadnej z nich, ponieważ to, co osiągnęły, osiągnęły razem - nie osobno. Jest to praktycznie pierwszy koreański zespół, który poznałam, jeden z trzech właściwie. Kiedy wydano "I Got a Boy" - pamiętam to jak dziś, chociaż było to już aż rok temu. Dziewczyny wyglądały tam tak cudnie, że sama zaczęłam analizować swój wygląd i garderobę, co bardzo zmotywowało mnie do pracy nad sobą. Poza tym podziwiam je za ciężką pracę - w końcu to drugi, najbardziej dochodowy zespół spod skrzydeł SM. Dzięki nim zaczęłam też uczyć się układów tanecznych - pierwszym takim układem, który ogarnęłam nie było nic innego, jak dobre, stare "Gee".
Poza tym, gdybym miała już kogoś wyróżnić, byłaby to Sunny i Tiffany - Sunkyu podziwiam za tą drobnostkę, że daje radę na koncertach, gdzie ciągle wybuchają fajerwerki i inne urozmaicacze (nowe słowo confirmed), a jak niektórzy może wiedzą, Sunny panicznie boi się fajerwerków. Tiffany zaś za to, że nauczyła się koreańskiego (urodziła się w USA), a wszystko co robi dedykuje swojej zmarłej mamie.


2. CL
Cudowna the baddest female, która ostatnio wyjątkowo mnie urzekła. Od zawsze podziwiałam fakt, że była w stanie nauczyć się koreańskiego od nowa, ze względu na wieczne przeprowadzki do innych krajów, oraz jej niesamowitą charyzmę. Według mnie jest jedną z najlepszych k-popowych liderek, jest otwarta i zawsze pozytywna, co motywuje również mnie do dalszej pracy i przełamania swojej nieśmiałości.


3. Ayumi Hamasaki
Chyba nie ma większej motywacji, jeżeli chodzi o dążenie do celu. Ayumi od dzieciaka musiała pomagać mamie zarabiać, by utrzymać rodzinę, a o karierze wokalnej nigdy nawet nie myślała. Dopiero kolega zachęcił ją do spróbowania swych sił, i tak oto jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych japońskich głosów na świecie. Dodatkowo Ayumi nie słyszy na prawe ucho, co jest jeszcze większym wyzwaniem, a mimo to na każdym koncercie śpiewa czyściutko i bezbłędnie, a jej kreacje nieraz zapierają dech w piersiach.

Przykład jednej z jej ogromnych sukienek~
4. Avril Lavigne
W podstawówce byłam jej ogromną fanką, zebrałam wówczas całą jej dyskografię, starałam się naśladować jej styl. Właśnie ona nauczyła mnie, że nie warto przejmować się zdaniem innych, za co jestem jej ogromnie wdzięczna. Poza tym dzięki Avril bardziej zainteresowałam się śpiewem.


5. Shakira
Jako mała dziewczynka uwielbiałam Shakirę całym serduchem i razem z nią śpiewałam (a raczej wtedy wyłam) do "Whatever", chciałam mieć długie blond włosy i te sprawy. Podziwiam ją za to, że mimo sławy woda sodowa nie uderzyła jej do głowy, działa charytatywnie, nie wywołuje skandali, jak mają w zwyczaju popularne gwiazdy - jest normalną, piękną kobietą, a swoją drogą nigdy nie zrozumiem, jak można wyglądać TAK zjawiskowo w wieku 38 lat. Ostatnio też zmotywowała mnie do nauki hiszpańskiego.



A Wy macie jakieś autorytety wśród żeńskich gwiazd?

3 komentarze:

  1. moim największym autorytetem jest cl <3, ale też venus angelic i tiffany alvord

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah, CL ♥ Chociaż muszę przyznać, że w niektórych momentach przesadza

    OdpowiedzUsuń