13.11.2013

Dlaczego kocham dramy?

Muszę przyznać, że z początku nie pałałam miłością do koreańskich (czy też japońskich) dram. Uznawałam to za dosyć nudne i żmudne zajęcie, dlatego nie podejmowałam się żadnego oglądania.
Zmieniło się to, gdy za namową Este zaczęłam oglądać Perfect Girl Evolution (znane też jako Yamato Nadeshiko Shichihenge). Po tym jak wręcz pochłonęłam tą dramę - chciałam więcej. Najpierw padło na To The Beautiful You, ze względu na grającego tam Minho (Shawol się kłania), ale w trakcie zaczęłam również oglądać Personal Taste, gdzie Lee Minho skradł moje serce i do dzisiaj nie chce oddać.
Czy powinnam wypowiadać się o dramach, mając ich naprawdę niewiele na koncie? Myślę, że wiele dram jest do siebie podobnych, chociażby motyw wrednej i niekochanej przez lubego narzeczonej, czy też (znowu) wrednej, zakochanej w głównym bohaterze wrogini (?) głównej bohaterki, więc mogę się mimo wszystko subiektywnie wypowiedzieć, dlaczego kocham dramy.

1. Nauka języka.
Co jak co, ale to dzięki oglądaniu dram (i anime) podszkoliłam się w japońskim i koreańskim. Dzięki dramom możemy usłyszeć, jak dany język brzmi na codzień - bo nie, japoński nie brzmi tak, jak w anime.

2. Azjaci.
Nie okłamujmy się, że to jeden z głównych powodów dla których oglądamy dramy! Przystojni, niedostępni chłopcy to coś, co osobiście... naprawdę lubię, haha.
Macie tu moich dwóch faworytów, dram koreańskich jak i japońskich:

Lee Minho

Kazuya Kamenashi

3. Płaczliwe i romantyczne momenty.
Jestem raczej typem romantyczki, więc momenty, dzięki którym te seriale w ogóle zwą się dramami, są jednymi z tych, których naprawdę wyczekuję. Czasami zastanawiam się, czy nie powinnam zainwestować w większą ilość chusteczek...

4. Poznawanie kultury.
Ledwe stykanie ust podczas pocałunku jak w "Rich man, poor woman"? Wyczekiwanie przytulasków, których nadal nie możemy się doczekać? To nie brak umiejętności aktorskich, a zwykła kultura panująca w krajach, z których dramy pochodzą. Mimo to w koreańskich dramach okazuje się o wiele więcej uczuć, niż w tych japońskich.

5. Motywacja.
Może to głupie, ale zawsze oglądając koreańskie dramy i widząc te kolorowe bibeloty mam ochotę odświeżyć swój pokój, zawartość torebki czy też szafę. A jak przyjemnie się wtedy sprząta!

No, to tyle. A czy wy macie jakieś szczególne rzeczy, które kochacie w dramach? ♥

1 komentarz:

  1. U mnie motywacja przejawia się bardziej odnośnie tego, że w przyszłości chcę zostać aktorką, ale resztę mam bardzo podobną ^^
    Preferuję filmy co prawda, tak też moimi obecnymi ulubieńcami są film Bokura ga ita 1 i 2 (japoński); Nineteen (Koreański -ah ten Tabi i Seungri) ale mam w planach o wiele więcej ^^ może masz coś do polecenia, oprócz tego co już dodałaś w tym poście?

    OdpowiedzUsuń