30.11.2013

I know I've been there before.

W sumie dawno nie było takich postów o niczym, więc dzisiaj jest dzień na taki post! Niedługo wychodzę z mamą na zakupy, więc to nie będzie zbyt długie, ale jest anyway!

Kilka dni temu miałam w szkole soczewki (jeszcze nie przyzwyczaiłam się do ich dłuższego noszenia) i chyba zacznę nosić je częściej ^^

urwało mi wąsa heh



Miłe było jak każdy się tym jarał, a kolega powiedział "Ej Szymon, patrz jakie ma wielkie!" (chyba nie muszę mówić o czym pomyślał ten drugi...?).

No i chciałam wam pokazać krem do rąk który mam od dłuższego czasu, ale pokochałam go całym sercem i jest idealny na zimę!


Ślicznie pachnie czekoladą i ma cudne opakowanie ♥

Wybaczcie jakość zdjęć, ale generalnie jestem ostatnio jakaś niefotogeniczna ._. A może mam tak zawsze i tylko czasami to zauważam, haha.

Jutro notka z serii "koreański z k-popem", mam nadzieję że okaże się równie przydatna co reszta ♥

28.11.2013

H2BFuko: Jak dbam o cerę

Zawsze dostaję bardzo wiele pytań, jak właściwie dbam o cerę. W końcu więc nadszedł i taki post! Nie sądzę, żeby to co stosuję to była jakaś rewelacja, ponieważ myślę że przeciążanie młodej skóry zbyt dużą ilością kosmetyków też nie jest zbyt dobre, ale odpowiadanie na te same pytania robi się męczące.

Co robię rano?
1. Przemywam twarz płynem micelarnym z Garniera.
2. Nakładam odżywczy krem z witaminą E z firmy AA.
3. Wklepuję go, po czym robię dokładny masaż twarzy i czasami też szyi (o dziwo szyja również wpływa na kondycję naszej cery)
4. Kiedy krem się ładnie wchłonie zaczynam się malować, a na końcu nakładam krem BB.

Co robię wieczorem?
1. Olejkiem z Bielendy zmywam krem BB; jeśli nie miałam go wcześniej na twarzy, to po prostu przemywam twarz tonikiem/płynem micelarnym.
2. Nakładam nawilżający krem pod oczy z Ziai.
3. Nakładam krem z witaminą E z firmy AA lub krem ogórkowy z Ziai - zależy od kaprysu. Od czasu do czasu (raz na tydzień, dwa) do kremu dodaję kropelkę kwasu hialuronowego.

Tada, koniec!

Poza tym:
♥ Około 2 razy w tygodniu robię delikatny peeling (używam enzymatycznego peelingu z Lirene).
♥ Jeśli mam mocno "brudną" twarz (efekt konwentowicza np haha) myję twarz żelem do twarzy (Iwostin hypoalergiczny), ale rzadko to robię, bo generalnie żele nie wpływają zbyt pozytywnie na twarz ze względu na ph, a i nie można wiecznie skrobać sobie twarzy
♥ Unikam słońca jak największego szatana
♥ Regularnie przyjmuję witaminy i staram się odżywiać w miarę zdrowo
♥ Od czasu do czasu ćwiczę yogę (również ma wpływ na stan naszej buźki!)
♥ Raz w tygodniu robię 'post' mojej twarzy i nie nakładam na nią kompletnie nic
♥ Staram się dokładnie zmywać makijaż
♥ Raz na jakiś czas robię mocniejszy peeling
♥ Jeśli czuję, że moje oczy są zmęczone przed snem zakładam sobie żelową, zimną maseczkę
♥ Gdy czuję potrzebę, stosuję maseczkę Tomatox
♥ Około raz na jakiś czas robię mojej twarzy "sesję" z maseczką z kurkumy (zazwyczaj w ciągu 2-3 tygodniu nakładam ją raz na tydzień).
♥ Staram się wykonywać ćwiczenia twarzy (więcej o tym tutaj)
♥ Ochlapuję buźkę zimną wodą, co poprawia krążenie
♥ Jednak nie mam w zwyczaju myć twarzy samą wodą, ze względu na to, że woda z kamieniem może pozbawić naszą skórę elastyczności

A wy jakie macie sposoby na ładną, promienną cerę?


26.11.2013

Podstawowe wskazówki jak dbać o włosy

Włosomaniaczką jestem dopiero od jakiegoś roku, jednak na punkcie włosów całkowicie oszalałam dopiero kiedy je ścięłam, a potem jeszcze rozjaśniłam. Po tym drugim wystąpił u mnie nie lada problem - jako dzieciaczek miałam piękne, grube loki; z czasem się wyprostowały, jednak pod wpływem wilgoci zdarza się im sterczeć na wszystkie strony, a rozjaśnienie ich tylko to pogorszyło. Od tego czasu wiecznie poluję na odżywki, maski i rady dotyczące włosów, a teraz chciałam się podzielić z wami może żadnymi rewelacyjnymi, ale ważnymi metodami jak sprawić, by nasze włosy były piękniejsze. ^^



1. Nie używamy codziennie prostownicy, lokówki, etc.
Bardzo dobrze rozumiem, że każdego dnia chcemy wyglądać pięknie, ale i loki i proste włosy można uzyskać również podczas suszenia (nawet zimnym powietrzem), a loki/fale dodatkowo poprzez spanie w koczku czy warkoczykach. Jeśli już chcemy koniecznie użyć prostownicy/lokówki - koniecznie używamy mgiełki antytermicznej!
Poza tym wyprostowane włosy jedynie optycznie wydają się ładniejsze i zdrowsze, ponieważ łuski włosa są zamknięte.

2. Spanie w spiętych włosach i na poduszkach z satynowymi poszewkami.
Warto do snu spinać włosy w luźny koczek czy też warkocz.

3. Myć włosy tak często, jak to konieczne.
Codzienne mycie włosów nie jest zdrowe chyba, że włosy się przetłuszczają i tego wymagają. Zbyt częste, a niepotrzebne mycie może wysuszyć nam włosy. Sama myję swoje co około 3 dni.

4. Nie myć całych włosów, a jedynie skalp.
Najlepsza jest tu metoda mycia włosów OMO - zabezpieczamy włosy jakąś odżywką czy maską i delikatnym szamponem (np. takim dla dzieci) myjemy samą skórę głowy (masaż również jest wskazany), a całe włosy myjemy jedynie tym, co wcześniej na nie nałożyłyśmy i ewentualnie spłukującym się szamponem. Z początku sama byłam zdziwiona, wiecie - jak to możliwe, że przy takiej metodzie włosy nie są tłuste? Jednak myję tak włosy bardzo często, może raz na tydzień umyję je całe, aby je odświeżyć i... zużyć szampon ><

5. Regularnie podcinać końcówki.
Niby bez sensu wydaje się podcinanie włosów, gdy mamy zamiar je zapuścić, jednak chyba chcemy, aby nasze długie włosy były również zadbane, prawda? Końcówki się rozdwajają zawsze, czy od stosowanych zabiegów czy od samego bycia rozpuszczonymi, a im dłużej nie podcinane, tym wyżej to rozdwojenie sięga.

6. Nie spinać włosów (zbyt często) bardzo ciasno. 
Nie dość, że potem wszystko boli, to nie służy to naszym włosom.

7. Używać odżywek, masek, olejków - w miarę potrzeb naszych włosów.
Wybór takich rzeczy jest ogromny, do różnych rodzajów włosa i potrzeb klienta - nikt nie broni nam poeksperymentować.

8. Dobra dieta.
To zdecydowanie bardzo ważna rzecz i decyduje o tym, czy nasze włosy będą wypadać i ogólnie, czy będą zdrowe. Przez jakiś miesiąc włosy bardzo mi wypadały, a zawsze byłam 'znana' z tych baaardzo gęstych, więc spanikowana zaczęłam codziennie pić pokrzywę, jeść więcej owoców i stosować masaż głowy jak i samą metodę OMO. Powiem, że pomogło! Tak jak włosy wypadały mi niemal garściami, tak teraz jest tego o wiele mniej, choć nadal więcej, niż 'normalnie'.

9. Dobra szczotka.
Zawsze używałam zwykłej, ale kiedy moja fryzjerka pokazała mi szczotkę tangle teezer i mogłam ją wypróbować to dosłownie szczena mi opadła. Nigdy bym nie sądziła, że te szczotki są naprawdę aż tak dobre, a jednak! Oczywiście nie namawiam was do kupna tej szczotki, bo nie każdy chce wydawać tyle kasy na taką drobnostkę, ale przy doborze szczotki zawsze pilnujcie, by miała elastyczne i dosyć grube 'igiełki' (kompletnie mi nazwa na to wyleciała z głowy ;-;).

10. Nie pocieramy włosów ręcznikiem!
Kiedyś robiłam to zawsze i dopiero teraz wiem, jaki to był grzech. Można włosy osuszyć ręcznikiem, ale nigdy ich nim nie pocieramy. Poza tym włosy mają większy blask, kiedy nie trzyma się ich w 'turbanie' zbyt długo - przynajmniej takie odnoszę wrażenie.

A czy wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na zadbane włosy? Gdybym coś ominęła zaktualizuję wpis - mam wrażenie, że mam pustkę w głowie ;_:
Do przeczytania~♥


23.11.2013

Dlaczego inspiruje mnie Berry Tsukasa?

Jeju, to już drugi post dzisiaj, ale nie mam nic ciekawszego do roboty podczas siedzeniu w domu, więc... zapraszam do 'lektury'~

Trzeba przyznać, że gdyby nie pewne osoby nie dążyłabym do niektórych rzeczy; inaczej mówiąc - znajdą się osoby, które naprawdę bardzo mnie inspirują. Kto jednak ma na mnie największy wpływ?
Jest to, możliwe że niektórym z was znana, blogerka - Berry Tsukasa.

Kim dokładnie jest?
Berry Tsukasa, której prawdziwego imienia nie zna nikt prócz jej przyjaciół, to Filipinka z chińskimi korzeniami urodzona 23 sierpnia 1994 roku. Mieszka w Stanach Zjednoczonych i 'pracuje' jako modelka dla sklepów internetowych, jak i też recenzuje ubrania, kosmetyki czy soczewki od różnych marek. Robi też świetne tutoriale makijażowe.
Jej tumblr: KLIK
Jej Fb: KLIK
Chcę zwrócić uwagę, że Berry posiada jedynie konto na tumblrze (dwa, konkretniej), Facebooku i Twitterze. Wszelkie konta na asku, etc. nie należą do niej. Nie przeszła też żadnej operacji plastycznej, jakby ktoś miał wątpliwości.

cr to the cutest Berry <3

Czym mnie inspiruje?
Nie tylko wyglądem, czy umiejętnościami makijażu. Cenię w niej poczucie wartości, przyjmując krytykę, ale jedynie uzasadnioną, a tą drugą - po prostu olewając. Inspiruje mnie dystansem do siebie, wrzucając swoje zabawne przeróbki, inteligencją, którą przewyższa każdego swojego hejtera. Nikomu nic na siłę nie udowadnia - nieraz pokazywała swoje zdjęcie bez makijażu, ale gdy ktoś po raz setny spytał się jej o takowe zdjęcie odparła, że pytanie kobiety o zdjęcie bez makijażu jest bardzo niegrzeczne. Motywuje mnie też do nauki - Berry bardzo dobrze się uczy, ponieważ w przyszłości chce zostać kardiologiem, z zapałem również wkuwa język japoński, ponieważ jej narzeczony (którego niemal zawsze oznacza w fejsbukowych postach) jest bodajże Japończykiem, jak i po prostu dziewczyna interesuje się M&A i modą właśnie z Japonii.

Niektórym Berry może wydać się oziębła, wredna czy zadufana w sobie, jednak zapewniam, że jest ciepłą osobą i po prostu stosuje się do "Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie". Nieraz wysyłałam do niej submity, fanart czy zwykłą wiadomość i była bardzo uprzejma, a każdy kto pofatyguje się coś dla niej zrobić zostanie obdarowany miłym komplementem. 。◕ ‿ ◕。
Bardzo lubię śledzić jej poczynania *stalker mode*, jest zabawna, śliczna i nie oddała życia internetowi. Mam nadzieję że i was udało mi się zaciekawić jej osobą ♥

Review: Maseczka Beauty Friends - Pomidorowa i Ziemniaczana

Ostatnio miałam okazję uzbroić się w dwie koreańskie maseczki - jedna na nawilżenie, druga na wybielanie. Co prawda efekty powinny być widoczne dopiero po kilku użyciach, ale ja pozwolę sobie napisać o tym już teraz. Na początku chciałam zrobić o obu maseczkach osobne posty, ale koniec końców zamieszczę je w jednym.

Jest to typowa sheet mask, czyli po otwarciu saszetki w środku znajdujemy wielką, białą twarz, którą mamy sobie nakleić na buźkę. Swoją drogą maski są naprawdę duże i musiałam lekko podwinąć ją na górze, bo była za długa. Zastanawiam się, czy to normalne, czy w porównaniu do Koreanek mam za krótką twarz...? XD
Na pierwszy ogień idzie pomidorowa!


Nie mam żadnych zdjęć porównawczych, ale nie sądzę, żeby na zdjęciach dało się ukazać nawilżenie skóry, więc obejdzie się bez tego. Mimo jednorazowego użycia moja twarz była gładziutka, jędrna i wyglądała o wiele zdrowiej i świeżo. Zdecydowanie kiedyś jeszcze w nią zainwestuję. ♥

Ziemniaczana służy wybielaniu, jednak w jej przypadku myślę, że konieczne jest więcej użyć, ponieważ efekty nie były za bardzo widoczne. Mimo to skóra była podobnie nawilżona, jak po poprzedniej maseczce.


Koreańskie maseczki tego rodzaju są naprawdę niesamowite i mam nadzieję, że nadarzy mi się jeszcze okazja wypróbowania jakiejś. No i polecam wam zakup jakiejś na próbę, efekty nawet jeśli małe to myślę, że zawsze będą widoczne. ^-^

21.11.2013

Czwarta rzecz z Wishlisty - ✓: Moje pierwsze soczewki!

Ostatnio zaopatrzyłam się w soczewki, które miałam okazję kupić na stoisku Solleim Team, a że zaufane źródło i w ogóle, to pomyślałam - czemu nie? Na miejscu, sprawdzone, no i nieco taniej niż na internetach. Kiedy zaopatrzyłam się w płyn do soczewek - w końcu je założyłam.

Soczewki są brązowe i właściwie nadają się jedynie do brązowych oczu, ponieważ ich celem jest jedynie powiększenie naturalnej tęczówki oka. Moje mają 14,2 mm - dlatego efekt jest delikatny, ale mimo to widoczny; moje naturalne tęczówki i tak są dosyć spore ^^. Moja mama stwierdziła, że wyglądam jak po dragach, ale zdecydowanie przesadza...XD

Tak były zapakowane na początku:


Tutaj macie porównanie między moimi naturalnymi tęczówkami, a tymi w soczewkach:

Wybaczcie, ale różnica oświetlenia nieźle nazmieniała mi tu kolor twarzy XD

A tak prezentują się "z daleka":

Prześwity blondu w grzywce też wybaczcie, ale znowu farba mi się topi ._. 

Myślę, że różnica choć subtelna, to jest widoczna. ^^"

Przyznam, że mimo że wymiary soczewek (mówię teraz o B.C) są takie same, jak te które powinnam mieć, to moje oczy długo się przyzwyczajały, dopiero kiedy wyszłam z domu na świeże powietrze przestałam tak je odczuwać, a pod koniec dnia już nieco je czułam. Mimo to wygodnie się je zakłada i ściąga, a trzeba wziąć pod uwagę, że dla mnie ściąganie soczewek to zmora.

+ Wygląd:
Są subtelne i wyglądają naturalnie
+/- Wygoda:
Być może to jedynie kwestia przyzwyczajenia, ale dosyć często czułam, że mam soczewkę w oku. Łatwo się je zakłada i ściąga.
+ Cena

Mam nadzieję, że długo mi posłużą i nie będzie z nimi żadnych problemów. Są roczne, ale zalecono, że jeśli po pół roku będzie się coś działo, to należy przestać je nosić.

A wy macie jakieś swoje ulubione soczewki lub planujecie jakieś zakupić? ♥

17.11.2013

Koreański z K-popem: A Pink - NoNoNo

Mimo, że nie pałam miłością do A Pink, to specjalnie na czyjąś prośbę dzisiaj przestudiujemy ich piosenkę!


Ref) Seulpeohajima No No No honjaga anya No No No
Eonjenanana naege hangsang bichi dwae jun geudae
Nae soneul jabayo ije jigeum dagawa gidae
Eonjena himi dwae julge

Seulpeohajima (슬퍼하지마) - Nie smuć się
Honjaga anya (
혼자가 아냐) - Nie jesteś sam (honja = sam, ga to końcówka dodawana do podmiotów)
Nae soneul jabayo (내 손을 잡아요) - Złap mnie za rękę (Nae - moją, son -dłoń, eul to końcówka dodawana do tematów, jabayo - złap)
Eonjena himi dwae julge (언제나 힘이 돼 줄게) - Zawsze będę twoją siłą (eonjena - zawsze, himi - siła razem z partykułą 'i', którą dodaje się do podmiotów)

1) Naega himi deul ttae naege dagaon geudae
Salmyeosi naegero wa immatchwo jun geudae
Machi mabeobcheoreom nal gamssajun
Jeongmal ireon gibun cheoeumiya Whoa

Salmyeosi (살며시) - delikatnie
Jeongmal (정말) - bardzo, naprawdę
Gibun (기분) - uczucie, nastrój

Gakkeumssigeun geudaedo himdeungayo
Geureoke honja seulpeohamyeon eotteokhae
Hana dulssik buri kkeojyeoganeun gonggan soge
Naega neol bichwojulge Oh

Eotteokhae (
어떡해) - jak, w jaki sposób, co robić (milion znaczeń jakby nie patrzeć XD)
Naega neol bichwojulge (내가 널 비춰줄게) - Będę na ciebie świecić (ach, te koreańskie teksty). Naega to forma 'ja' użyta z końcówką 'ga', używaną do podmiotów. Neol oznacza "ciebie", bichwojulge oznacze świecić w formie 'obietnicy' (na co wskazuje forma 'julge').

3) Gajang naege himi dwae jueotdeon
Nareul eonjena mideojudeon geudae
Dadeul geumanhae rago malhal ttae
Majimak niga barabol sarang
Ijen naega dwae julge

Geumanhae (그만해) - przestań
Majimak (마지막) - ostatni
Sarang (사랑) - miłość

Do następnego razu (*~▽~)

15.11.2013

Review: Odżywka do włosów, która mnie zaskoczyła - Timotei with Jericho Rose

Dzisiaj zaprezentuję wam odżywkę, która z moimi włosami poradziła sobie o wiele lepiej, niż odżywka z olejkiem arganowym. Moje włosy są bardzo podatne na wilgoć, więc bez odpowiednich kosmetyków nawet dzień po umyciu włosów mam niezły bajzel na głowie. Odżywkę z Timotei poleciła mi Wiksa i szczerze mówiąc nie spodziewałabym się, że wygra z arganem, który mam wrażenie tylko potęguje u mnie puszenie się włosów.

A więc co i jak?
Rzeczą pierwszą jest fakt, że odżywka z Timotei z serii with Jericho Rose nie ma w sobie parabenów, jak wszystkie kosmetyki z tej serii. Róża z Jerycha to kwiat pustynny, któremu wystarczy kilka kropel wody by odżył. Czy tak samo działa na włosach?

Moje włosy po tej odżywce są lśniące, bardziej 'zwarte' (nie powiem, że sypkie bo do tego im daleko, ale na pewno są łatwiejsze do ogarnięcia) i wyglądają bardzo zdrowo. Posiadam odżywkę do włosów normalnych, która wygląda tak:


Wydajność:
+ Mam odżywkę gdzieś od wakacji i używam ją prawie co każde mycie, a nadal mam koło 1/4 zawartości.
Cena:
+ Z tego co pamiętam, odżywka jest niedroga
Sposób użycia:
+ Pudełko ma wygodną zakrętkę, bo wystarczy nacisnąć, by z drugiej strony wyskoczył mały otwór :D
+ Nawet jeśli nałoży się odżywkę i od razu się ją spłuka, efekty są bardzo widoczne - prawie nigdy nie trzymam jej na włosach dłużej niż kilka sekund, ale to jedynie brak mojej cierpliwości
Zapach:+ Ma delikatną, ale przyjemną woń
Aplikacja:+ Wygodna; odżywka wygląda jak pianka, którą bardzo łatwo się nakłada

Komu polecam?

Osobom, które borykają się z puszącymi się włosami - ta odżywka lekko je 'przyliże', ale nie obciąży ich ani nie spłaszczy, oraz tym, którzy potrzebują nawilżenia włosów - moje włosy po rozjaśnianiu bez odżywek są szorstkie, a po nałożeniu tej z Timotei od razu robią się cudownie miękkie.

Myślę, że to tyle. Ta odżywka z pewnością będzie stałym elementem mojego mycia włosów. ^-^

13.11.2013

Dlaczego kocham dramy?

Muszę przyznać, że z początku nie pałałam miłością do koreańskich (czy też japońskich) dram. Uznawałam to za dosyć nudne i żmudne zajęcie, dlatego nie podejmowałam się żadnego oglądania.
Zmieniło się to, gdy za namową Este zaczęłam oglądać Perfect Girl Evolution (znane też jako Yamato Nadeshiko Shichihenge). Po tym jak wręcz pochłonęłam tą dramę - chciałam więcej. Najpierw padło na To The Beautiful You, ze względu na grającego tam Minho (Shawol się kłania), ale w trakcie zaczęłam również oglądać Personal Taste, gdzie Lee Minho skradł moje serce i do dzisiaj nie chce oddać.
Czy powinnam wypowiadać się o dramach, mając ich naprawdę niewiele na koncie? Myślę, że wiele dram jest do siebie podobnych, chociażby motyw wrednej i niekochanej przez lubego narzeczonej, czy też (znowu) wrednej, zakochanej w głównym bohaterze wrogini (?) głównej bohaterki, więc mogę się mimo wszystko subiektywnie wypowiedzieć, dlaczego kocham dramy.

1. Nauka języka.
Co jak co, ale to dzięki oglądaniu dram (i anime) podszkoliłam się w japońskim i koreańskim. Dzięki dramom możemy usłyszeć, jak dany język brzmi na codzień - bo nie, japoński nie brzmi tak, jak w anime.

2. Azjaci.
Nie okłamujmy się, że to jeden z głównych powodów dla których oglądamy dramy! Przystojni, niedostępni chłopcy to coś, co osobiście... naprawdę lubię, haha.
Macie tu moich dwóch faworytów, dram koreańskich jak i japońskich:

Lee Minho

Kazuya Kamenashi

3. Płaczliwe i romantyczne momenty.
Jestem raczej typem romantyczki, więc momenty, dzięki którym te seriale w ogóle zwą się dramami, są jednymi z tych, których naprawdę wyczekuję. Czasami zastanawiam się, czy nie powinnam zainwestować w większą ilość chusteczek...

4. Poznawanie kultury.
Ledwe stykanie ust podczas pocałunku jak w "Rich man, poor woman"? Wyczekiwanie przytulasków, których nadal nie możemy się doczekać? To nie brak umiejętności aktorskich, a zwykła kultura panująca w krajach, z których dramy pochodzą. Mimo to w koreańskich dramach okazuje się o wiele więcej uczuć, niż w tych japońskich.

5. Motywacja.
Może to głupie, ale zawsze oglądając koreańskie dramy i widząc te kolorowe bibeloty mam ochotę odświeżyć swój pokój, zawartość torebki czy też szafę. A jak przyjemnie się wtedy sprząta!

No, to tyle. A czy wy macie jakieś szczególne rzeczy, które kochacie w dramach? ♥

11.11.2013

Krótka relacja z konwentu

Tęskniliście? Nie? Dobra, mniejsza. Tak oto nastąpił koniec konwentu! Bardzo szybko to zleciało, człowiek nawet nie zorientował się kiedy była piąta rano. Niestety aparat padł mi zanim zrobiłam jakiekolwiek zdjęcia, efektem czego ja nie mam żadnych, więc wezmę focie od Aki i Kirai.

Co się działo?
- Na konwencie wybuchło sporo afer, nie będę przytaczać co o co było, ale nie powiem, działo się
- Nie było 'obiecanych' k-popowych płyt, ale było stoisko Solleim Team które pokochałam całym sercem
- Przez pierwszy dzień latałam w stroju meido, kilka osób chciało zdjęcie, spotkałam się nawet z "O, to Fuko" co było naprawdę miłe ^^ Zostałam też wbrew swojej woli wniesiona na samą górę szkoły, ale to nieważne XD Potem, po małym incydencie z rozlanym sokiem (nigdy więcej nie kupuję Tarczyna) przebrałam się i tak zostałam w randomowych ciuchach do końca konwentu
- Sleepa dzieliłam z min. Este, Yuri, Aki, Yeonem i kilkoma innymi fejmami B| Nie no, sleep był najlepszy, ludzie serio wspaniali, wynagrodzili wszystkie te konwentowe błędy jak mniej paneli i mniej fajnych stoisk ;;
- Jak zwykle większość czasu przesiedziałyśmy w music roomie
- Spałam może 5 godzin łącznie, więc dzisiaj odsypiałam (spałam 12 godzin, ale łeb nadal mi pęka)
- Wracanie do domu ze śpiącymi Yuri i Este jest po prostu NIE XD
- Po wyjściu z konwentu (coś koło dwunastej) spotkałyśmy się z Yoru i Amaii i poszłyśmy do Arkad, gdzie... zasnęłam w KFC... ;;
- Na panelu Aki i Yuri, którym były k-popowe kalambury, chciałam się nie odzywać bo jestem wstydliwa i nie chciałam wychodzić na środek. Koniec końców na środku byłam co drugą-trzecią osobę...XD Ale przynajmniej można było się pośmiać.

To chyba tyle, gdyby coś mi się przypomniało to jeszcze zaktualizuję post. Aktualnie i tak jestem zbyt zmęczona, żeby myśleć...XD Poniżej macie aż dwa zdjęcia, ponieważ reszta jest raczej osobista, derpowa lub...cokolwiek, a już niedługo recenzje dwóch koreańskich maseczek, które skusiłam się kupić na konwencie.

Jakże piękna tablica
Ja już w randomowych ciuchach chowająca się za Aki w moim wigu... XD Najpiękniejsza ♥

07.11.2013

Koreański z K-popem: EXO - MAMA

Dzisiaj, zgodnie z prośbą jednej z was - EXO ze swoją zacną MAMĄ~


1) Mama! ijen naege daedabhaejwo
Wae saramdeuri dallajyeottneunji
Areumdaun sijeoriraneunge jonjaehagin haettneunji
Ije deoneun saranghaneun beobdo ijeotgo
Baeryeohaneun mamdo irheotgo
Deungeul dollin chaero saragagi bappeungeol


Wae (왜) - dlaczego
Areumdaun (아름다운) - piękny
Baeryeoha (
배려하) - pielęgnacja, w piosence użyte z partykułą neun (는) oznaczajacą temat zdania

Ref) Urin deo isang nuneul maju haji anheulkka?
Sotonghaji anheulkka? saranghaji anheulkka?
Apeun hyeonsire dasi nunmuri heulleo
Bakkul su itdago bakkumyeon
Dwendago malhaeyo mama. mama.


Urin (우린) - my, razem z partykułą 'neun' skróconą do 'n'.
Nuneul (
눈을) - oczy
Anheulkka (않을까) - zaprzeczenie, można zinterpretować to jako "nie być", w piosence użyte jako "nigdy więcej".
Malhaeyo (
말해요) - oznacza "powiedz"

2) Eonjengabuteo urin seumateuhan
Gamoge jabaljeogeuro gadhyeo
Gonggwa ilro mandeun dijiteore nae ingyeogeul matgyeo

Nari galsurok wireoumman deohaejyeo
Uriga inganil su bakke eobtneun geon
Sangcheo batneun geot. Yeah-


Eonjengabuteo (
언젠가부터) - pewnego dnia
Gamog (감옥) - więzienie, partykuła 'e' użyta w piosence wskazuje miejsce ("w więzieniu")
Wireoum (외로움) - samotność, 'man' (만) użyte w piosence oznacza "tylko samotność".


3) Jukgo, jugigo ssaugo wechigo.
Igeon jeonjaengi aniya.

Dowajwoyo mamamama mamamama Turn back.
Ggaedatge mamamama mamamama Rolling back.
Bakgo chigo pyeoneul nanugo ssaugo
Igeon geimdo aniya.

Dowajwoyo mamamama mamamama Turn back.
Yeah-


Jukgo (죽고) - umieraj (bezokolicznik: jukda 죽다)
Jugigo (죽이고) - zabij (bezok.: jukida 죽이다)
Ssaugo (싸우고) - walcz (ssaeum 싸움)
Wechigo (외치고) - krzycz (Wechim 외침)
Dowajwoyo (도와줘요) - pomóż (bezokolicznik: 돕다 dopda)
Igeon jonjaengi aniya (이건 전쟁이 아니야.) - "To nie jest wojna". Igeon oznacza "to", jonjaeng to wojna, a partykuła "i" oznacza temat zdania. Aniya to zaprzeczenie.
Igeon geimdo aniya (이건 게임도 아니야) - Jak wyżej, tyle że znaczenie to "To nie jest gra".

Na dzisiaj tyle. Z początku nie wiedziałam, za jakie słowa się zabrać, ponieważ to obszerna piosenka, ale mam nadzieję, że będzie to przydatne. ^-^

04.11.2013

Shake wspomagający cerę

Tym razem trochę o urodzie! Krótki post, ale mam nadzieję, że okaże się dla was przydatny. Z góry też piszę, że nie mam na celu promowania Azjatyckiego Cukru, a jedynie samego shake'a, o którym filmik zrobiła. Ja tu jestem jedynie testerem XD


Kiedy zaczęłam pić taki shake regularnie, co jeden-dwa dni, muszę przyznać, że stan mojej cery nieco się poprawił, wydawała się bardziej promienna. W smaku też nie jest to takie złe, na szczęście wszystkie te owoce 'zagłuszają' smak szpinaku. Nawet czułam się nieco lepiej. Aktualnie nie piję tego ze względu na zwykłe lenistwo, ale mam nadzieję, że uda mi się niedługo wrócić do regularnego picia.

A wy próbowałyście takiego shake'a lub macie zamiar się skusić na spróbowanie?

01.11.2013

Halloween!

Halloween jest jednym z moich ulubionych świąt i mimo, że nie chodzę po domach zbierając cukierki to spędzam też czas w dogodnym gronie i nieraz z przebraniami. Tegoroczny spędziłam na nocce u Emilki, oglądając horrory i strasząc ludzi głupim makijażem (≧ω≦)


Wiem, że baaardzo profesjonalny make-up...XD

Poza tym, dzisiaj pobawiłam się po raz drugi w meido. Świetnie czuję się w tym stroju, fajnie by było
pracować w jakieś maid cafe w Japonii, ale raczej nie zacznę nawet o tym marzyć...^^"



Jestem strasznie zmęczona, bo poszłam spać o czwartej rano, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś porobić przez ten wieczór, chociażby skończyć dramę.

A wy jak spędziliście swoje Halloween? Obchodzicie je, czy macie raczej za bezsensowne święto?