28.09.2013

Warszawka

Więc... dzisiaj w nocy wróciłam z udanej wycieczki do Warszawy! Spodziewałam się czegoś innego, stolicę wyobrażałam sobie inaczej, ale i tak się nie zawiodłam.

Dzień 1
Do Warszawy przyjechaliśmy około godziny 13. Tuż przy wjeździe do miasta przywitał nas niestety deszcz, więc w drodze do pierwszej atrakcji - Centrum Nauki Kopernik, bardzo zmokliśmy. Zabawnie się czułam w kapturze naciągniętym na oczy i z parasolką w ręce XD

Focia w brudnym lustrze kibla Centrum Nauki
Super kolega o imieniu Feliks hehe

Kiedy zobaczyłam po drodze Azjatów zaczęłam się oczywiście cieszyć i próbować wyczaić, skąd są. Nie traktuję Azjatów jak cudo natury, ale mieszkając w małym mieście nie jestem do nich przyzwyczajona, stąd to zainteresowanie. No i jestem trochę azjatoseksualna...XD Potem, kiedy ja, Emilka i Ibuki poszłyśmy na piętro okazało się, że zgubiłam kartę. Kolega hojnie oddał mi swoją, na początku wciskając mi ściemę, że znalazł moją.
Ku mojemu zdziwieniu, naszym następnym przystankiem były Złote Tarasy, chociaż mieliśmy tam jechać na końcu, gdyby został nam czas. Oczywiście Fuko jak zwykle włączył się radar na Azjatów, ale well... Raz, kiedy mijało nas takich dwóch, jeden z nich patrzył na mnie i się do mnie uśmiechał; nawet nie wiecie, jak potem marudziłam...XD "Ale on się do mnie uśmiechnął!", ach te kobiety... Anyway. W bodajże Bershce spotkałyśmy Honey. Nie wspomnę już, że najpierw zwróciłam uwagę na chłopaka z którym była, a dopiero potem zauważyłam, że to ona. Cóż, niczym się nie wyróżniała. Kiedy jechałam na któreś piętro, zobaczyłam w dole Dominikę Budzyńską - moje make-upowe guru. Nie miałam jednak zawracać za przeproszeniem dupy komukolwiek kogo spotkałam i dałam im w spokoju robić zakupy.
Wyczaiłam też w sklepie creepersy, ale za taką cenę wolałam kupić na necie takie, które naprawdę mi się podobają, a nie typowe przeciętne czarne czy w panterkę. Koniec końców kupiłam sobie tylko bluzkę i bluzę, bo jedyne czym się różni sklep w Warszawie od sklepu we Wrocławiu to cena.

My niewyspane maluszki ;;
Po zakupach pojechaliśmy do hotelu, mieliśmy kolację (mam teraz uraz do jedzenia, seriously), potem ofc super imprezy (ganie w butelkę ftw) i spaciu.

Dzień 2
Pobudka o 8. Do pokoju wbili koledzy z "Dzień dobry, panie", potem wyszli żebyśmy się mogły w spokoju przebrać XD Po zniesieniu bagaży i śniadaniu (uraz do herbaty wita, jakim prawem dali tam miodu od którego mi zawsze niedobrze?) pojechaliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego.

W za dużej kurtce kolegi lul ;w; Niewyspana + blogger coś miesza z jakością

Strasznie mi się tam podobało, niektóre rzeczy były naprawdę ciekawe, zbieranie kartek to była swojego rodzaju przygoda, a bicie serca w centrum Muzeum jest po prostu mistrzowskie.
Potem udaliśmy się do Starego Miasta. To było chyba dla mnie najmniej ciekawe, ale to pewnie ze zmęczenia i zimna.


Potem mieliśmy czas, żeby coś na Starym Mieście zjeść i potem powrót do domu. Droga powrotna była o wiele krótsza, bo jechaliśmy około 7 godzin. Poza tym oglądaliśmy filmy, a potem śpiewaliśmy karaoke, a raczej krzyczeliśmy. Dziwne, że nie boli mnie dziś gardło XD
A na koniec focia moja i Ibuki - aż tak bardzo nudziło nam się w pokoju:


Pierwsze takiej super jakosci, bo robione telefonem ;w; Robiłyśmy za wycieczkowe kotki~

No, to chyba tyle. Wiele innych zdjęć ma Emilka, więc też nie mam jak narazie zapostować czegoś więcej, poza tym ileż można zdjęć? Dzisiaj odpoczywam w zaciszu domowym, bo już jutro trzeba szykować się do szkoły (≧ω≦)

24.09.2013

Do the catwalk.

Hej hej! Dzisiejszy post randomowy, ponieważ ostatnio mam urwanie głowy. W czwartek jadę na wycieczkę do Warszawy i nie będzie mnie trochę, ale w sobotę/niedzielę zasypię was pewnie zdjęciami. ^^ Dzisiaj odwiedziłam fryzjera, żeby w tej Warszawie coś widzieć (moja grzywka była tak długa, że czasami musiałam zaczesywać ją na bok). Szczerze przyznam, że kocham odwiedzać moją fryzjerkę, zawsze rozgadamy się na temat włosów a moje włosy wracają od niej takie błyszczące ( ´∀`)☆


Zdziwiłam się też ich długością, bo podcinałam je, a nadal wyglądają na o wiele dłuższe, niż były jeszcze miesiac temu! Chyba pozwolę sobie zwalić winę na kosmetyki jak i pokrzywę, którą ostatnio piję codziennie, nie tyle dla włosów co dla samego smaku. ^^

A nawiązując do tyłu posta - strasznie podoba mi się piosenka SNSD "Do the catwalk", jest taka inna i teoretycznie wolna, ale nadal taneczna. Słyszałyście ją już? Co o niej myślicie? (≧ω≦)


16.09.2013

OOTD: It's been raining since you left.

Ostatnio zasypuję was outfitami, ale kiedy jest szkoła nie wiele czasu na cykanie randomowych fot, bo nawet nie ma za wiele okazji, by gdzieś z kimś wyjść. Swoją drogą nawet dzisiejsze zdjęcia były robione na szybko, bo czasu brak. Z jednej strony człowiek narzeka na rutynę, a z drugiej nie ma chwili wytchnienia.
Ostrzegam, że dzisiejszy tydzień zostanie chyba nazwanym tygodniem z zamazaną twarzą. Ach ta niefotogeniczność 。◕ ‿ ◕。

Emilka lubi robić zdjęcia z zaskoczenia : )) Szatanica.

 Bluzka & spódnica: No name | Buty: Deichmann

Generalnie strasznie lubię tą bluzkę, bo przy kołnierzyku ma jeszcze taką uroczą koronkę~ I nie wiem, jakim cudem paski w dół mnie pogrubiają, ale ok.
A teraz czas na fociszowy spam, bo dawno nie było niczego randomowego!


A oto, jak wyglądała moja twórcza lekcja fizyki.



Dlaczego ja zawsze trzaskam selci, really...
W nocy tak mi się nudziło, że zaczęłam oglądać na telefonie nowe anime, tym razem padło na Free!. Tak się wciągnęłam, że odcinki dokańczałam w szkole...XD
A już niedługo kolejny post z jesiennymi inspiracjami! Poza tym jeśli macie jakieś propozycje co do postów, to piszcie w komentarzach. (´ω`)
Ciaossu~

14.09.2013

Podstawy języka koreańskiego

Dosyć sporo osób mnie o to prosiło, więc oto i on - post o języku koreańskim. Z góry zaznaczam, że nie jestem żadnym super znawcą języka koreańskiego i jest to post z punktu widzenia osoby, która tak jak zapewne wiele z was, uczyła się go od podstaw. Poniżej znajdziecie jedynie rady czy ćwiczenia, które, mam nadzieję, chociaż trochę wam pomogą. Wszystko podam w punktach, ponieważ myślę, że bez sensu byłoby tworzenie tu słownika.

1. Wymowa

Przyznam, że nieco mnie zżera, kiedy słyszę ten twardy, typowo polski akcent. Okej, jesteśmy Polakami, ale myślę, że naśladowanie akcentu to nic trudnego. Dobrym sposobem tutaj będzie oglądanie dram i filmów! Trzeba pamiętać, że język koreański brzmi miękko, i nieraz można nawet odnieść wrażenie, że Koreańczycy mówią 'byle jak'; czasami ciężko odróżnić jedno słowo od drugiego XD Dlatego nie starajcie się wymawiać dokładnie każdego słowa, a jedynie pilnujcie, żeby brzmiało właściwie.

2. Alfabet

Czyli właściwie pierwsze, czego powinniście się nauczyć! Koreański alfabet ma zbliżoną ilość znaków do naszego i da się go nauczyć w nawet 2 dni. Dla łatwiejszego zapamiętania możecie sobie bazgrać nawet w szkole z tyłu zeszytu, kojarzyć sobie z czymś literki - ja np. przy zapisie imienia "Taemin" często pisząc mówię "Ehmin" zamiast "Taemin", bo pierwsza sylaba wygląda jak "EH"...XD
Poza tym dalsza nauka języka będzie łatwiejsza.

3. Gramatyka
Jedna z rzeczy wartych zapamiętania - czasownik stoi na końcu. Poza tym trzeba nauczyć się końcówek, które niestety trzeba rozgryźć samemu, ponieważ nawet ja sama początkowo miałam problem z rozróżnieniem, która jest do czego.
Przykład:
나 (na) oznacza nieformalne "ja". Dodając końcówkę '를' zamieniamy to słowo na 'mnie', w kontekście np."Kochaj mnie".

4. HonoryfikatywnośćW Korei szacunek do drugiej osoby stoi na pierwszym miejscu. Ze względu na wiek, stanowisko, stan czy status społeczny do każdej osoby należy zwracać się w określony sposób. Poza słowami typu 'oppa', 'noona' czy dodawaniem końcówki 'ssi' do imion, należy też używać odpowiedniej formy czasownika. Dla przykładu, grzeczna, ale nieformalna forma "jestem" brzmi "있어요" (isseoyo), podczas gdy bardzo formalna forma, której używa się do osób starszych od nas, brzmi "이습니다" (iseubnida). Z tego względu w większości piosenek używa się nieformalnych czasowników, czyli w tym wypadku brzmiałoby to "있어" (isseo).

5. Jak ja się uczyłam?
Mimo, że może dla niektórych z was koreański wydaje się czarną magią, to stosunkowo łatwy język. To, co do tej pory umiem, to słownikowa, podręcznikowa i k-popowa (XD) wiedza. Dramy również wiele mi pomogły, chociaż obejrzałam raptem 'aż' dwie. Poza tym dobrym sposobem jest śledzenie tekstów piosenek, tłumaczenie ich, rozgryzanie które słowo oznacza co.

Myślę, że wypisywanie tutaj pojedynczych słów jest nieco bez sensu, bo musiałabym stworzyć cały słownik. Poza tym osoby siedzące w k-popie i dramach z pewnością znają chociaż kilka słów. ^^ Żeby jednak nie było za pusto, podam wam chociaż to, jak się przedstawiać, jako przykład honoryfikatywności.

Formalnie (pominęłam już kwestię nazwiska i podawałam samo imię):
안녕하세요, 저 이름은 효주 입니다.
Annyeonghaseyo, cho irumeun Hyo-Ju ibnida.
Dzień dobry, nazywam się Hyo-Ju.


Nieco mniej formalnie:
안녕하세요, 저는 효주 입니다.
Annyeonghaseyo, choneun Hyo-Ju ibnida.
Dzień dobry, jestem Hyo-Ju.

Lub:
안녕하세요, 효주에요.
Annyeonghaseyo, Hyo-Ju yeyo.
Dzień dobry, jestem Hyo-Ju.


Witając się z przyjaciółmi i osobami w tym samym wieku możemy powiedzieć:
안녕, 효주에요.
Annyeong, Hyo-Ju yeyo.
Cześć, jestem Hyo-Ju.


Szczerze mogę powiedzieć, że to właśnie ta formalność jest najtrudniejsza do ogarnięcia. W Korei pytanie o wiek, pracę czy to, czy jest się np. zamężną jest raczej na porządku dziennym - ludzie muszą 'wybadać', jak mają się do siebie zwracać.
Mam nadzieję że ten wpis był chociaż nieco pomocny, a jeśli czegoś nie rozumiecie lub potrzebujecie rady z chęcią pomogę na asku, nie gryzę, aczkolwiek też wszystkiego nie wiem. ♥
안녕~

09.09.2013

Liebster Award

Zostałam nominowana do Liebster Award przez Emikorenai, Pasteldisaster i Mayu Chan, za co bardzo dziękuję ♥ Nawet nie wiedziałam, że istnieje polska wersja tej nominacji. No, w każdym razie..

''Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za 'Dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów,więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań  otrzymanych od osoby,która Cię nominowała.Następnie Ty nominujesz 11 blogów (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.''

Pytania od Emikorenai:

1. Gdyby wypadła szansa coś radykalnie zmienić w życiu, co by to było?
Miejsce zamieszkania.

2. Lubisz siebie?

Miewam dni, kiedy tak, miewam dni, kiedy nie.



3. Jakiej muzyki słuchasz?
Wszystkiego co wpadnie mi w ucho, ale głównie k-pop, j-rock i j-pop.

4. Co odczuwasz, gdy widzisz czyjś ból?
Może wyjdę na bezduszną, ale nie zawsze czuję współczucie. Zależy też, jaki to rodzaj bólu i kto go przeżywa.

5. Ulubiona pora roku.
Nie mam takiej, w każdej mam coś co lubię i czego nie lubię. ^^

6. Ile masz lat?
Mentalnie 6, w papierach piętnaście wiosen i osiem miesięcy.

7. Co Ci daje pisanie bloga?
Na pewno pewien rodzaj satysfakcji.

8. Uważasz, że jesteś artystyczną osobą?
Tak, zawsze miałam duszę artystki i byłam raczej roskojarzonym dzieciakiem ^^

9. Jaki masz talent?
Nie mam żadnego, aczkolwiek do reszty poświęcam się śpiewu i tańcowi.

10.  Lubisz czytać?
Uwielbiam. ♥

11. Czy tolerujesz pijaństwo?
Picie alkoholu owszem, pijaństwo - nie.

Pytania od Mayu Chan:

1. Jaka jest twoja pasja?

Śpiew, rysowanie, jazda konna, moda.
2. Co jest twoją ulubioną potrawą?

Sajgonki!
3. Dlaczego zaczęłaś/zacząłeś pisać bloga?

Powodu założenia pierwszego nie pamiętam, ale ten założyłam po to, żeby móc dzielić się moją nudną osobą innymi XD
4. Jakiej muzyki słuchasz?

Jak wyżej.
5. Wolisz deszcz czy słoneczną pogodę?

Uwielbiam deszcz, ale tylko, gdy siedzę w domu. Ale nie lubię też, jak smaży słońce.
6. Zdarza ci się kogoś okłamać?

Pewnie, chyba rzadko komu udaje się nigdy nie kłamać.
7. Ulubiony kolor?

Nie mam jednego, ale powiedzmy, że miętowy/pastelowy róż.
8. Czy chciałbyś/chciałabyś być sławną osobą?

Szczerze to tak, mimo, że nie uważam się za nikogo wyjątkowego.
9. Czujesz się dobrze w towarzystwie całej rodziny?

Zazwyczaj czuję się dosyć niezręcznie chyba, że to tylko ta naj-najbliższa rodzina.
10. Czy twoi znajomi cię akceptują?

Myślę, że tak. W szkole nie ma przerwy, na której bym z kimś nie rozmawiała, a w końcu kto by gadał z kimś, kogo nie lubi...? xD
11. Gdzie spędzasz najwięcej czasu : 3

W domu. Ja nolife.

Pytania od Pasteldisaster:

1. Jakich języków się uczysz?

Angielski, japoński, koreański, chiński, włoski, hiszpański, niemiecki.

2. Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w swoim wyglądzie?

Bardzo wiele rzeczy, min. swoją cerę czy nos.

3. Twoja najdroższa pamiątka?

Wszelkie pamiątki po moim dziadku.

4. Ulubiona książka?

Seria Harrego Pottera.

5. Ulubiona drama/serial/film?

Personal Taste/Silent Hill.

6. Zwierzę, którego nie lubisz?

Większość owadów.

7. Co byś zrobił/ła gdybyś mógł/ła zajrzeć w ludzkie myśli?

Raczej nie chciałabym móc tego robić.

8. Ulubiony zespół?

Ojoj, nie ma jednego takiego ;;

9. Ekstrawertyk czy introwertyk?

Nie mam pojęcia, raczej introwertyk..

10. Idealne popołudnie?

Każde, podczas którego nie będę się nudzić i będzie wesoło, a nie smutno c:

11. Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w szkole/pracy co by to było?

Uczniowie. Mam dość tych wszystkich gimbusów.

Nie obserwuję aż 11 polskich blogów, ale znominuję te, które obserwuję i powiadomię je jakoś niedługo. ♥

Pytania dla nominowanych:
1. Co chcesz osiągnąć w życiu?
2. Czego nie tolerujesz w zachowaniu innych?
3. Znienawidzony przedmiot szkolny?
4. Jesteś uzależniona od telefonu komórkowego?
5. Ulubiony sport?
6. Jesteś aktywną, czy raczej leniwą osobą?
7. Jakiego słowa nadużywasz?
8. Co dostrzegasz w wyglądzie płci przeciwnej jako pierwsze?
9. Słuchasz teraz jakiejś piosenki? Jeśli tak - jakiej?
10. W czym jesteś najlepsza?
11. Wierzysz, że spełnisz swoje marzenia?

05.09.2013

OOTD: We accept the love we think we deserve.

Właściwie pierwszy "oficjalny" outfitowy post! Jednocześnie opowiem nieco o całym dniu spędzonym z Emilką - widziałyśmy się od 8 rano, aż do 22. Jak na rok szkolny to całkiem nieźle, a tak długie spotkanie nie było nawet planowane. Także najpierw łapcie jakieś oufitowe focisze; trochę szkolnie, trochę podwórkowo:






Buty: Jeremy Scott | Spodnie: H&M | Koszula: Reporter

Przepraszam za te skarpetki...XD Enyłej, czas opisać nieco ten dzień. Po szkole i fakultetach, na których miałam tyle jedzenia, a raczej słodyczy, jakbym w życiu nie jadła (czekolada, chipsy, rurki...nauczycielka nie dawała mi przez to żyć) poszłyśmy na miasto, żeby zjeść sobie lody. Kiedy siedziałyśmy sobie na ławce, nagle spotkałyśmy mamę Emilki. Trochę zdziwko. Nagle się okazało, że nasze mamy się umówiły, i tym sposobem Emilka wylądowała u mnie. Coby nie nudzić się w domu, wyszłyśmy sobie porobić derpowe zdjęcia.

Podoba mi się nastrój tego zdjęcia xD

Ofc mina typu: "Co się dzieje?"


Nasze wspólne zdjęcia są tak derpowe, że raczej ich tu nie udostępnię, ale pamiątka zawsze jakaś jest~

Minęły ledwo cztery dni, a ja już zaczynam odczuwać ten natłok nauki. Cóż, trzecia klasa zawsze jest pełna roboty. ^^"

02.09.2013

Back to school

Dzisiejszy dzień spędziłam z Emilką i Este; Yuri nagle musiała gdzieś pojechać. Mimo to dobrze się bawiłam i mam większą ochotę iść do szkoły, mimo, że tyle znajomych mi osób jest teraz porozrzucanych po różnych szkołach. Mam nadzieję, że nie stracę z wszystkimi kontaktu.

Tak btw dzisiejszego postu, do outfitu na dziś zainspirował mnie strój Lee Youn Ju:


I oto, co mi wyszło:


Dodałam od siebie podkolanówki, bo było trochę zimno. ^^"
Generalnie strasznie dużo dzisiaj zjadłam, najpierw sajgonki i pogawędka z właścicielem (którego przyznam, że średnio rozumiałam XD), potem mini cheese burger... czuję się tak pełna, że już nic dziś chyba nie zjem.

Tyle na dziś. Ciaossu~